Szukaj:Słowo(a): MZK Żywiec mzk

W piatek wieczorem chcę dostać się z Bielska do Międzybrodzia potrzebuję
informacji o możliwości dostania się tam (o taxi to już wiem interesują
mnie
tańsze środki lokomocji)
Romek



Ewentualnie interesuje mnie połączenie z Żywca, podobno komunikacja MZK
obsługuje to połączenie - linia nr 16?
Romek



| W piatek wieczorem chcę dostać się z Bielska do Międzybrodzia
| potrzebuję informacji o możliwości dostania się tam (o taxi to
| już wiem interesują
mnie
| tańsze środki lokomocji)
| Romek

Ewentualnie interesuje mnie połączenie z Żywca, podobno
komunikacja MZK obsługuje to połączenie - linia nr 16?
Romek



Jak Dziadek oferuje się Cię podzrucić to skorzystaj postawiśz mu ze 2
piwa i będziecie kwita i tak szybciej się tam nie dostaniesz, a z żywca
do autobus jest chyba co godzinę, lub rzadzej, zresztą zalezy o jakiej
porze
sprawdź na www.zywiec.pl
http://www.mzk.zywiec.pl/pages/rozklad.html#zpkp

Po wklejeniu takiego stylu:
BODY { MARGIN-TOP: 0cm; MARGIN-LEFT: 0cm; MARGIN-RIGHT: 0cm; MARGIN-BOTTOM:
0cm }
Odstęp nadal jest tyle że ok. jednego mm.

Chce osiągnąć takie efekt jak na np: http://www.mzk.zywiec.pl/ stronę html
idealnie przylega do przeglądarki.

Jak to zrobić ?

Jeżeli NTG to gdzie pytać o takie rzeczy ?

Według wcześniejszych zapowiedzi, w poniedziałek na trasy miały już nie
wyjechać pociągi relacji Żywiec - Sucha Beskidzka, Pawłowice Śląskie -
Chybie i Żory - Pawłowice. W sumie ok. 40 pociągów. - Odwołujemy planowane
wcześniej zawieszenia - powiedziała nam Katarzyna Kurzydło, naczelniczka
wydziału przewozów w Śląskim Zakładzie Przewozów Regionalnych PKP w
Katowicach.



Żory -Pawłowice. Jak można odwołać zawieszenie czegoś, czego nie ma. Ten
jedyny pociąg, który jeździ po tym kawałku torów, nigdy nie jeździł przez
Pawłowice. Z Żor do  Pawłowic można dojechać tylko linią 307 MZK  i całą
masą pekaesów. Albo bruttem :-)


| Moment, moment. Pod zaklad w Bielsku oprocz linii Sucha - Zywiec , Zwardon
| Zywiec i innych podlegaja tez w rejonie Orzesza, a dokladniej nawet
Mikolow
| podlega pod Bielsko.

No, faktycznie. Obciążenie na trasie Mikołów - Orzesze jest takie, że orzesz
ku...
Strach się bać



Boi to sie chyba PKP konkurencji. Po zawieszeniu ruchu na linii Orzesze - Zory
MZK JAstrzebie Zdroj utworzyl linie 314 obslugujaca ta trase. A teraz to nawet
ich rozklady zostaly usuniete z dworca w Orzeszu, by pasazerowie nie wiedzieli
ze jest ktos oprocz PKP kto obsluguje ta trase. :-)

_____________

Komunikacja Miejska w Gliwicach http://pieczu.prv.pl/
* Jesli odpowiadaszc na priv to usun "spam." z adresu *


| No więc, zostawiłbym samochód,
| gdyby:

Bilet calodzienny obowiazywal w tramwajach i jak wyzej (kioski)...



i zrobil sie z niego 24 godz.

Jaworzno, Tychy, Jastrzebie, Zory, Rybnik, Czechowice, Bielsko,
Zywiec, Czestochowa, Raciborz, Zawiercie, Myszkow przystapily do KZK i nie
zmieniono by ceny sieciowki :)



Chwila, chwila.
1. Gdy MZK Tychy wstapi do KZK to bedziemy juz w Zorach :)
2. Skoro juz jestesmy w Zywcu, a ten to z Gornym Slaskiem ma naprawde malo
wspolnego, to moze przejac E-30 i dolaczyc go jako zwykle 8?? ?

Łukasz Pisarek

------------------------------
Komunikacja Miejska w Gliwicach http://www.komunikacja.silesianet.pl/



| No więc, zostawiłbym samochód,
| gdyby:

| Bilet calodzienny obowiazywal w tramwajach i jak wyzej (kioski)...

i zrobil sie z niego 24 godz.

| Jaworzno, Tychy, Jastrzebie, Zory, Rybnik, Czechowice, Bielsko,
| Zywiec, Czestochowa, Raciborz, Zawiercie, Myszkow przystapily do KZK i nie
| zmieniono by ceny sieciowki :)

Chwila, chwila.
1. Gdy MZK Tychy wstapi do KZK to bedziemy juz w Zorach :)
2. Skoro juz jestesmy w Zywcu, a ten to z Gornym Slaskiem ma naprawde malo
wspolnego, to moze przejac E-30 i dolaczyc go jako zwykle 8?? ?



No panowie. Jak juz przejmujemy E30, to Krakow tez musi byc nasz ;-)

WILQ


| Możliwy jest jeszcze jeden scenariusz. Do przetargu stanie tylko Miejski
Zakład
| Komunikacyjny z Żywca. Z braku innych chętnych, to jego oferta zwycięży.
Wydaje
| się jednak mało prawdopodobny.

Co za brednie. Przecież wtedy przetarg będzie nieważny i tyle. Problem w
tym, że w tym artykule nawet nie pisze dokładnie na czym ten przetarg
polega - czy chodzi o obsługę linii, czy o obsługę całej komunikacji, czy
jak.



W ogole nie za bardzo rozumiem o co chodzi w tym artykule. Podstawowe py
tanie to kto organizuje KM w Zywcu - gmina czy MZK. Jezeli gmina, to po
przetargu bedzie jezdzil inny przewoznik, ale bilety zostana te same, wiec
problemu nie ma (oczywiscie MZK bedzie pokrzywdzone). Jezeli MZK jest or
ganizatorem, to gmina nie ma nic do "przetargiwania" ;-)

WILQ

- U nas zajedzie z Wieprza do Kocurowa za 2,6 zł, a jakie stawki
obowiązują w
PKS to każdy wie. Przemawiają za nami doświadczenie, skoordynowany rozkład
jazdy (...) - podsumował dyrektor.



Hehe , skoordynowany rozklad jazdy, chyba jakies brednie - specjalnoscia MZK
Zywiec jest puszczanie autobusow stadami i to od zawsze. Ulozenie rozkladu
16 linii chyba nie powinno byc problemem
pozdraw
Tomek Hnatków


Jezeli wygrałby np. PKS to nici z  jazdy na jeden bilet do Kocurowa (część
gmuny Żywiec).



A co stoi na przeszkodzie, żeby była bezposrednia linia PKS z Wieprza do
Kocurowa?
Jesli obecnie na jednym bilecie za 2,60zl mozna przebyc tą trasę, to
znaczy, że MZK taką linię ma. Zmiana przewoznika nie musi oznaczac
zmiany trasy, rozkładu czy też cen biletów.

A co powiesz nt. poprawności informacji zawartych na stronach
internetowych np. PKM Czechowice-Dziedzice, MZK Bielsko-Biała, MZK
Żywiec, MZK Jastrzębie Zdrój, ZTZ Rybnik, MZK Tychy, PKM Jaworzno,
MZKP Tarnowskie Góry?



PKMC-D, MZK Ż, MZK JZ, ZTZ - pierwsze slysze (podejrzewam ze strony w stylu
ZKKM)
MZK Tychy, PKM Jaworzno - nie mam nic do zarzucenia
MZKP i MZK BB - takie sobie, skromne strony wiec i bledow malo
(dodam na marginesie ze na stronie ZKKM bledow nie ma wcale - i rownie duzo
jest informacji)

pdr
Olo

Potrzebuję informacji o zakupionych w 1997 roku przez MZK Żywiec Jelczach
M11 o numerach taborowych 335 i 337. Zostały one zakupione prawdopodobnie z
Solca Kujawskiego jako NOWE!!! [rok produkcji 1997] Czy ktoś wie, gdzie one
jeździły wcześniej? i skąd one się wzięły w Solcu?

pozdrawiam
Andrzej Pionka


Potrzebuję informacji o zakupionych w 1997 roku przez MZK Żywiec Jelczach
M11 o numerach taborowych 335 i 337. Zostały one zakupione prawdopodobnie z
Solca Kujawskiego jako NOWE!!! [rok produkcji 1997] Czy ktoś wie, gdzie one
jeździły wcześniej? i skąd one się wzięły w Solcu?



Mogły pochodzić, np. z MZK Tomaszów Mazowiecki, który w 1997 sprzedał (ale do
Kapeny) kilka migów:
# 47 ex  67 exex 267 - SUJM11000H001442 – 0163 - rocznik 1987
# 46 ex 246 - SUJM11000J002563 – 0335 - rocznik 1988, Sprzedany 10.12.1997 -
KPNA „Kapena” Słupsk
# 2 ex 202 – SUJM11000J002568 – 0317 - rocznik 1988, Sprzedany -
KPNA „Kapena” Słupsk

2 inne sprzedane z MZK Tomaszów Maz. do Kapeny jeździły w Jaworznie - #162 i
163, a innego kupił bezpośrednio z Tomaszowa PKS Dzierżoniów. Szczegóły na
TWB.
A masz może numery podwozi tych, o których piszesz?

pzdr
Krzychu


To moze inaczej - jak to wygladalo w innych wojewodztwach?



W opolskim było WPK i zakłady w Opolu, Nysie, Kędzierzynie i Brzegu, w
olsztyńskim i tarnowskim podobnie. Podejrzewam, że w innych województwach
też były WPK lub WPKM.

Bo wynika z tego, ze w latach 1975-80 WPK objelo cale wojewodztwo
katowickie i
nie bylo zadnego innego przedsiebiorstwa (nawet do Wolbromia dotarli)
;-), ale przed 1975 obok WPK w wojewodztwie mogly tez istniec inne
przedsiebiorstwa jak MZK Czestochowa i MZK Bielsko (bo tak sie pewnie
nazywaly).



W Bielsku - do 1975 i od 1982 roku było MPK, a w latach 1975-1982 WPK z
dwoma zakładami (Bielsko i Żywiec).
W Częstochowie do 1991 roku było MPK.

PS: Btw, czemu w Czestochowie dwa zaklady, a w Bielsku jeden? ;-)



Bo Częstochowa jest większa :-) Chciałem rozdzielić tramwaje i autobusy na 2
zakłady.

Pzdr
Jacek Sobota


Problem polega na tym, że spora część połączeń (czy też kursów - zależy jak
rozliczać) jest dochodowa i to nawet bardzo.



Oczywiście! Wystarczy spojrzeć chociażby, na jakich trasach jeżdżą
"prywaciarze".

Oczywistym jest, że jesli np. gmina chce wozić dwie stare omy na
jakieś zadupie to musi do tego dopłacić, bo taki kurs na siebie nie
zarobi.



Właśnie. Niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego np. starosta powiatowy z
Żywca dopłaca do MZK Żywiec, aby "czerwone" autobusy mogły jeździć do
Świnnej, a nie dopłaca np. do kursów do Pewli albo Jeleśni? Czy ludzie
tam mieszkający są mniej ważni? Jeśli ktoś chce mieszczać na wsi i
nie płacić ZUSu tylko KRUS (oszczędności), to niech przynajmniej
dopłaca do dojazdów :-)

Francuzi madrzy,wymylili ustrojstwo do "widzenia z tylu" dla kosmonautow, Amerykanie riposta - patent zarejestrowany w dziale sprzet dla pletwonurkow.
Drugi patent dotyczyl zaworu "do oddychania" takze do skafandrow dla kosmonautow, Amerykanie znowu riposta rejstracja juz jest - wyposazenie... trumny na wypadek pochowania kogos zywcem.

Kiedys patentowalem urzadzenie sortujace, liczace, paczkujace bilon, oraz urzadzenie przyjmujace banknot lub bilon i wydajace reszte + kwit.
Pierwsze urzadzenie sprzedalem jako pomysl racjonalizatorski PKP, drugie mozna ogladac na autostradach... francuskich, gdy patent wygasl widzialem takze to w automatach telefonicznych na zachodzie (procedure patentowa prowadzili Francuzi).

Zalatwic patent na cos, to trzeba miec patent.

Jutro zrejestruje te klocki jezeli brak zastrzezenia kolorow lub jednego z wymiarow. Tam nawet musi byc zastrzezenie np. dzielenia np. jednego z elementow na pol w jego grubosci. Mialem z tym do czynienia to znam ten bol, zas zastrzezenie patentu na caly swiat i wieczyscie to kilkadziesiat milionow euro (najmniej)!!!

Dla bogatego sponsora mam do sprzedania "czarna skrzynke" do samochodu! Odstepne, liczac do zyskow skromne!

Prototyp byl wykonany i testowany, budowa nowego to kwestia 2-3 tygodni i (tak juz "coby" solidnie) okolo 1700-2000 zlotych.

Bobiku, wzor na to lusterko juz mam opracowany, moze MZK kupi i opatentuje, tylko na Europe...
Koszt calosci dla jednego autobusu okolo tysiaca zlotych.
Znalazłem, ale inną S*B*5*9*5*4*5 (to jakby google tu wpadły) Też mi się wydaje, bo na zdjęciach i na filmiku już jej nie mam. Pewnie w Bielsku gdzieś ją zostawiłem, bo przetrzepałem cały Żywiec. Po Bielsku się przejechałem i nic, obczaję jeszcze w paru miejscach, a od jutra MZK jak za dawnych czasów
Aktualnie w MZK Bielsko-Biała nie ma żadnych zasad numeracji. Od 1993 roku autobusy otrzymują kolejno numery od 001. Aktualnie najwyższy numer to 091. Nie ma kolejnych obsad tego samego numeru (już jest "dziura" po skasowanym IK415 #072).
Dawniej w latach 60-tych i 70-tych autobusy numerowano 1, lecz nie zawsze kolejno. Wraz powstaniem WPK Bielsko-Biała w połowie lat 70-tych zakres nrów 201-450 zarezerwowano dla zakładów w Oświęcimiu i Żywcu, najpierw kontynując nadawanie nrów do 200, następnie rozpoczęto nadawać numery od 451 (jednie 5 pierwszych Jelczy otrzymało wolne numery ze starego zakresu, mimo że inne autobusy otrzymywały już "nowe" numery). Tak w Bielsku-Białej do 1992 numery doszły od 451 do 734.
Znowu zawieszaja??? A ten do Buska Zdroju bedzie jezdzil dalej???


ZTCW, to poranny kurs Żywiec - Busko Zdrój z 6.45 i powrotny zostaje.

Zawieszeniu ulegają wszystkie kursy na linii Żywiec - Rychwałd (z wyjątkiem kursów modlitewnych), gdzie PKS podjął konkurencję z MZK Żywiec, które dostaje dotacje od gminy za kursowanie do wsi. Zobaczymy czy MZK przedłuży kursy z centrym Rychwałdu do pętli PKSu.
Nie, nie spotkałem się. W PPKS Żywiec za niewydanie biletu kierowca momentalnie wylatuje z roboty (kiedyś owszem - nie wydawali, podobno PKS tracił sporo wpływów miesięcznie, gdzieś to miałem zapisane ile).

W MZK Żywiec podobnie chcą wyrzucić kierowce, który nie wydał biletu (bo pani niechciała wziąć i rewizor ją złapał...)

Bo miastu powinno zależeć na tym by komunikacja była sprawna i ludzie nie musieli biegać z jednego parkingu na dworzec itd. Chodzi mi o to, że miasto/inny organ zajmuje się tym i niedopuszcza by busiarze robili co chcą, PKS blokował innych przewoźników itd. np. tak jak wygląda dworzec w Kętach: MZK, PKS i busiarze.

Co się dzieje z nowym dworcem a Andrychowie??
Było napisane, że wojewoda wstrzymał prywatyzację. Czyli chyba był ktoś chętny jak trzeba było wstrzymywać?

W wielu przypadkach lepiej od państwowych PKSów. I mają niższe ceny. Patrz : Autonaprawa Zamość.
IMHO jest jeszcze jedna możliwość - franczyza. Sprzedajemy autobusy kierowcom lub innym osobom i jeżdżą one jako prywatne, tyle że pod szyldem PKS. Tyle że nie wiem czy ten porąbany system koncesyjno-koordynacyjny na to pozwala.

Prywatny właściciel raczej nie będzie podtrzymywał wegetacji nierentownej firmy.


To wojewoda chciał je prywatyzować, ale mu minister nie pozwolił.

A ja jestem jakoś nieprzekonany do spółek pracowniczych, zwłaszcza ze związkami zawodowymi.
Co do powierzenia autobusów kieorwcom. Zanim przekształcono MZK Żywiec, chciano wprowadzić ten model, ale związki się nie zgodziły. Zdaje się to funkcjonowało na Podkarpaciu w MZKS i upada. To uważam za jeszcze gorszy pomysł niż państwowe.

To nie jest takie proste z tymi prywatnymi właścicielami. Nie można sobie przecież tak po prostu zwinąć interesu. Tutaj raczej chodziło mi o system decyzyjny w kwestii rozkładów jazdy. Autobusy jeżdżą jak sobie zażyczą sołectwa i inne małe wiochy. Autobus jedzie ze względu na nie, a tereny "po drodze" bo za to płacą.
To wojewoda chciał je prywatyzować, ale mu minister nie pozwolił.

Znaczy Pol. Tego można się było po tym k... spodziewać.

A ja jestem jakoś nieprzekonany do spółek pracowniczych, zwłaszcza ze związkami zawodowymi.

Ale to nie chodzi o to czy Ty jesteś przekonany ani ja tylko o to czy przekonają się do nich pasażerowie i będą korzystać z ich autobusów. Jeżeli nie - cóż...

Co do powierzenia autobusów kieorwcom. Zanim przekształcono MZK Żywiec, chciano wprowadzić ten model, ale związki się nie zgodziły. Zdaje się to funkcjonowało na Podkarpaciu w MZKS i upada. To uważam za jeszcze gorszy pomysł niż państwowe.

A ja uważam za lepszy. Jak kierowca nie będzie dbał o autobus, będzie chamski dla pasażerów czy coś po prostu idzie na zasiłek.

To nie jest takie proste z tymi prywatnymi właścicielami. Nie można sobie przecież tak po prostu zwinąć interesu. Tutaj raczej chodziło mi o system decyzyjny w kwestii rozkładów jazdy. Autobusy jeżdżą jak sobie zażyczą sołectwa i inne małe wiochy. Autobus jedzie ze względu na nie, a tereny "po drodze" bo za to płacą

Pierwsze słyszę że autobusy jeżdżą tak jak sobie zażyczą sołectwa
Gdybym został sołtysem to mógłbym zmieniać rozkład jazdy PKS? weź mnie nie rozśmieszaj
Nie, Pol już wtedy odszedł, a poza tym Pol był ministrem infrastruktury, nie skarbu (a właśnie to ministerstwo jest odpowiedzialne za prywatyzację). Zresztą kwestią transportu nikt się nie zajmuje, najwyżej otwieraniem kolejnych metrów autostrad (szerszych niż dłuższych).

Pasażerowie raczej się nie przekonają, bo poziom tych usług nie jest zbyt wysoki. Problemy z wymianą taboru, prawne na styku kierowca-(właściciel)-zakład. To jest zwykłe przedsiębiorstwo, tylko że kierowcy są właścicielami pojazdów, im nie zależy zbytnio by ich autobus był lepszy. System decyzyjny i "myślenie strategiczne" kuleje. W PPKS Bielsko-Biała, który jest państwowy, wykazuje większość "cech" które przypisujesz wyłącznie przewoźnikom prywatnym. Walka o pasażera, dodatkowe usługi, nowe autobusy, konkurencja cenowa, dążenie do podnoszenia jakości usług, zaborcza walka o najmniejszy skrawek linii itd.

Kierowca może sobie być chamski, bo i tak pieniądze dostaje "równo dzielone".

To nie za bardzo wiesz, jak wygląda system decyzyjny. Przy czym to odnosiło się do MZK Żywiec, które jeździ do innych gmin na kształt prywaciarza (gminy nie mają udziałów w przedsiębiorstwie, tylko płacą mu za wykonywanie usług i wobec czego żądają, by im jeździli jak im zagrają). Za zawyczaj radni przychodzą do MZK i pytają, czy mogą wykonać dany rozkład (to się przede wszystkim odnosi do tego, czy fizycznie jest to możliwe).

Śmiej się, śmiej Nic tylko siąść i płakać.
Jedno jest pewne: PKS Żywiec musi zprywatyzować się do końca 2006r. Na razie, wszystko wskazuje, że gminy jednak przejmą PKS, chociaż trudno mi uwierzyć, że wszystkie (po co ma ją mieć Czernichów, którego PKS Żywiec nie obsługuje, tylko MZK za mniej więcej 1,7 mln zł rocznie?). Zmiana właściciela nie powinna wpłynąć na jakość obsługi, a jeśli już, to raczej pozytywnie. Prywatyzacja jest niezbędna, gdyż PKS sam mimo wszystko pociągnąć długo nie może. Jedyne czego można się obawiać, to upolitycznienia decyzji w PKS. Cóż, taką formę prywatyzacji wybrano. Przedsiębiorstwo dobrze sobie radzi, jak gminy powiedzą nie, to znalazł by się jakiś inwestor (szkoda, że załoga raczej go nie chce).
Policzyłem sobie tych dyrektorów dla przykładu MZK Żywiec i wyszło mi w niekorzystnej wersji 20 gr na bilecie niezależnie od jego ceny.


Jak to można obliczyć: ilość sprzedanych biletów przez ilość pracowników czy inaczej, a po drugie oprócz tych dyrektorów jest jeszcze za dużo kierowników i kierowników tych kierowników, ilu jeszcze z najbliższych rodzin pracuje po to aby zajmować miejsce i otrzymywać dość wygórowaną pensję, a tak to ilu pracowników nieprodukcyjnych wychodzi na jednego kierowcę i mechanika (ale tylko tych fizycznych), u mnie kierowca jest jednocześnie mechanikiem, a wiem że w PKS i MPK to przeważnie kierowca nie potrafi nawet koła zmienić tylko czeka na pomoc techniczną do tego dochodzą jeszcze sprzątaczki oraz ich kierownicy, ja sam sprzątam autobusy po godzinach jazdy, a w niedzielę sam przeglądam i naprawiam I DLATEGO KOSZTY SĄ NIŻSZE
MZK Bielsko-Biała - 20 sztuk:

2 x Ikarus 411.08 (041, 042)
3 x Ikarus 412.08B (063-065)
9 x Man NL222 (077-085)
6 x Solaris Urbino 12 (086-091)

***************************
PKM Czechowice-Dziedzice - 4 sztuki:

3 x Solaris Urbino 12 (14-16)
1 x Solaris Urbino 15 (18 )

***************************
ZGK Cieszyn - 11 sztuk:

1 x DAB 0860S (156)
5 x Jelcz M125M (157-161)
5 x Jelcz M101I (162-166)

***************************
MZK Żywiec - 3 sztuki:

3 x DAB 15-1200C Mk III (351, 352, 354)
Do Żywca dotrze trzeci DAB 12-1200B za skasowany najstarszy egzemplarz tej samej marki (rocznik 1983r).


"Nowy" autobus jest o całe 10 lat młodszy...
Do MZK Oświęcim dotarły już wszystkie autobusy z tegorocznych zakupów. Wielkim zaskoczeniem (jak to ładnie skomentował Paweł Adamus - "Oświęcim kupił niskacze. Czas umierać!") jest wzbogacenie taboru przedsiębiorstwa przez dwa niskowejściowe ściągnięte z Niemiec Neoplany N4009. Do tej pory wszystkie kupowane pojazdy przez MZK miały wysoką podłogę (no może poza pseudo-niskowejściowymi M081MB).


Wow, jestem cytowany
W Żywcu zapewne MZK ograniczy się do uruchomienia w okresie 1 listopada do uruchomienia dodatkowego przystanku pod główną bramą cmentarza, na którym zatrzymywać się będą 7, 14, 16 i 17. Więcej zmian nie przewiduję - być może jakieś objazdy związane z wprowadzeniem tymczasowej organizacji ruchu w okolicach cmentarzy.
Niby tak, ale w specyfikacji jest zapis, że autobus nie może mieć stopni poprzecznych na całej długości pojazdu, co eliminuje M101I.
Tylko po co w takim miasteczku jak Żywiec 100% niskiej podłogi?
Jeżeli MZK ma na tyle pieniędzy by dać za 10-metrowy autobus około 620 tys. zł netto to powodzenia.....
Powody zakupu Urbino 10:

1) Autobus był testowany w Żywcu i prezes go widział...
2) Spisywał się bardzo dobrze, zwłaszcza jeśli chodzi o prędkość przejazdu nie ma sobie równych na pagórkach
3) Pojemność taka, że w godzinach szczytu od biedy ludzie się pomieszczą
4) Za wyjątkiem Citybusów wszystkie autobusy nie mają stopni w przejściu, pasażerowie wręcz wolą wspinać się w drzwiach niż wewnątrz (w 1200C ciągle się przewracają i narzekają w MZK na te busy)
5) Pieniążki z UE
Powody zakupu Urbino 10:

1) Autobus był testowany w Żywcu i prezes go widział...
2) Spisywał się bardzo dobrze, zwłaszcza jeśli chodzi o prędkość przejazdu nie ma sobie równych na pagórkach
3) Pojemność taka, że w godzinach szczytu od biedy ludzie się pomieszczą
4) Za wyjątkiem Citybusów wszystkie autobusy nie mają stopni w przejściu, pasażerowie wręcz wolą wspinać się w drzwiach niż wewnątrz (w 1200C ciągle się przewracają i narzekają w MZK na te busy)
5) Pieniążki z UE


Mnie się wydaje, że lepiej byłoby już kupić SU12, który jest autobusem bardziej uniwersalnym (spalanie podobne, a zawsze wejdzie te 20 osób więcej).
Tego właśnie się obawiam od U10, że nie będą mogli go puszczać na wszystkie kursy (a i tak będą), A w przypadku Salusa to by już była tragedia. U10 natomiast jest dzięki swej długości zwrotniejszy, co ma duże znaczenie w żywieckich uliczkach. A skąd oni pieniążki na te busy wezmą się zastanawiam - czyżby prezes za pieniądze MZK kupił los na loterię?


Tu się zgodzę - ulice w centrum Żywca są dość ciasne i z U12 mogłby być problem (jest niżej zawieszony niż CityBus).
Postaram się coś wydusić do WKL (albo jego jak będzie trzeba )

Przeniosłem odpowiedź do tematu > Przetargi > "Przetarg w MZK Żywiec"
http://infobus.com.pl/forum/viewtopic.p ... c&start=15
W Żywcu dworzec PKS mieszkańcy zakwalifikowali jako najmniej bezpieczne miejsce. Jak na żywieckie warunki na dworcu często pojawia się policja, ale tylko pokazowo po nim krąży swoimi samochodzikami. W pobliżu ochydnych budek na dworcu często pojawiało się "podejrzane" towarzystwo i menele. Dyrekcja PKS zmieniła organizację ruchu na dworcu oraz wynajęła ochroniarzy (podobno w kosztach partycypuje miasto). Na początku odniesiono sukces: menele wynieśli się (teraz siedzą na przystanku MZK!), był porządek. Niestety ochroniarze zadomowili się już na dworcu - poznali się ze sklepikarkami i teraz przesiadują cały czas w saloniku prasowym, albo w pokoju kierowców. Od czasu do czasu wydrą się na babcie chodzącą po placu, czy kogoś usiłującego zrobić zdjęcie autobusom . Widziałem natomiast jak kierowca chciał wyrzucić kilku agresywnych wyrostków z wozu (chcieli jechać za darmo) i musiał sobie sam radzić. Ochroniarze czytali sobie gazety w kiosku i obserwowali zajście. Opinia się nie zmieniła - dworzec nadal uznawany jest za niebezpieczne miejsce.
Bydgoszcz

co można o niej powiedzieć. Mamy dolinę śmierci gdzie moja prababcia odkopywała trupy po Krwawej Niedzieli jak Niemcy zastrzelili setki osób(podonież niektórych żywcem zakopali. Tk babcia mówiła że sie ruszali jeszcze)
I mamy tramwaje szkoda tylko że żaden do fordonu nie jeździ(fordon moje osiedle) Mamy mkościoły mam stary rynek i nawet dwie rzeki mamy bo Wisłę i Odrę. Mamy kluby i puby i Sina klub studencki gdzie grają cięższą muzykę(który wczoraj był zamkniety i musiałam iść do innego) i mamy autobusy nocne jeżdżace co dwie odziny i zamiast 4 przystanków jedziesz 10. I multikino i 4 Mc'donaldsy. I nawet Galerie Pomorską i jakąś nową niewiem nie byłam. I markety mamy. Ostatnio nawet małe śmietniki mi na osiedlu postawili. No i mamy ZAWISZĘ BYDGOSZCZ. Ale tą 4ligową.

Czego nie mamy: metra buahaha xD

Tradycje? mprezowanie w wekend? Przeklinanie na mzk?

Lubie moje miasto tak nawt. Tyko tych pustaków bym wyrzuciła

a Toruń jest głupi a apator i elana jeszcze bardziej. I kibole rechy najbardzej xD Bydgoszcz nie lubi Torunia
Dojedziesz z Żywca autobusami MZK #16 lub 17 (kurs do Międzybrodzia Bialskiego-16, M.Żywieckiego-17, autobusy przejeżdzają przez zaporę w Tresnej), rozkład- http://www.mzk.zywiec.pl/rozklad.php
Poza tym niektóre kursy PKSu z Żywca do Krakowa i odwrotnie przejeżdzają przez Tresną (w rozkładzie to ten przez Czernichów) http://www.pks.zywiec.pl/index.php?t=akt&id=59
Z Bielska też zdaje się coś jeździ ale nie mam pewności czy aż do tresnej dojeżdza (napewno do Międzybrodzia B. jeżdzą jakieś autobusy)
Namiot był Alpinusa, plecak też. Wszystko było załatwiane na miejscu w Żywcu, gdy był tu sklep tej firmy (pewnie kojażysz, na Dworcowej obok przystanku MZK, teraz jest tam Avans i jakies meble).
Co by było z plecakami innej firmy to nie wiem, chociaż z tego co pamiętam to chyba mieli tam produkty wyłącznie Alpinusa. Tak coś mi się wydaje.
Jeszcze jedno. Czy ktoś wie, skąd - z Żywca czy z Bielska - łatwiej dotrzeć do:
- Wilkowic;
- Łodygowic;
- Międzybrodzia?
Nie mogę znaleźć połączeń busowych w necie... I nie wiem, na którą trasę się zdecydować.

Do Wilkowic czy Łodygowic bez różnicy z Żywca czy Bielska bo pojedziesz tą samą trasą. Wszystkie PKSy, PKP, busy jeżdźą na trasie Żywiec-Bielsko-Żywiec przez te miejscowości.
Do Międzybrodzia Bialskiego lub Żywieckiego dostaniesz się z Żywca autobusem MZK nr 16 lub 17. Szczegóły http://www.mzk.zywiec.pl/rozklad.php

Najwięcej połaczeń jest przez Wilkowice i Łodygowice. Włąściwie ciągle coś jedzie, wystarczy stanąć na przystanku i poczekać.

Sezon turystyczny się rozkręca więc mogą się Wam przydac strony z połaczeniam. Ostatnio MZK i PKS w Żywcu zmieniły wygląd stron oraz zmianie uległy niektóre kursy więc;

http://www.mzk.zywiec.pl/
Komunikacja miejska w Żywcu z autobusami do punktów wyjścia na szlaki (Międzybrodzie Bialskie, Czernichów, Tresna, Żywiec-Oczków, Radziechowy, Brzyusnik, Trzebinia, Świnna)

http://www.pks.zywiec.pl/
PKS Żywiec-wszędzie w okoliczne beskidy + bezpośrednie połączenia w B.Wyspowy, Sądecki, Niski, Gorce, Tatry
W 100% zgadzam się z Piotrkiem. Kiedyś zastanawiałem się jaki sens ma „IT” zlokalizowana na Rynku? . Wymyśliłem, że żądnej! Jedyne co mi przyszło na myśl to, to że Panie które tam pracują mają blisko do pracy . Który z turystów przyjeżdżających do Żywca będzie szedł przez całe miasto z ciężkim plecakiem specjalnie do Rynku – szook! Informacja Turystyczna powinna znajdować się w okolicach dworca. Gdyż ma służyć turystą a nie jego pracowniką!!!

Jeśli chodzi o schronisko zlokalizowane na 700 lecia i brak informacji w rejonie dworca o jego lokalizacji to podam taki przykład. Na niektórych autobusach MZK Żywiec oprócz nr linii widnieje tez napis „BWSU” co ma pomóc studentą w dotarciu do Beskidzkiej Wyższej Szkoły Umiejętności to samo można by było zrobić w przypadku schroniska.
25-26.08 OPEN AIR@Oczków, nad jeziorem żywieckim

Impreza odbędzie się w miejscowości Oczków k/Żywca koło Jeziora Żywieckiego w miejscu zwanym Wilczy Jar (nazwa upamiętniająca śmierć górników, stoi tam pomnik) w pobliżu Domu wczasowego APENA.

LINE UP:

Tomash WBPM (Combat corps)-Bielsko biała

Easy72 (xxxxx)

SoopeR (Tychy)

Robert K (analog_tm)-Bieruń

Moru (nrg division)-Bytom

Rhino (sound waves)-Skoczów

Dj Roach (A.n.t.f.)-Oświęcim

Nitroxx (Synthetic)-Tychy

+Friends:D

DOJAZD:
mapka: http://mapa.szukacz.pl/?&n=49,72531&e=19,23152&z=5&m=Oczk%f3w

PKS z Żywca:
http://www.mzk.zywiec.pl/rozklad.php?nl=4&k=Oczk%F3w&p=592
(wydaje nam się, że ma byc to autobus nr 4 z Żywca do Oczkowa)

PKS z Bielska Białej:
http://www.pks.bielsko.pl/rj/
(autobus do Czarniechowa, który jest niedaleko Oczkowa)

Numery kontaktowe:
Dj Roach: 785 826 685
Nitroxx: 669 365 246
a terminu to innego nie mogliscie wymyslec? :>
raz na 10 lat impreza techno w Żywcu a ja we wroclawiu bede wtedy ...grrr

p.s. dwa dni biba? przez dzien tez? moze na rowerku wpadne w niedziele

p.s 2 Wilczy Jar nie jest w Oczkowie (centrum) tylko blizej Tresnej.
Z Żywca nie dojedziecie tam niestety autobusem MZK nr 4 (Oczków) tylko autobusem nr 16 i 17 albo PKSem jadacym na Kraków/Kęty wysiadając przed Tresną na moscie przy WIlczym Jarze wszystkie odjezdzaja sprzed dworca PKP w Żywcu
Spod dworca w Żywcu należy się kierować:

Przystanek na przeciwko Dworca PKP w Żywcu (po drugiej stornie ulicy), koło Dworca PKS.




Bilet na Żywiec stoi około 3zł.
Trzeba wysiadać za przystankiem w Oczkowie, albo przed Tresną.

Za dokładną informację dziękuję Ayeri.
Spod dworca w Żywcu należy się kierować:

Przystanek na przeciwko Dworca PKP w Żywcu (po drugiej stornie ulicy), koło Dworca PKS.

Bilet na Żywiec stoi około 3zł.
Trzeba wysiadać za przystankiem w Oczkowie, albo przed Tresną.

Za dokładną informację dziękuję Ayeri.



albo tak jak mówiłem nitrox'owi..poprosic kierowce zeby zatrzymal sie przy wilczym jarze (jest miedzy dwoma przystankami w lesie, a z buta kawalek będzie)
Ewentualnie mozna jechac autobusem nr 9, któy jedzie z drugiej strony jeziora, ..i wysiasc przy zaporze ..a potem z buta

p.s. 17 nie kursuje w niedziele. Proponuje jeszcze sprawdzic autobusy powrotne

http://mzk.zywiec.pl/rozklad.php?nl=16&k=Dworzec%20MZK&p=406
http://mzk.zywiec.pl/rozklad.php?nl=17&k=Dworzec%20MZK&p=406
A mógłby ktoś polecić dobrego "gazownika" w Bielsku-Białej


W Żywcu koło ronda jadąc na zajezdnię MZK jest dobry warsztat nie znam nazwy bo nie jestem zwolennikiem gazu ale kilku kolegów tam już zakłądało i równeiż kilku z bielska i sobie chwalą...Wszyscy zakładali tam sekwencję tak na marginesie.
Treściwy artykuł powiem że kawałek historii tylko cos mi te lata produkcji nie pasują czy nie przydatkiem 1986-1990. Z tego co sobie przypominam nasze Bielskie zemuny które trafiły do MZK były z 1989 roku a dostaliśmy je w 1990 roku tak samo jak 280.26. Co do kasacji Zemunów z MZK to faktycznie jeden został skasowany drugi oddany w darze Białoruskiej Polonii a trzeci trafił do PPKS Żywiec gdzie jeździł do 2006 roku. Co PKS-owskich zemunów kiedyś posiadali ich pełno teraz ostały 2 ostatnie do tego i do tego zostały zmodernizowane i wyglądają jak Jelcze L11 tak jak wspomniał kol. Rollo.

Natomiast co do fotki pech chce że posiadam fote zemuna po NG i podzielę sie nią z wami.

http://www.phototrans.eu/14,212772,0.html
Przykład zgwałconego zemuna...
Ja też zbieram bilety. Oto ich spis:

MPK Wałbrzych
MPK Wrocław
DLA Wrocław
MPK Włocławek
MPK Gniezno
MZK Jastrzębie Zdrój
Miasto Rybnik
MZK Malbork
MPK Bydgoszcz
SKA Dzierżoniów
MPK Rzeszów
MPK Częstochowa
KLA Kalisz
ZTM Warszawa
MZK Słupsk
ZKM Tarnów
MZK Ełk
ZKM Świnoujście
MZK Biała Podlaska
MZK Tychy
MZK Starograd Gdański
ZKM Iława
MPK Radom
MPK Łódź
MZK Bolesławiec
MZK Koszalin
MZK Żagań
MZK Zielona Góra
MPK Poznań
MZK Żywiec
MPK Kraków
MZK Bielsko-Biała
ZDiTM Szczecin
ZKM Szczecin
ZKM Gdynia
MZK Piła
ZKM Lębork
MUK Zgierz
Oraz zagraniczne:
DVB Dresden
LPR Ljubljana

Jeśli ktoś jest chętny na wymianę to zapraszam na PW lub GG.
No teraz i kobiety prowadzą autobusy przecież połowa kierowców wyjechała za granice w poszukiwaniu lepszych zarobków a w Polsce teraz brakuje kierowców. Przykład nasz MZK do nie dawna miało problemy z poszukiwaniem kierowców na szczęście ten problem mamy za sobą. Teraz taki widok to już nie jest dziwny pamiętam w PKS Bielsko Biała kobieta jeździła na linii Bielsko -Żywiec Autosanem A1010T. Natomiast w Warszawie panie jeżdżą nawet Ikarusami 280.
Wczoraj byłem na Matysce, niewielka górka w Radziechowach k. Żywca. Ciekawe miejsce zwłaszcza Droga Krzyżowa prowadząca ze wsi na szczyt górki. Niespotykane gdzie indziej "stacje" skłaniają do refleksji zwłaszcza teraz w okresie wielkiego postu. Ze szczytu piękna panorama na Beskidy, od Skrzycznego aż po Babią. Polecam.
Z Żywca autobus MZK (5) podjeżdża aż do początku szlaku, przystanek Radziechowy II.
tutaj zdjęcia z wyjazdu.
W Żywcu jest tak: MZK wywiesza idiotyczny rozkład jazdy, który jest w miarę dobry, gdy na mieście nie ma ruchu drogowego, a potem biadoli że to nie ich wina, że autobusy się spóźniają, tylko samochodów. I dziwią się, czemu ludzie się ich czepiają. Jest to prawda, że ruch drogowy wpływa w decydujący sposób na niepunktualność, ale nasze MZK nie dostosowuje czasów przejazdów do przeciętnych wartości. Ciekawe, czy oni w ogóle prowadzą analizę statystyczną punktualności (jest na Rynku, gdzie przejeżdżają wszystkie linie, Punkt Kontroli Ruchu) i czy zakładają sobie strategie postępowania.

Metodą na poprawę punktualności jest racjonalizacja działań dyspozytorskich. Wypracowanie taktyk i strategii postępowania, stosowanie nowoczesnych rozwiązań w kontroli punktualności (ITS, GPS), a przede wszystkim romadzenie baz danych i ich analiza. Dla linii wysokich częstotliwości kursowanie z rozkładem jest anachronizmem, lepsze efekty daje sterowanie autobusami na linii przy wysyłaniu ich z pętli i na przystankach kontrolnych. Problem punktualności znika, zastępowany przez zapewnianie regularności kursowania.
o - kursuje każdego 13 dnia miesiąca od maja do października (PKS Żywiec).


Chodzi o kursy gdy odbywają się nabożeństwa w Sanktuarium w Rychwałdzie. Również MZK Żywiec wykonuje takie kursy raz w miesiącu.

Czy w innych PKSach "D" oznacza wyłączenie terminowe odcinków trasy z kursowania (głównie z powodu nieprzejezdności w zimie).
Ja też się w to bawiłem i bawię Tyle, że dla Żywca to zupełnie inne zagadnienia niż dla dużego miasta.
Tu jest problemem synchronizacja poszczególnych linii (przez Centrum jadą wszystkie główną ulicą). Kiedyś jeszcze wierzyłem, że z jakiegoś tam ważnego powodu rozkłady w mieście są jakie są, ale po sławetnej zmianie rozkładu linii nr 3 zwątpiłem do reszty (autobus odjeżdżał 10 min przed końcem zajęć we wszystkich pobliskich szkołach - żeby bachory autobusu nie poniszczyły ). Tak więc co sobie ułożę, to i tak jest lepsze od MZK I wcale to nie takie proste, bo jak pogodzić częstość jazdy po mieście z podmiejskim charakterem linii (wypada by jeździły w miarę symetrycznie, z drugiej strony wszystkie na raz - ta druga opcja w MZK obowiązuje). Nie wspomnę już o czasie przejazdu trasy, czy postojach na pętli...
Bielsko-Biała miało kiedyś oddzielny rozkład dla 1 niskopodłogowej, ale teraz gdy na innych liniach są przypisane niskopodłogowce jest literka i (jak inwalida) przy minutach odjazdu.

W Żywcu MZK broni się przed takimi kursami jak przed zarazą. Może im "i" kojarzy się z innym wyrazem (jak idiota)?
U mnie bilety kosztują 2 zł zwykły, 2.10 godzinny. Sieciówka to wydatek ponad 100 zł, przy czym i tak przez samo centrum autobusy jeżdżą jedną trasą. Na razie wraz z podwyżkami wpływy rosną, więc trudno by było radnym uwierzyć w tak cudowny sposób kuracji.

Według mnie dało by się zwiększyć dochody w Żywcu ulepszając ofertę biletową, ale na razie MZK toczy się w kierunku "pomocy społecznej", wszak firma nastawiona jest na "zaspokajanie społecznych potrzeb" a nie zysk. I tu się z Tobą zgadzam w sporej części.
To może u Ciebie. U mnie nie ma gapowiczów. Raz w życiu spotkałem się z sytuacją, że w autobusie MZK złapano gapowicza. A kontrole u nas są częste i wszędzie (nie tylko w centrum). Nie ma u nas podawania biletów i innych jakichś podobnych cwaniactw. A busiarz po mieście i okolicznych wioskach nie ma na razie racji bytu, ale na wszelki wypadek, jak ktoś by chciał spróbować, to ostrzegam, że miasto broni interesów MZK w skromny sposób "uprzywilejowując" linie komunikacji miejskiej.

Dla mnie "zaspokajanie społecznych potrzeb" to utrzymywanie komunikacji do różnych dziur itp. i szarogęszenie się radnych w kwestiach rozkładów jazdy. Skutkiem tego MZK bardziej opłaca się jeździć jak sobie zażyczy sołectwo niż jak pasowałoby to MZK. Tyle że to się szybko weryfikuje i ludzie wymuszają na KM zmianę godzin odjazdów (wbrew radnym).

Mamy do czynienia z konkurencją na trasie Żywiec - Bielsko. Najpierw wszedł busiarz z ceną niewiele niższą od PKS, ale ci się wzięli do roboty i zaczęli jeździć taniej od busiarza (aż nie zmusili go do obniżek cen, he he). A jeden PKS to nawet konkurencyjne busy wystawił.
"Zakaz wjazdu pojazdów pow 3.5 tony" "Nie dotyczy autobusów MZK Żywiec"

Do Bielska kosztuje 2 zł coś (wcześniej 4 zł i 5 zł). Ale busem mało kto jeździ bo PKS mu robi partyzantkę (tak zwana wolna konkurencja ) Za to do Lasu (przed Suchą Beskidzką) gdzie już PKS nie szaleje busiarz pobiera 5 zł za podobną trasę.

Weź pod uwagę, że Żywiec to 30 tys miasteczko i nie generuje takiego ruchu jak np. Lublin.
Nie, nie do całego. Do samego centrum, ale rozwoju miasta zakłada całkowitą eliminację ruchu w centrum i wyrzucenie tranzytu na obwodnice miejkie. Jeszcze dodam, że przystanki MZK na terenie miasta i okolicznych wiosek obsługiwanych przez MZK (poza Czernichowem) leżą w gesti MZK i to on głównie zezwala na korzystanie z jego przystanków. Ostatnio PPKS chciał dowozić ludzi do samego centrum i spotkał się z odmową burmistrza, a gdy ważyły się losy linii do Radziechów, MZK (i rada miejska) stanowczo zadeklarowała, że w przypadku likwidacji linii spakują całą "infrastrukturę" przystankową i prawną.

Nie wiem dlaczego busiarz do Suchej bierze więcej pieniędzy. PKS Żywiec jeździ tam taniej, ale z przepisami. Wcześniej bilet kosztował 5.5zł do Bielska Białej. Od przyszłego roku nawet PKP ma podobno obniżyć ceny biletów na linii do Suchej Beskidzkiej (nie związane z busiarstwem).

Ma dużo do rzeczy. Ludzie po coś muszą jechać, by skorzystać z usług komunikacji. A do Żywca nie mają za bardzo po co. Z resztą busów do Bielska-Białej jest znacznie więcej niż do Żywca ze wsi i do BB jeździ więcej osób.
Nie, nie jest. Jak ktoś organizuje komunikację musi posiadać zezwolenia i uzgodnienia w tym na miejsce zatrzymywania autobusów, czyli przystanki. MZK ma te ustalenia i wraz ze zmianą organizatora komunikacji nie przeszłyby one na niego. Zatok przystankowych akurat na tym odcinku nie ma, więc nie muszą zrywać asfaltu (jego z resztą też mało gdzie można uświadczyć ). Największym problemem byłoby terytorium miasta, które straciłoby durną gmninę, która wydaje pieniądze na coś, co by mogła mieć taniej. Obecnie powstał już prowizoryczny dworzec dla prywatnych przewoźników, ale wtedy tego nie było. Przy czym alternatywą był tylko PPKS, bo na naszym terenie nie ma busiarstwa i firm, które mogłyby zapewnić podobną przewozowość jak MZK.

Przecież pisałem, że PKP nie obniża biletów ze względu na konkurencję. Pociąg jedzie zupełnie inną trasą i w dodatku na sprym odcinku nie ma konkurencji w postaci dróg.

Starostwo Powiatowe. Szpital jest, ale strajkuje i ma fatalną opinię. Targ umiera. Sklepy jak już pisałeś powstają gdzie chcą i to co możesz kupić w Żywcu, kupisz na miejscu. Po resztę jedziesz do Bielska-Białej. Oczywiście są szkoły, ale tu liczy się bilet miesięczny. Busiarze obsługujący Żywiec raczej ledwo zipią. Na stronie PPKS Żywiec można z oferty biletowej z łatwością wyczytać, gdzie busy jeżdżą.
MZK Żywiec - 3

Zalety:
- dobry tabor (Solarisy U10, U12 i DABy) i utrzymanie pojazdów
- niska awaryjność i bardzo dobre wskaźniki wykonalności kursów /nie wliczając kursów nadmiernie opóźnionych/
- duża liczba kursów w odniesieniu do liczby mieszkańców
- wprowadzenie kas fiskalnych do sprzedaży biletów (brak opłat manipulacyjnych)
- funkcjonowanie na zasadzie spółki z o.o. - MZK musi sie samo utrzymać z wpływów biletowych i umów z gminami.
- utrzymanie przystanków (zakup i wymiana wiat przystankowych) i dobre ich rozmieszczenie
- reagowanie na zgłaszane potrzeby lokalnych społeczności (w sumie to jednocześnie wada).

Wady:
- fatalna koordynacja rozkładów jazdy i co za tym idzie, brak regularności kursowania
- niska punktualność, również z powodu niedostosowania rozkładów jazdy do rzeczywistych czasów przejazdu autobusów.
- niska częstotliwość kursowania linii podmiejskich
- reklamy całopojazdowe o niskiej estetyce, zaklejanie okien reklamami, brak malowania miejskiego
- niska kultura kierowców (w tym ubioru)
- brak wyznaczonych kursów obsługiwanych wyłącznie taborem przyjaznym dla osób niepełnosprawnych
- brak marketingowego podejścia do pasażera
- brak infrastruktury "z prawdziwego zdarzenia" w komunikacji miejskiej

Niestety, pierwsze 3 wady są zarazem podstawowymi miernikami oceny komunikacji miejskiej (punktualność, częstotliwość, regularność) z punktu widzenia pasażera. Wysoki wskaźnik niezawodności i tak jest konsumowany przez niską punktualność kursowania autobusów. Większość wad można wyeliminować wyłącznie w samym MZK.
Heh, ta pani różne rzeczy opowiadała. Pamiętam relacje delegacji studentów w MPK, po powrocie od tej pani...

Ja natomiast w Żywcu chciałem dowiedzieć się dlaczego na modłę bielską nie zostaną wprowadzone kursy niskopodłogowe (są 3 Daby 1200C).
Usłyszałem, że to niemożliwe bo jeśli kierowcy musieliby jeździć na tej samej brygadzie to by poszaleli i porzucaliby autobusy na trasie! Przy okazji dowiedziałem się, że MZK ma 4 niskopodłogowe autobusy.

Dodam jeszcze, że dzień wcześniej był jakiś reportaż o kierowcach ciężarówek w Ameryce, którzy w wyniku długiej rozłąki nie wytrzymują psychicznie i porzucają pojazdy byle gdzie. Wypowiadał się pan, który prowadzi firmę sprowadzającą te ciężarówki właścicielom. Coś mi podpowiada, że w MZK oglądali ten program... Już widze te porzucone Citybusy tysiące metrów od zajezdni i kierowców maszerujących drogą (bo niby czym pojadą jak jedyny środek transportu publicznego właśnie porzucili?) A niezidentyfikowany 4 niskopodłogowy autobus to 353 - Dab 1200B.
Ostatnio byłem zszokowany. Byłem świadkiem kontroli przez zewnętrzną firmę w MZK Żywiec. Śmieszne i żenujące. Napakowani ochroniarze, samochód z napisem "Brygada operacyjna", krótkofalówki, jakaś pani dowodząca z tego ruchomego centrum. Złapali kilku Romów. I stoi autobus przez 15 min, bo muszą ich spisać (policję wezwali). Kierowca się irytuje, pasażerowie wściekają, a oni i tak nie zapłacą, chyba że im komornik przyjdzie do slumsów i Cyfrę + zlicytuje...

Nie można wyróżnić linii na której w Żywcu robią naloty. Wszędzie, nawet po wsiach się trafić może. Przy czym na ogół darują sobie napełnione busy.
Ja już też gdzieś pisałem, że w Żywcu opłata manipulacyjna wynosi 1 zł. Przy czym u nas większość kiosków zamykają po 17 i jeżeli ktoś musi jechać autobusem, to wyda sporo pieniędzy (3 zł w strefie miejskiej). Muszę przyznać, że podwyżka opłaty zmniejszyła liczbę kupujących bilet u kierowcy. Ja osobiście, jeżeli nie mam biletu i musiałbym go kupić u kierowcy, wybieram alternatywne środki transportu.


No fakt, ta wasza opłata manipulacyjna jest skandalicznie wysoka, szczególnie na liniach podmiejskich, gdzie często nie sposób kupić biletu w innym miejscu. Np. w Międzybrodziu Bialskim jedyny kiosk nie prowadzi biletów, więc można je kupić tylko u kiermana. A alternatywa dla MZK na tej trasie jest bardzo skromna (gdy tam byłem, to oprócz MZK były tylko 4 kursy dziennie PKS). Tak więc tą dopłatę to zdecydowanie powinno się nazwać działaniem monopolistycznym. Powinien się tym zająć jakiś urząd ochrony konkurencji czy jak to się tam nazywa.
Mieszkańcy już się denerwowali i pisali do Burmistrza w tej sprawie. Uzyskali odpowiedź, że sprzedaż biletów opóźnia odjazdy autobusów, a kierowcy muszą jeździć punktualnie. Ponadto MZK ma umowy ze 148 kioskami, więc każdy może się zaopatrzyć wcześniej w bilet. Tyle że to nie prawda, bo kierowcy wcale nie jeżdżą punktualnie (w MZK nie przykładają się do rozkładów - w teście na kierownika były główne przesłanki jak to wygląda) a biletów później nie ma już gdzie kupić.

Ale nie przejmuj się, Wójt Czernichowa rezygnuje z usług MZK!! 16 i 17 Zostaną zlikwidowane, a 9 pewnie skrócona, bądź zlikwidowana. Zamiast niego będzie jeździć PPKS Żywiec (podobno Budzowskiemu powiedzieli NIE). Co ciekawe, bilety w PPKS są tańsze niż w MZK do Czernichowa (w przyśpieszonych - 2.50 zł i 1.50 zł). Czernichów za 23 kursy dziennie płaci w skali roku ok. 1.600 000 złotych! Liczą na to, że PKS pojedzie im za darmo. A tu niestety wybory samorządowe daleko i już się nie uratuje MZK jak w przypadku Radziechów, gdzie pan związkowiec z PPKS BB wyleciał z rady gminy po wyborach

Osobiście, szkoda mi tych linii. MZK bez obsługi okolicznych wsi jest skazane na wegatację na kształt MZK Kęty
Ale nie przejmuj się, Wójt Czernichowa rezygnuje z usług MZK!! 16 i 17 Zostaną zlikwidowane, a 9 pewnie skrócona, bądź zlikwidowana. Zamiast niego będzie jeździć PPKS Żywiec (podobno Budzowskiemu powiedzieli NIE). Co ciekawe, bilety w PPKS są tańsze niż w MZK do Czernichowa (w przyśpieszonych - 2.50 zł i 1.50 zł). Czernichów za 23 kursy dziennie płaci w skali roku ok. 1.600 000 złotych! Liczą na to, że PKS pojedzie im za darmo.



A może jakiegoś busiarza sobie wezmą? Skoro są busy do Korbielowat o mogą być i do Czernichowa.
Polecam tekst na infobusie dotyczący programu prywatyzacji podmiotów komunalnych.

ad. 2
Pasażerów to nie zwiększy, może podnieść natomiast wizerunek firmy. W Żywcu wszyskie autobusy wożą reklamy i nikt z tego powodu nie skacze z mostu.

ad. 3
By promować, trzeba najpierw oferować jakość na przyzwoitym poziomie. Nie znam rozkładu przestrzennego Lęborka. Warto zastanowić się, czy proponowane inwestycje są celowe, czy usuną korki a nie przeniosą ich gdzie indziej, czy ten sam efekt można uzyskać nie pakując grubych pieniędzy w infrastrukturę. Małe miasta na ogół nie mają polityki transportowej (jak dobrze pójdzie to jedynym małym miastem z taką uchwałą będzie Wągrowiec), warto ją utworzyć na podstawie przeprowadzonych badań. Dopiero wtedy dużo osób, w tym władz uświadamia sobie, że oprócz robienia wszystkiego dla samochodów, są jeszcze niezmotoryzowani i rowerzyści. KM na ogół zyskuje pozycję w czymś takim, niestety na ogół na papierze. Polecam rozwój ścieżek rowerowych i innych "alternatywnych" rozwiązań.

ad 4.
Zamiast akcji przedsięwzięcie działań w rozeznaniu potrzeb klienteli i czego potrzebują. Może wolą mniej linii a częściej, itp? Dostosowanie godzin odjazdów, koordynacja linii itd.

ad 7.
Trudno oceniać, w Żywcu bilet po mieście kosztuje 2 zł, podmiejski 2,80 zł.

ad 8.
Za łunijną kasę można kupić autobusy. MZK Żywiec dostało dotację z PHARE, Łomża kupuje Volvo z ZPORRu. Trza mieć wkład własny.
W Krakowie na Warszawskiej czekałem na 129 ponad 50 min. Przy czym to jest niedokonane, bo się zirytowałem, gdy autobus jadący dopiero do dworca się zepsuł i wsiadłem w 105. Zdaje się conajmniej trzy Ikaruski (nie Jelcze) wypadły z kursu.

W Żywcu największe spóźnienia wynosiło ok. dwie godziny, ale to było zanim jeszcze nie było drugiej przeprawy mostowej na Sole i budowano rondo na ul. Browarnej. Wszystkie się tak spóźniały. W MZK włosy sobie z głowy rwali.
Mam mieszane uczucia co do oznaczeń wariantów linii. Wystarczy zobaczyć legendę do rozkładów jazdy w Żywcu (gdzie jest wykonywanych dziennie ok. 260 kursów):

http://www.mzk.zywiec.pl/rozklad.php?nl ... %F3w&p=478

Jeśliby każdą trasę wyróżniać jakoś, MZK nie nastarczyłoby na tablice kierunkowe
Mam mieszane uczucia co do oznaczeń wariantów linii. Wystarczy zobaczyć legendę do rozkładów jazdy w Żywcu (gdzie jest wykonywanych dziennie ok. 260 kursów):

http://www.mzk.zywiec.pl/rozklad.php?nl ... %F3w&p=478

Jeśliby każdą trasę wyróżniać jakoś, MZK nie nastarczyłoby na tablice kierunkowe



No wybacz, jeśli ktoś uruchamia kursy z okazji dni, w których objawiła się Matka Boska w Fatimie...
5. lipca MZK Kęty uruchomił nową, podmiejską linię 17 do Międzybrodzia Żywieckiego. Do Międzybrodzia Żywieckiego od wielu lat jeździ MZK Żywiec - linia także jest oznaczona 17 (!!!). MZK Kęty to dawniej WPK Bielsko-Biała Zakład nr 4 (następnie MPK Oświęcim Zakład nr 2), a MZK Żywiec to dawniej WPK Bielsko-Biała Zakład nr 3 (następnie MPK Bielsko-Biała Zakład nr 2)
Komunikacją podobno interesuję się od dziecka. Chyba to prawda, bo na większości zdjęć mam w rękach zabawkowego Jelcza (gdzie się te zabawki podziały ) albo oglądam jakieś "fufu" - parowozy na linii Żywiec - Sucha B . Żywiec nie jest dużym miastem, więc nauczyć się rozkładów jazdy na pamięć nie było trudno (z wyjątkiem linii nr 3 - nie wiem czemu, ale nigdy nie umiałem całej, na szczęście MZK ułatwia mi zadania co jakiś czas tnąc rozkłady). Najlepszym okresem był okres przedszkoli - wyż demograficzny, miejsce znalazło się w drugim końcu miasta i trzeba było dojeżdżać jakąś H9-35, względnie M11. Obecnie moje zainteresowania kierują się na system komunikacyjny jako całość.

Podobnie jak Jakub K. długo nie znałem nikogo o podobnych zainteresowaniach. Dopiero dzięki wynalazkowi pod nazwą Internet zwiedziałem się, że nawet za miedzą w Bielsku również są tacy nienormalni... Tak na marginesie, to zastanawiam się co do tej Soły dolewają za Żywcem, że u nas ja sam, a w Oświęcimiu taki wysyp MKM
Nawet jeśli się dogadasz z kierowcą, to z kontrolerem już nie. Przekonałem się o tym 2 lata temu w MZK Żywiec. Dlatego jak opłata za bagaż jest w taryfie, to lepiej jednak płacić.


W MZK Żywiec nie ma już opłat za bagaż.
Jeśli chodzi o PKS to również nie pamiętam o opłatach w kursach pośpiesznych (ze zwykłych raczej nie korzystam). Obecnie kierowcy otwierają bagażnik, a w przypadku większych pakunków proszą pasażerów o umieszczenie ich w nim lub sami go tam wkładają. Kierowca jeżdżący Volvo każe wszystkie bagaże wkładać do luku (i bardzo dobrze!).
Hmm... nie jestem w stanie skojarzyć przystanków PKS Sucha Beskidzka. A te praktykowane w powiecie żywieckim to popularny rodzaj?
Niestety, w związku z tym, że PPKS Żywiec wziął się za dbanie o potrzeby mieszkańców i przestał być głuchy na ich sugestie, rozkłady zmieniają się ostatnio dosyć często. Ponieważ napisać ileś tam tabliczek nie tak łatwo, zaczęto drukować rozkłady jazdy i przyklejać je na stary (z tym, że bez ochronnej szybki, którą i tak zaraz stłuką). Są one często zrywane (a jakże by inaczej) PKS nawet ostatnio często je uzupełnia, MZK pod tym względem wypada gorzej.

Heh, W Bielsku MZK wywiesiło rozkład w... recepcji szpitala wojewódzkiego (i badzo dobrze!)
Bardzo sprytnie! W PPKS Żywiec też tak robili


Radek, a czy na Żywiecczyźnie są w ogóle jakieś busy? Bo gdy byłem ostatni raz (2001) w Waszym regionie, miałem wrażenie, że jest tylko PKS i MZK. Zaobserwowałem tylko jedną linię busową, Żywiec - Korbielów Granica, w dodatku obsługiwaną nyskami! Aż byłem zaskoczony tym kontrastem z innymi powiatami beskidzkimi, przecież w Suchej Beskidzkiej, Myślenicach czy Nowym Targu busów już wtedy było zatrzęsienie, a u Was prawie nic. Dlatego zastanawiam się, na jakich trasach PPKS Żywiec stosuje te ulgi handlowe. Ja odniosłem wtedy wrażenie, że na Żywieccyźnie PKS i MZK jest horrendalnie drogie. Chyba że przez ostatnie 2 i pół roku coś się zmieniło?
Zgadza się, 7 zł do Ujsół, jak ja płacę 10 zł za pospieszny do Krakowa!
Prawdziwi Busiarze to przewoźnik z Rabki i PPKS Bielsko-Biała.
Jeżdżą jeszcze do Korbielowa, ale już nie Nyską, do Pewli Wielkiej i do Rajczy.
Są jeszcze przwoźnicy których busiarzami raczej nazwać nie mogę: jeden obsługuje Koszarawę H9 i ma umowę z PPKS - zatrzymuje się na dworcu!
Drugi ma rację bytu dzięki nieudolności MZK: w gminie Lipowa zrezygnowano z ich usług i zastąpiono busiarzem (rodzinka wójta podobno).
Faktycznie busiarstwa u nas nie ma, ale poza tym, że PPKS ma duże ceny, to dobrze. Nie ma u nas warunków do czegoś takiego. Busiarze zawsze jeżdżą tam, gdzie jest duży ruch, u nas nie ma poza Żywiec-BB, a PKS nawet sobie radzi więc małym firmom trudno żerować (musiałaby wejść jakaś duża, a to raczej będą blokowali )
Obecnie wprowadzono ulgi 40% na trasy z dworców PKP do centrów wiosek i takie tam, 20% na przejazdy zorganizowane i na razie tyle.
W Żywieckim nie spotkałem się z taką praktyką w PKS. Autobusy jeżdżą po trasie, bez omijania przystanków i wjazdów na wszystkie dworce. Natomiast zdarzyło się busiarzowi na linii Bielsko-Maków ominąć Żywiec PKP, czyli jeden z głównych przystanków. W ten dzień na mieście były duże korki i busiarze nie wjeżdżali do centrum...

Przystanki zdarza się często lekceważyć kierowcom MZK, na których zazwyczaj nikt nie wsiada. Dotyczy to również wysiadających z autobusu. Wszystkie autobusy wyposażone są w przyciski "Stop", szkoda że nie pomyślano by zrobić z nich użytek.
To nie tylko w Żywcu. Niedziela wieczorem w Koninie wygląda identycznie. Autobusy MZK mijają większość przystanków, albo wjeżdżają tylko w zatoczkę, aby po chwili z niej wyjechać. Czasami ludzie stojący na przystanku pomagają machając, że w ten nie wsiadają (ja przynajmniej tak robię).
Czy możecie mi podać aktualne trasy autobusów [z wariantami]:

ZGK Olkusz
PKS Oświęcim [numerki 500 i tego typu]
MPK [czy jak sie to zwie] Cieszyn
MZK Żywiec
PKM Racibórz
SANIKO Myszków
PKS Zawiercie, Cz-wa [chodzi o te numerowane, typu M i 101]
Kłobuck, Lubliniec [o ile KM tam istnieje]
GZK Rędziny
Skoczów

Poszukiwanuje tras w stylu: 1 Stare Tarnowice Ośr. Rehabilitacji - Opatowice - Tarnowskie Góry - Osada Jana Pawilon, a nie 1: Stare Tarnowice - Tarn. Góry Osada Jana, choć jak nie znacie piszczie i takie.

Dzieki wszystkim!!!
Akurat stan taboru, to jedna z niewielu zalet MZK Żywiec...


Tu mógłbym polemizować, poza tym mi chodziło o całokształt.
A pociesz się Pawle, że Bielsko-Biała będzie miało jako pierwsze na, khe, khe Podbeskidzu, SU12 III, a nie jakieś tam Czechowice-Dziedzice

Wolałbym by było odwrotnie. Oni twierdzą, że Solarisy to dobre autobusy Tak to jest jak się nie ma porównania...
On 2003-06-22 00:13, Raph napisał:
No, z tym chwaleniem Dabów to bym się wstrzymał, ponieważ podczas ostatniej prezentacji Polskich Autobusów w MZK Żywiec, dyrektor MZK powiedział, że jego marzeniem jest zakupić 3 sztuki Jelczy M101I, ale z powodu braku środków musiał do tej pory kupować te nieszczęsne Daby.
Witam po długiej przerwie. Wróciłem, przykro mi

Byłem wczoraj w MZK Żywiec. Zgadza się, to będą autobusy 12 m.

Urbino 10 okazało się za małe, MZK przyznało się, że popełniono błąd kupując 10 - "Mamy nauczkę". Wysposażono je bowiem w bramki liczące pasażerów i teraz muszą zwiedzać wszystkie linie. Pasażerowie nienauczeni gnieść się więc U10 ich denerwowało. Poza tym autobusy spisują się bardzo dobrze, więc nietrudno się domyślić co to będzie za autobus. Specyfikacja stoi za jedyne 10 zł więc...

Przetarg miał ruszyć dopiero 17 lispopada i już opublikowali?

A propos, ile obecnie wyprodukowano Vecto?
Uuu... Co to sie stało??? Czyzby MZK Żywiec sie popamiętało, gdy na przystanku zostały harcerki wraz z grupą dresiarzy a do U10 sie zmiesciły tylko przekupki i obsługa baru targowego??? Wreszcie bedą jakies 12 metrówki w Żywcu nowe... Tylko mam nadzieje, ze nie okleją ich jakimis bajeranckimi naklejkami
Niczym się nie podniecam. Doskonale wiedziałem kto wygra. Chyba nietrudno się było domyślić jak to było "zdumiewające". Zdumiewające natomiast jest, że ci z Jelcza jeszcze się w nie zorientowali, że MZK nie chce ich autobusów. Może w końcu przestaną pielgrzymować do Żywca i zawracać głowę.
Wiesz nowe autobusy to nie wszystko. Zarząd tej firmy, pamiętający jeszcze czasy WPK/MPK Bielsko-Biała sprawia wrażenie, że jeszcze nie wie, że 15 lat temu się zmienił ustrój. Jeśli to wrażenie jest prawdziwe, to to MZK Żywiec dalej będzie staczać się po rówini pochyłej (już jest blisko końca).
Wiesz nowe autobusy to nie wszystko. Zarząd tej firmy, pamiętający jeszcze czasy WPK/MPK Bielsko-Biała sprawia wrażenie, że jeszcze nie wie, że 15 lat temu się zmienił ustrój. Jeśli to wrażenie jest prawdziwe, to to MZK Żywiec dalej będzie staczać się po rówini pochyłej (już jest blisko końca).

Nowe autobusy to prawie pwszystko. Kobiety mają bardziej wyczulny zmyysł estetyczny i potrzebują takowych by w ogóle korzystały z MZK!
Miejski Zakład Komunikacyjny w Żywcu Spółka z o.o. ogłasza przetarg nieograniczony na dostawę dwóch autobusów niskopodłogowych.(PKWiU: 34.10.3) Miejsce realizacji: Miejski Zakład Komunikacyjny w Żywcu Sp. z o.o.. Nie dopuszcza się składania oferty wariantowej. Termin realizacji (wymagany) - 2 miesiące. Wadium - 100 000 zł. Kryteria wyboru ofert i ich znaczenie: cena (koszt) - 60% Parametry techniczne - 30% Warunki gwarancji - 10%
_________________________________

Czyżby kolejne CityBusy "prawie nówki"?
Podobno to mają być dwa Solarisy Urbino 10. W lipcu autobus był na testach w Żywcu (Legnickie cudactwo) i wtedy pytałem się czy go kupią. Otrzymałem odpowiedź (typową jak na prezesa MZK) "He he he, jak pan masz 600 tys zł, to my go chętnie weźmiemy!" Niestety w skarbonce była niewystarczająca ilość, może dopłacą sami te 599.998 zł 13 gr?
Podobno to mają być dwa Solarisy Urbino 10. W lipcu autobus był na testach w Żywcu (Legnickie cudactwo) i wtedy pytałem się czy go kupią. Otrzymałem odpowiedź (typową jak na prezesa MZK) "He he he, jak pan masz 600 tys zł, to my go chętnie weźmiemy!" Niestety w skarbonce była niewystarczająca ilość, może dopłacą sami te 599.998 zł 13 gr?


Hmmm, też o tym słyszałem. Dodatkowo słyszałem, że będzie jeszcze w tym roku drugi przetarg, lecz na używki - czyli DABy.
Sam się wczoraj ździwiłem jak zobaczyłem tenprzetarg w BIP. Myślę, że to będą nowe autobusy. Tym samym MZK Oświęcim staje się powoli ostatnim bastionem wysokopodłogowych autobusów, co jest zasługą inż. Kaziemierza Tobiczyka. Fajnie , że Żywiec będzie miał wreszcie jakieś nowe busy.
Zastanawia mnie czemu czemu MZK Żywiec nie kupuje małych autobusów. To małe miasto podobnie jak Oświęcim i z tego co zdążyłem się tam zorientować po godzinach szczytu autobusy jeźdżą prawie puste.



Hmmmm... Żeby stały praktycznie bezużyteczne jak H6-20 #343?
Sam się wczoraj ździwiłem jak zobaczyłem tenprzetarg w BIP. Myślę, że to będą nowe autobusy. Tym samym MZK Oświęcim staje się powoli ostatnim bastionem wysokopodłogowych autobusów, co jest zasługą inż. Kaziemierza Tobiczyka. Fajnie , że Żywiec będzie miał wreszcie jakieś nowe busy.



W Żywcu juz są autobusy klasy LE - DABy 12-1500C.

Pozdrawiam
No kto by się spodziewał

Skoro mięło już 7 dni od wyboru oferenta, umowę można podpisać

Pobrano 8 specyfikacji. Drugą firmą startującą w przetargu było ramię zbrojne Solarisa: Pexim, Man nie startował (no bo i po co ).
Okna uchylne, system liczenia pasażerów w jednym z autobusów jak w Mobilisie, malowanie jakie zażyczą sobie reklamodawcy (jeśli ich znajdą). Trochę drogo wyszły te Solarisy.

Doszły mnie słuchy (nie z MZK) że we wakacje można się spodziewać kolejnych nabytków w MZK. PPKS Żywiec też coś nowego ma kupić pod koniec lata. Ładną mamy pogodę w tym roku na zajezdniach w Żywcu
Pewnie chętni są by kupić. MZK raczej nie ogłaszałoby licytacji, gdyby nie miało pojęcia o wyniku końcowym. U nas najlepsza w zakładzie jest właśnie diagnostyka, czy jak tam to zwą. Cena wywoławcza przy ostatnich M11 wynosiła 8.000 zł.

Oj, Pawle jak będziesz tworzył przy każdym żywieckim przetargu nowy temat, to za niedługo połowa będzie dotyczyła Żywca Chociaż raczej ta złota era przetargowa się u nas kończy.
No to k***a cacy... Polakom gratulujemy Żywca, zaś Bydgoszczanom gratulujemy MZK Kupić autobusy średniopodłogowe, nieprzystosowane do przewozu niepełnosprawnych za cenę wyższą niż można było kupić autobusy w pełni niskopodłogowe w dodatku najwyższej jakości... takie przekręty to chyba tylko w Polsce są możliwe...

Pzdr.
LOKI
Jako najbardziej przyjazne nominuję ZGK Cieszyn. Nie dość, że Kierownik Przewozów Pasażerskich zewolił na robienie zdjęć na terenie zajezdni i udzielił informacji nt. taboru, to nawet chcieli UMYĆ
Jelcza Salusa do zdjęcia!!! <br>Drugie miejsce dla PKM Czechowice-Dziedzice - pozytywnie nastawiony dyrektor (oczywiście proszę fotografować, nie ma żadnej tajemnicy). Raczej nieprzyjazne jest MZK Bielsko-Biała (czasami uda się wyciągnąć jakieś info, a czasami nie; wejście na zajezdnie wymaga zachodu). Bardzo nieprzyjazne - MZK Zywiec (słowa prezesa: fotografować autobusy?!?! po co?!?! na zajezdni?!?! proszę to robić na mieście!!!)
MZK Żywiec chyba faktycznie lepiej stoi od Oświęcimia,u nas już nie ma Jelczy,zostały tylko Daby i Solarisy oraz jeden Autosan H6.Niskopodłogowe są trzy Daby 15-1200C i sześć Solarisów,reszta wysokopodłogowa.Tabor jest prawie bezawaryjny,mimo,że najstarsze Daby mają ponad 20 lat.Już dawno pozbyto się pogotowia technicznego,bo nie miało co robić.W razie czego jeden autobus ciągnie drugi,ale zdarza się to naprawde rzadko.Aż dziwne,że te autobusy tak dobrze chodzą,mimo dziurawych dróg we wsiach.
Klasyk.MZK Żywiec się kiedyś na takich opierało w całości.Autobus nie do zajechania,odporny na dziury i przeciążenia.A tak z ciekawości to który rocznik,jaki przebieg i za ile?


Jest do sprzedaży w "gratce". Rocznik 1986, cena 9.000,oozł W.g. mnie za ten rocznik, cena powinna być niższa o 75%. Ja w 2004r kupiłem autosana H-9/35 rocznik 1991 za 3.500,oo przejeździł 150tys kilometrów bez żadnych napraw nie licvząc okładzin hamulcowych, wysprzęgnika, końcówek drążków. Obecnie robimy remont nadwozia. Jak zobaczycie foty, to Wam oczy zbieleją.
Jutro kupuję też autosana H-9/35 co do którego mam pewność, że też przez dwa lata nic nie będziemy robić przy nim.
POZDRAWIAM
To faktycznie cena z kosmosu,jak 86r.to będzie miał przejechane ponad milion.MZK Żywiec sprzedaje na przetargu dwa migi w niezłym stanie po 8500 zł.Oba z 88r.ale na razie chętnych chyba nie ma bo już jest po pierwszym przetargu,a oba stoją.Poślij zdjęcia tych Autosanów.


Mały OT: 339 i 342 jeszcze wyjeżdżają, czy zostały odstawione?
Prosze o podawanie miejsc gdzie można jeszcze spotkać Zemuny w normalnej pracy liniowej.
PKSiS Oświęcim - 6 sztuk
PKS Myślenice - conajmniej 2 sztuki
Transbus Tychy - 2 sztuki
PKS Żywiec - 4 sztuki (?? - Ojciec BB help me )
PKS Zakopane



PPKS Bielsko-Biała 7 (w tym dwa odstawione, roczniki 87-89)
PPKS Żywiec 6 (może byc jeszcze 7-my, roczniki 87-89, większość z "importu" - MZK Bielsko-Biała, Opolskie PKS).
PKS Cieszyn - kilka (naście), w tym jeden obcięty.
W związku z ze zbliżającym odejściem nieodżałowanego i niezastąpionego p. Kusia na emeryturę MZK Żywiec sp. z o.o. ogłasza konkurs na stanowisko kierownika działu przewozów w MZK Żywiec.

Wymagania stawiane kandydatom:
1) wykształcenie minimum podstawowe, mile widziane zawodowe bądź wyższe
2) uregulowany stosunek do służby wojskowej
3) niekaralność min. przez ostatnie pięć miesięcy, no może dwa dla parlamentarzystów
4) odporność na głupotę
5) tolerancyjność wobec niedoboru umysłowego przełożonych

Podanie wraz z CV, życiorysem, wynikiem punktowym z testu zdolności zawodowych oraz wypracowania przedstawiającego wyobrażenie o pracy w firmie należy składać w siedzibie MZK Żywiec Al. Wolności 24 do dnia 01.05.2004.

Kryteria wyboru: wynik testu – 20%, koneksje i znajomości w radzie miasta - 20% - wysokość wręczonej łapówki – 60%.

Postępowanie prowadzone będzie z zachowaniem preferencji krajowych (tu antysemityzm szefa dochodzi do głosu)

Uwagi końcowe:
CV nie powinno zawierać więcej niż 5 punktów – prezes nie lubi się przemęczać
Nie należy przejmować się błędami ortograficznymi w życiorysie – i tak nikt tego nie czyta
Osoby niepiśmienne mogą przedstawić życiorys oraz CV w formie graficznej – kredki, flamastry, rysunek na szkle itp.
A kierowca zamiast się zatrzymać to zwolnił do 30 km/h i po prostu otworzył drzwi.

W Żywcu na co niektórych przystankach to tak się wsiada! Jak testowali U10, to kierowcy szaleli, że się muszą zatrzymać. A ruszyć dopiero po całkowitym zamknięciu drzwi! Przecież to masakra, nic tylko się pociąć. Byli jacyś ambitni co próbowali otworzyć podczas jazdy, ale z opłakanym skutkiem. Tańcują chyba z radości, że MZK go nie kupi
MZK Żywiec posiada umowy z 148 kioskami na sprzedaż biletów na terenie obsługiwanym przez komunikację miejską. Bilet można kupić również w autobsie, jednak opłata manipulacyjna w wys. 1 zł skutecznie zniechęca do tego i u kierowcy ludzie zaopatrują się tylko w sporadycznych przypdakach (mnie to się zdarzyło raz w życiu).


No chyba nie wszędzie - w Międzybrodziu Bialskim w jedynym kiosku nie da się kupić biletów MZK, a dopłata w wysokości 1 zł jest po prostu nadużyciem, inaczej nie da się tego nazwać, tym bardziej że między Międzybrodziem a Żywcem oprócz MZK jest PKS ale tylko 4 razy dziennie, poza tym nic.
wpływa na opóźnienie, bo w Warszawie w lipcu zmienił się regulamin przewozowy w ZTM. Dodano pozycję, że kierowca może odmówić sprzedaży biletu, jeśli opóźnienie pojazdu względem rozkładu jazdy jest większe niż 3 minuty


I to jest właśnie to działanie monopolistyczne. Powinien się tym zainteresować urząd do spraw ochrony konkurencji.
Biletów w autobusach nie będzie. Władze miasta znalazły hak na kioskarzy: w tym roku kończy się im umowa na dzierżawę miejsca w tzw. pasie drogowym. a Urząd Miejski grozi, że umowy nie przedłuży jeżeli w kioskach nie będzie biletów. 21 października zostanie wybrany hurtownik rozprowadzający bilety i wszystko będzie jasne. Urząd Miejski rozważa zaś zakup do autobusów automatów sprzedających bilety.


No to bardzo niedobrze. Ale przynajmniej wieść o automatach jest pozytywna.
No chyba nie wszędzie - w Międzybrodziu Bialskim w jedynym kiosku nie da się kupić biletów MZK, a dopłata w wysokości 1 zł jest po prostu nadużyciem, inaczej nie da się tego nazwać, tym bardziej że między Międzybrodziem a Żywcem oprócz MZK jest PKS ale tylko 4 razy dziennie, poza tym nic.


Wiedziałem, że napiszesz o Międzybrodziu, nie wiedziałem tylko którym, ale to bez znaczenia, bo w obydwu można kupić bilety na miejską. Niekoniecznie to musi być kiosk, może być różnie. Zawsze możesz pojechać PKSem, bilet kosztuje 2.50 zł zwykły, 1.50 studencki (przyśpieszone z Krakowa) a miejska 2.80 zł (1.40) bez dopłaty i 3.80 z dopłatą. Jak już pisałem, większość osób zaopatruje się w bilety wcześniej, a jeśli ktoś koniecznie musi jechać, to zapłaci te 4 zł za bilet. MZK jest dość dobrze dotowane i im nie zależy na pasażerach, a dotacji więc co się będą przejmować. Specjalnych protestów z powodu tych opłat nie ma.
Heh, to nie jest tak. Zakłady komunikacyjne mają, albo korzystają z usług prawnika (np. potrzebni są przy umowach itd). Natomiast prawnik też nie jest od ściągania kasy (znaczy nie dla siebie oczywiście, bo w tym to są dobrzy). Gdy MZK Żywiec pozyskało środki z funduszu UE na nowe autobusy, to pomagała w tym specjalna jednostka urzędu do tego przeznaczona (przy czym nazywa się to: pomogła, a nie zamiast).
Wczoraj około południa na Al. Piłsudskiego w Żywcu kierujący autobusem MZK Żywiec linii 15 (DAB 7-1200B nr. 344) 48 letni kierowca na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił 79 letnią kobietę. W wyniku tego potrącenia piesza ma złamany obojczyk i ogólne potłuczenia, w autobusie została rozbita przednia szyba. Kierowca tłumaczył się, że kobieta wyszła zza stojącego samochodu. Był trzeżwy.
Czy jest obowiązek wożenia klinów w autobusach?

W żywieckim MZK je wożą (może ze względu na górski charakterek linii). Mówiono mi że to głupawe, bo zanim wyjdzie się z autobusu je umieścić we właściwym miejscu, to do tego czasu autobus już się zsunie (Tak ponoć się stało na jednej pętli) Irytuje również gdy wiozą je w przestrzeni pasażerskiej likwidując miejsca siedzące.

Jechałem dwa lata temu H9 z PPKS Żywiec (do Godziszki dla wiadomości lokalnych). Droga powiatowa - śnieg oczywiście nieusunięty, zamarznięte koleiny śniegowe, a kierowca pędzi 60 i się cieszy. Z naprzeciwka nadjechał maluszek. Droga wąska, ale kierowca ma plan: wyjeżdża z kolein i jedzie dzielnie po lodowych wypukłościach. Niestety tuż przed mijaniem maluszka autobus spadł spowrotem w "tory". Autosanowi prawie nic się nie stało...

Na tej samej trasie (ale tydzień później) autobus dojechał już dalej. Niestety na podjeździe potrzebne mu było pewne wspomaganie (zasobem ludzkim). Połowa pchała, a połowa siedziała w środku...
Wczoraj jechałem ostatnim z wynalazków DABa - 1200C z żywieckiego MZK. Autobus ten mnie rozczarował - jest on niskowejściowy (a nie niskopodłogowy) o przebiegu podłogi niemal identycznym jak w gniocie (dwa schodki w przejściu i dwa strome w tylnych drzwiach), a wnętrze skrzypi potwornie na nierównościach. Do ciekawostek należy zaliczyć układ siedzeń (rzeźnia z rozkładanymi siedzeniami znajduje się po prawej stronie, przed 2-gimi drzwiami, na przednich nadkolach po 3 siedzenia ustawione bokiem) oraz kanały wentylacyjne pod sufitem.
W Konstancinie pod Warszawą jest jeden biało-niebieski DAB 1200 citybus. Należy do któregoś z sanatoriów. Podobno najpierw pełnił rolę autobusu-demo na Polske.


Zgadza się, to był pokazowy autobus Daba. Biały z niebieskim pasem i napisem CityBus. Testowano go bardzo dawno temu w Żywcu. Ludziom się bardzo podobał, ale wszyscy wiedzieli, że nic z tego i powtarzali "nikt nie da za autobus 6 miliardów". Jednak co się odwlecze, to nie uciecze. Od 2002 roku autobusy te jeżdżą w żywieckim MZK. Jechałem nim w pierwszy dzień użytkowania i... zero komentarzy. Przeszedł bez echa. A zamiast 6 miliardów to dali 400 tys za 6-letni wóz. Niestety ma on za słabe zawieszenie na żywickie drogi i telepie się (w 1200B raczej niespotykane), ale bardzo go lubię. Nawet gniotopodobny układ tyłu w skandynawskim wykonaniu jest znośny (choć wolałbym w Żywcu takie jak w Gdańskim, albo Rybnickim PKS)

W Żywcu najstarszy DAB ma bodajże 21 lat, ale częściej go widać w warsztacie niż na trasie. To chyba jego ostatnia zima.

Zwłaszcza Zbyrusowi te autobusy powinny się podobać: bardzo dużo siedzeń (w 1200C nawet nad przednimi nadkolami), wszystkie w kierunku jazdy. Dla dużych miast nie jest raczej odpowiedni, ale w Żywcu gdzie większość linii ma podmiejski charakter są idealne, choć w wyniku spadku przewozu pasażerów, ostatnio trochę za duże.

To prawda, w lecie trudno w nich wytrzymać. Bolączką są również wysokie koszty części zamiennych itd. Skutkiem są naprawy we własnym zakresie, a jakie są tego efekty, wszyscy wiemy.
Nie, w Żywcu są zdecydowanie bardziej awaryjne. Zwłaszcza zawieszenie daje się we znaki (jest za słabe), często siada, autobusy lubią się zawiesić. MZK trapią ceny części zamiennych, które też nie przychodzą zbyt szybko, a ile można młotkiem doklepywać... Zobaczyć wszystkie 3 sztuki na mieście w jeden dzień nie da się zbyt często. Oczywiście kierowcy zdecydowanie wolą 1200B, pasażerowie często też (co mnie dziwi) i jako niskowejściowce busy telepią się zdecydowanie bardziej od najlepszych 1200B. Natomiast, poza zawieszeniem nie słyszałem nic więcej złego na te autobusy, ale MZK mówi zdecydowanie: więcej ich już nie chcemy. Jeśli idzie o komfort itd. to chyba wiadomo.
Wczoraj jechałem ostatnim z wynalazków DABa - 1200C z żywieckiego MZK. Autobus ten mnie rozczarował - jest on niskowejściowy (a nie niskopodłogowy) o przebiegu podłogi niemal identycznym jak w gniocie (dwa schodki w przejściu i dwa strome w tylnych drzwiach), a wnętrze skrzypi potwornie na nierównościach. Do ciekawostek należy zaliczyć układ siedzeń (rzeźnia z rozkładanymi siedzeniami znajduje się po prawej stronie, przed 2-gimi drzwiami, na przednich nadkolach po 3 siedzenia ustawione bokiem) oraz kanały wentylacyjne pod sufitem.



ten uklad wnetrza jest typowy dla Kopenhagi. Mnie bardzo podobaja sie te siedzenia na nadkolach.
pozdr. Bartek
Zakup przez MZK Żywiec Dabów był najlepszym posunięciem w tym zakładzie. Nie słyszałem by Solarisy psuły się jakoś nagminnie, ale ostatni raz zasięgałem języka w tej sprawie już jakiś czas temu. Z resztą porównywanie niskopodłogowej konstrukcji pełnej elektroniki z ze zwykłym wysokopodłogowym autobusem nie ma sensu (i tak ten drugi wygra to zestawienie). Pytanie tylko, na co powinno się nastawić MZK, 1200B nie jest już od dawna produkowany, a zapasy używańców w dobrym stanie w końcu się skończą. (ostatnie 359, 360 są 11-letnie).
Pod względem komfortu dla pasażerów wygra Solaris,natomiast pod względem wytrzymałości i długowieczności Dab.Chodzi mi o to,że podobnie jak w przypadku samochodów osobowych buduje się autobusy coraz bardziej skomplikowane,a przez to bardziej awaryjne.Zresztą Dab jest raczej autobusem lokalnym a nie typowo miejskim.Należy do wymierającego gatunku autobusów prostych w budowie,odpornych na brutalne traktowanie i na drogi jakich nie ma już nigdzie na świecie.Ciekawe jak śolarisy będą sprawowały się na żywieckich dziurach


Żywieccy pasażerowie nieobeznani ze standardami niskiej podłogi, narzekali na Solarisy, trudno im zrozumieć że koła i silnik też gdzieś trzeba upchać. Poza tym są przyzwyczajeni do standardów skandynawskich: dużo wygodnych miejsc siedzących w kierunku jazdy, a nie do plastikowych krzesełek na podestach. Rzeczywiście, technika wchodzi już wszędzie. Najbardziej mnie ciekawiło, jak mechanicy w MZK przyjmą nowe autobusy. Kierowcy żalili się, że ta technika ich kontroluje . Co do lokalności DABa, to w żywieckich warunkach jego lokalny charakter jest zaletą w przypadku większości linii, Solaris nadaje się na linie mające znaczenie w mieście, których dzięki systematycznym cięciom rozkładów ubywa.

Mig, porównujesz ceny wysokopodłogowych Dabów do których MANów, MB porównujesz - LF czy lokalnych? Podejrzewam, że gdyby MZK Żywiec nie musiało się liczyć z funduszami, mielibyśmy Scanie zamiast Urbino.
Za 700tys.to można mieć ze 4 autobusy z zachodu,co prawda dziesięcioletnie ale w bardzo dobrym stanie,które pojeżdżą drugie 10 lat bez problemów [MZK Żywiec sprowadzał takie Daby,które miały po 10-12 lat,a wyglądały jak z fabryki].Porównanie do gniota jest dobre,bo gniot to podobne dziadostwo.Autosan A0909 to technika z lat 60,ale przynajmniej jest solidny.Dziwi mnie że Czesi produkują tak niedorobione autobusy,myślałem,że już nie ma niczego na poziomie gniota.
Jeszcze 150 tysiecy i bedzie odkurzacz czy nawet solniczka


No dla MPK Wałbrzych 300 tys. to już pokaźna kwota
Za 700tys.to można mieć ze 4 autobusy z zachodu,co prawda dziesięcioletnie ale w bardzo dobrym stanie,które pojeżdżą drugie 10 lat bez problemów [MZK Żywiec sprowadzał takie Daby,które miały po 10-12 lat,a wyglądały jak z fabryki].


ZDiK w Wałbrzychu wymaga, aby po ulicach tego miasta nie jeździły autobusy starsze niż 8 lat, dlatego kupiono najtańsze nowe przeguby na rynku, bo ZDiK nie wymaga niskiej podłogi, a MPK jako przewoźnik w ten sposób wywiązuje się z umowy najtańszym kosztem. Gdyby ZDiK nakazał wypuszczanie autobusów z niską podłogą, wtedy MPK byłoby zmuszone do kupienia niskaczy.
W MZK Żywiec najczęściej słuchają Polskiego Radia albo Zet, z innymi się nie spotkałem. W PKS prym wiedzie RMF, Zet, później Polskie Radio. Z innymi nie spotkałem się. Niektórzy kierowcy włączają radio w przestrzeni pasażerskiej, ale niegłośno (tak, że nie powinno przeciwników radia irytować) i tylko radio Zet (tudzież RMF FM). W Volvo jeśli nie włączają filmu, zawsze gra radio. Tak czy siak kierowca zazwyczaj czegoś słucha. Z kasetami ostatni raz spotkałem się dawno temu (jeszcze w berlietach).

Pisano w którejś gazecie krakowskiej, że ktoś tam postulował odtwarzanie spokojnej muzyki w autobusach i tramwajach MPK, ale pomysł wg MPK jest zły, gdyż pasażerowie skarżą się nawet na grajków co biegają po tramwajach. (tak przeczytałem w gazecie, więc do końca jak jest to niewiadomo).
A w Krakówku ludzie piszą skargi że kaloryferki w autobusach są za gorące i jakl tu wszystkim dogodzić.... juz kilku kierowców sie wkurzyło i nie grzeją (...)


Eeee? W krakowskich autobusach jest zdecydowanie zimniej niż w żywieckich, jak się mieszkańcom Krakowa nie podobają "gorące" busy MPK, to niech sobie odwiedzą jeżdżące żywieckie sauny pod szyldem MZK Żywiec.

Chce osiągnąć takie efekt jak na np: http://www.mzk.zywiec.pl/ stronę
html idealnie przylega do przeglądarki.



body {
 padding:0;
 margin:0;

}



--
altamir


Ludzie, wogole opiszcie, jakie sa malowania  taboru w Waszych Miastach ?



        Gdzies juz bylo:
        MPK Krakow: wszystko na niebiesko(dol)-bialo(kremowo,gora);
niebieski w dwu odcieniach (naraz) na autobusach (starym zdarza sie
jeszcze inny odcien). Wyjatkiem sa wozy
oreklamowane w calosci - koloryt dowolny :) Niebieski jest oficjalnym
kolorem miasta.
        ZKKM Jaworzno (obejmuje wschodnia czesc wojewodztwa katowickiego:
Jaworzno, Trzebinia, Chrzanow, Libiaz): kolory zalezne od przewoznika:
wiekszosc to jednak stare wraki w czerwonym ubarwieniu. PKM Jaworzno nowe
wozy maluje na zielony(dol, specyficzny odcien, cos w seledyn)-szary(gora);
Duchabex ma zolto-biale Ikarusy po PKSie w wiekszosci. Widzialem tez nowy
jakis autobus, chyba standard czerwony-zolty.
        KZK GOP (centralny GOP: Bedzin, Bobrowniki, Bytom, Chorzow,
Czeladz, Dabrowa Gornicza, Gieraltowice, Gliwice, Imielin, Katowice,
Knurow, Ledziny, Mikolow, Myslowice, Ruda Slaska, Siemianowice Slaskie,
Slawkow, Sosnowiec, Swietochlowice, Wojkowice, Zabrze i co tam jeszcze):
kolory zalezne od przewoznikow; PKMy (przewoznicy komunalni) w wiekszosci
trzymaja sie ubarwienia czerwony-zolty (z nawyku pewnie) w roznych
odcieniach; inne firmy zalezy od kogo kupily autobusy :), czesc (np.
H.Zagozda) tez czerwono-zolte, inni (np. PUP) niebieskie (kupowali w
Krakowie). Nowe wozy biora w wiekszosci zgodnie z ubarwieniem
dotychczasowych. Sa tez firmy pomaranczowe (51, nie wiem czyje)
i pewnie inne. Powszechne sa reklamy na calym autobusie. Tramwaje sa
czerwono-zolte, ale wiekszosc w calosci oreklamowana. Kolory raczej nie
zwiazane z barwami miast, czy regionu.
        MZK Zywiec: zoltopomaranczowe w calosci (przynajmniej DABy)
        MZK Bielsko-Biala: czerwono-biale

Tomasz

Jeśli chodzi o przedsiębiorstwa komunalne obsługujące komunikację
autobusową to jest ich 7 (PKM Katowice, PKM Bytom,



PKM Bytom już dawno nie jest przewoźnikiem komunalnym, kolego. I nie pisz,
że Twoim zdaniem jest, bo to nie zmieni rzeczywistości.

PKM Gliwice, PKM

Świerklaniec, PKM Tychy, PKM Sosnowiec, PKM Jaworzno). Jeśli liczyć
łącznie z oddziałami, które posiadają daje to sumię 12 zajezdni.



Ciekawe jak to wyliczyłeś. Jakby nie liczyć - wychodzi 11.

Tramwaje są obsługiwane przez 1 przedsiębiorstwo posiadające 5 zakładów.

Trolejbusy są obsługiwane przez 1 firmę posiadającą 1 zajezdnię.

|     Czy gdzieś dane statystyczne mogę znaleźć? Ilość linii, kursów,
| przystanków w rozbiciu na zakłady i łącznie?



PKM Katowice i Sosnowiec mają po 3 oddziały, reszta PKM-ów nie ma oddziałów.
"Zakłady" ma tylko PKT.

Obawiam się, że nikt jeszcze czegoś takiego nie stworzył.



Ale było wiele publikacji R. Tomanka i G. Dydkowskiego - książkowych i
artykułów w "Transporcie Miejskim", Biuletynie Informacyjnym IGKM oraz
"Komunikacji Publicznej".

 W odniesieniu do

linii organizowanych przez konkretnego organizatora to może by się coś
znalazło.



http://www.kzkgop.com.pl
http://mzk.pl
http://hevelius.cnt.pl/~mzkp/

MZK Jastrzębie i ZTZ Rybnik nie mają własnej strony, choć część informacji
jest na stronach Urzędów Miast.
O ile wiem, nie mają ich również MPK Częstochowa, MZK Bielsko-Biała, MZK
Cieszyn, MZK Żywiec, PKM Czechowice-Dziedzice, PKM Jaworzno i PKM Racibórz,
którzy są organizatorami na swoim terenie.

|     Wiem, to temat na encyklopedię, ale tak skrótowo.... Bardzo Wam będę
| wdzięczny :).

To jest temat na encyklopedię wielotomową ;))



I pewnie ją kiedyś napiszesz.

KS

Skoro już tak o tych różnych wycieczkach to informuję, że w wakacje mam
zamiar odbyć wycieczkę polegającą na przejechaniu całego (no, prawie)
województwa śląskiego w osi północ-południe - od Kłobucka po Żywiec,
korzystając z komunikacji miejskiej.
Jest to prawie wykonalne - na trzech krótkich odcinkach będzie trzeba
skorzystać z pociągu (Pszczyna nie dorobiła się jeszcze komunikacji
miejskiej, Myszków nie posiada podmiejskiej, a gmina Wilkowice jest za
mała na komunikację).

Trasa będzie następująca:
[dojazd pociągiem relacji Sędziszów-Zduńska Wola]
Kłobuck - autobus (to jest chyba linia 50; MZK Cz-wa) - Częstochowa
Częstochowa - tramwaj (MZK Cz-wa) - Raków PKP
Częstochowa Raków PKP - pociąg osobowy - Myszków Nowa Wieś
Myszków Nowa Wieś - autobus linii 5 (PUK Saniko) - Myszków Dworzec PKP
Myszków Dworzec PKP - autobus linii 2 (KZK GOP) - Siewierz Rynek
Siewierz - cokolwiek (np.869; KZK GOP) - Będzin Kościuszki
Będzin - cokolwiek (autobus, tramwaj; KZK GOP) - Katowice centrum
[i tutaj nastąpi nocna przerwa w podróży; kontynuacja następnego dnia
rano]
Katowice Korfantego - autobus (1, 400; MZK Tychy) - Tychy Dworzec PKP
Tychy Dworzec PKP - autobus (581; PPKS Oświęcim) - Pszczyna Dworzec PKS
Pszczyna - pociąg osobowy - Czechowice-Dziedzice
Czechowice-Dziedzice - autobus linii VII (PKM Cz.-Dz.) - Bielsko-Biała
Bielsko-Biała - pociąg osobowy - Łodygowice Górne
Łodygowice Górne - autobus linii 6 (MZK Żywiec) - Żywiec centrum

Przerwa w Katowicach jest spowodowana tym, że nie sposób przejechać całej
tej trasy w ciągu jednego dnia i komunikacja im bliżej wieczora tym
kursuje rzadziej (a linie z których będę korzystał nie są magistralnymi
;))

Jakby ktoś był chętny dołączyć to zapraszam. Termin - VII/VIII.2000

Inna planowana tego typu wycieczka to wycieczka zachód-wschód:
Racibórz -Zawiercie.
W tym przypadku będzie to wycieczka tylko i wyłącznie komunikacją miejską
(bez żadnych pociągów). Ale to tylko w przypadku udania się powyższej.


Skoro już tak o tych różnych wycieczkach to informuję, że w wakacje mam
zamiar odbyć wycieczkę polegającą na przejechaniu całego (no, prawie)
województwa śląskiego w osi północ-południe - od Kłobucka po Żywiec,
korzystając z komunikacji miejskiej.
Jest to prawie wykonalne - na trzech krótkich odcinkach będzie trzeba
skorzystać z pociągu (Pszczyna nie dorobiła się jeszcze komunikacji
miejskiej, Myszków nie posiada podmiejskiej, a gmina Wilkowice jest za
mała na komunikację).

Trasa będzie następująca:
[dojazd pociągiem relacji Sędziszów-Zduńska Wola]
Kłobuck - autobus (to jest chyba linia 50; MZK Cz-wa) - Częstochowa
Częstochowa - tramwaj (MZK Cz-wa) - Raków PKP
Częstochowa Raków PKP - pociąg osobowy - Myszków Nowa Wieś
Myszków Nowa Wieś - autobus linii 5 (PUK Saniko) - Myszków Dworzec PKP
Myszków Dworzec PKP - autobus linii 2 (KZK GOP) - Siewierz Rynek
Siewierz - cokolwiek (np.869; KZK GOP) - Będzin Kościuszki
Będzin - cokolwiek (autobus, tramwaj; KZK GOP) - Katowice centrum
[i tutaj nastąpi nocna przerwa w podróży; kontynuacja następnego dnia
rano]
Katowice Korfantego - autobus (1, 400; MZK Tychy) - Tychy Dworzec PKP
Tychy Dworzec PKP - autobus (581; PPKS Oświęcim) - Pszczyna Dworzec PKS
Pszczyna - pociąg osobowy - Czechowice-Dziedzice
Czechowice-Dziedzice - autobus linii VII (PKM Cz.-Dz.) - Bielsko-Biała
Bielsko-Biała - pociąg osobowy - Łodygowice Górne
Łodygowice Górne - autobus linii 6 (MZK Żywiec) - Żywiec centrum

Przerwa w Katowicach jest spowodowana tym, że nie sposób przejechać całej
tej trasy w ciągu jednego dnia i komunikacja im bliżej wieczora tym
kursuje rzadziej (a linie z których będę korzystał nie są magistralnymi
;))

Jakby ktoś był chętny dołączyć to zapraszam. Termin - VII/VIII.2000

Inna planowana tego typu wycieczka to wycieczka zachód-wschód:
Racibórz -Zawiercie.
W tym przypadku będzie to wycieczka tylko i wyłącznie komunikacją miejską
(bez żadnych pociągów). Ale to tylko w przypadku udania się powyższej.



Tyz piknie :)))
                                                            esbek

HeJ
Memphis popełnił był:

Klub Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym serdecznie
zaprasza na jedyny w swoim rodzaju coroczny rajd pod hasłem "Wielotrakcyjni
Pasjonaci Komunikacji".



Yyyyyyy, wiedziałem, że o czymś zapomnę ;-)

*** WPK 2003 - 25-30 sierpnia 2003 r. ***

25 sierpnia, poniedziałek - Siemianowice Śląskie 2003

Zbiórka:



Dla spóźnialskich już Memphis albo nawet Krzysiek Bojda pisał, że jest ok. 9:48
tramwaj linii 13 z dworca w Katowicach do Siemianowic i tam nalezy czekać po
uprzednim zgłoszeniu ;-)

26 sierpnia, wtorek - Wodzisław Śląski 2003

Zbiórka:



Dla spóźnialskich - należy we własnym zakresie dojechać na dworzec PKS Rybnik
autobusem PKS o godiznie 8:15 z Katowic (autobus PKS Rybnik OIDP) i na tymże
dworcu czekać, nie oddalając się zanadto...

27/28 sierpnia, noc ze środy na czwartek - Zagłębie baj najt 2003

Zbiórka:



Spóźnialskich nie przewiduje się, tym bardziej, że Darek może coś wymodzić z
nockami sosnowieckimi i impreza może przejść na bieżące sterowanie operatywne
;-)

29 sierpnia, piątek - Mikołów 2003

Zbiórka:



Dla spóźnialskich - postaram się ASAP uruchomić Chrościa, żeby zapodał, czym i
dokąd spóźnialscy mają jechać. UWAGA dla nie-spóźnialskich - bilet dobowy MZK
TYchy trzeba kupić sobie już w Katowicach, bo w Bradzie nie ma gdzie ;-)

30 sierpnia, sobota - Czechowice-Dziedzice 2003

Zbiórka:



Spóźnień nie przewiduje się ;-)

o godz. 9:30 na peronie przy którym będzie stał pociąg osobowy
relacji Katowice - Żywiec (przy środkowym wejściu z nieruchomymi schodami
ruchomymi) dworca PKP w Katowicach.



Niestety, dotąd nie udało się ustalić numeru peronu, z któego odjeżdża pociąg,
skutkiem czego zadanie ustalenia peronu spoczywa na każdym uczestniku z osobna.
Liczymy na Waszą inteligencję ;-))))

PZDR
bm

Jako zawodowy kierowca autobusu PKS z Podbeskidzia (a prywatnie miłośnik kolei oraz zrównoważonego transportu)to co się dzieje moge określić jako barbarzyństwo . Jak w cywilizowanym państwie może wogóle jeździć coś takiego jak bus czyli ani to osobówka ani autobus , pojazd nie spełniający żadnych kryteriów wyznaczonych dla transportu publicznego. Często słyszę głosy na forum przeklinające PKS-y tylko powodem nieszczęścia i obumierania transportu publicznego są właśnie j...e busy . Prosty przykład w Bielsku-Białej jeszcze ok 5 lat temu we wsystkich kierunkach jeździły autobusy PKS-u z Bielska, Żywca, Wadowic ,Cieszyna itd ale rozkład był ułożony tak by nie dublować połączen kolejowych odkąd pojawili sie busiarze wszystko stanęło na głowie , PKP wyzerowało praktycznie połączenia do Wadowic ( 3 kursy dziennie) do cieszyna (bodajże 2 ) do żywca cos jeszcze jeździ pytanie jak długo . Urząd MArszałkowski Woj.Małopolskiego delikatnie mówiąć leci w kulki wydająć koncesje na wszystkie trasy nawet na te dublujące linie miejskie przykład MZK Kęty na linii Kęty Andrychów doszło do tego że na jednej linni w przeciągu godziny jedzie 7 busów 4 różnych przewoźników (oczywiście połowa bez koncesji) wolna amerykanka. I jak w takich warunkach ma funkcjonować kolej? Powodów jest wiele jeszcze 5 lat temu woj. Śląskie nie dopuszczało na swoje tereny busiarstwa. Ale działające już wtedy lobby busiarskie oddało sprawę do sądu i województwo musiało uchylić zakaz bodajże pod pozorem utrudniania konkurencji prywatnym przewoźnikom. Hitem była jak wieść gminna niesie sprawa przewoźnika Bus Janiso z Andrychowa otóż zwrócił sie do Urzędu Marszałkowskiego woj.Śląskiego o wydanie koncesji na linie Bielsko-Biała-Andrychów urząd odmówił wobec tego zwrócił sie do Małopolskiego Urzędu i ten koncesje przyznał na obsługę w kierunku Andrychów-Bielsko-Biała parodia Urzędy Marszałkowskie powinny być konsekwentne. Przykładów jest tyle , iż można było by wydac niezły tomik busiarskich kombinacji. Pozdrawiam z Podbeskidzia
Matko wojno, Wy mi nie mówcie. *przypomina sobie, że na Rondzie Grunwaldzkim mają 'rewelacyjną odzież SKANDYNAWSKĄ'*

Ach, no i większość autobusów MZK w Żywcu to poczciwe, duńskie Silkeborgi. ;'D Jak w Gangu Olsena.
W MZK Żywiec numery są nadawane w takiej kolejności jek autobusy przychodziły do zajezdni od 316-363,z kilkoma lukami po wycofanych PR-ach i migach oraz jedym skasowanym w zeszłym roku Dabie.W tej numeracji zawierają się wszystkie Daby,Solarisy i Autosan Melon.
Policzyłem sobie tych dyrektorów dla przykładu MZK Żywiec i wyszło mi w niekorzystnej wersji 20 gr na bilecie niezależnie od jego ceny.
A nie bylibyście tak łaskawi podawać jeszcze, jaki procent wszystkich autobusów stanowią autobusy niskowejściowe/niskopodłogowe u was?
Np. MZK Żywiec -- 8%
A nie bylibyście tak łaskawi podawać jeszcze, jaki procent wszystkich autobusów stanowią autobusy niskowejściowe/niskopodłogowe u was?
Np. MZK Żywiec -- 8%



Rzeszów- 50/201 - 25%

no i nie dodałem wczesniej 4 jelczy 121M - wtedy 27 %
MZK Żywiec ma 2 SU 10,4 SU 12 i 3 Daby Citybusy na 35 autobusów.
Do MZK Żywiec dotarł nowy SU 12, mamy więc 10 sztuk niskopodłogowców.
Przynajmniej MZK Żywiec wymienia autobusy w magicznej ilości niedopuszczającej do starzenia się taboru.
MZK Żywiec sprowadziło znowu trzy "nowe" DAB-y 12-1200B. Wszystkie z rocznika 96. Układ drzwi 2-0-2. Będą miały numery 368, 369, 370.
Właśnie się dzisiaj dowiedziałem, że MZK Żywiec nie grozi zakup Jelczy M101I, gdyż wymóg 100% niskiej podłogi jest niezmienny. W takim układzie praktycznie na 99,9% jest pewne co będzie jeździć od tego roku na Południu Polski - Urbino 10.
He he! Nowe przesłanie na dyngusa: Kontakt z wodą nie tylko w lany poniedziałek nie zaszkodzi

W Żywcu na poważnie zaczęli lać dopiero po 17, ale o tej porze to MZK już się zwinęło na zajezdnię.
W MZK Żywiec jeżdżą dwie panie. Mają na stanie Daba nr.327, najgorszego trupa w firmie. Specjalnie go chyba zostawili żeby panie się nauczyły dobrze jeździć no i żeby nie było dużych strat w razie czego. W PKS Żywiec też jeździ kobieta Autosanem H9.
A ja się podczepię do tego wątku - jak już jest o "nowych" w MKP to niech tak zostanie Jeździ też żółto-czerwony jelcz M11 nr 036, czyli prawdopodobnie zagubiony ex MZK Żywiec 336. Wygląda identycznie jak 034 i 035. Wiadomo dlaczego...
Wiadomo coś więcej o nim? Rocznik? Numer w Żywcu? Jak go zobaczyłem za pierwszym razem to myślałem, że jakiś wóz z MZK Puławy przyjechał na wynajmie
Komu tęskno za muzycznymi klimatami PPP polecam odsłuchiwanie radia EURO (dawniej Bis). W godzinach 9:00 do 14:00 leci sporo kawałków żywcem wyjętych z naszych playlist z przed roku

MZK USTALA TRENDY MUZYCZNE !!
wroga????
ja tylko wspomagam mniejszość
Apt, o co kaman
Widziałem tę sytuację na własne głaza, a nawet gdyby mnie dotyczyła, to wcale bym się nie obraził - patrząc oczywiście z perspektywy czasu. Po prostu takie sytuacje nadają życiu smaczek i kolor Do dzisiaj jak sobie chcę poprawić humor to sobie ją przypominam.
A teraz podrzucę drugą: 119 (ten autobus) jadąc na WAT przejeżdżał obok Jelonek, gdzie były akademiki. Często studenci robili różne myki. Opiszę jeden:
Gościu wsiada na przystanku, podchodzi do kasownika i kasując bilet nachyla się i głośno mówi: Dwa żywce!! I siada z kumplem na miejsce. Na następnym przystanku wsiada kelner z tacą, szklankami piwa na niej i gościowi oraz jego kumplowi serwuje. Oni wypijają, kelner wysiada ze szklankami na trzecim przystanku. I tak przez tydzień. Wyobraźcie sobie, że stali klienci tej trasy przestali korzystać z tego kasownika, ogólnie w pobliżu tego słupka było luźno i wolne miejsca siedzące nawet jak był tłok. Tak się ludzie bali podsłuchów. A goście powtarzali ten manewr chyba ze 3 razy w roku 1990. Albo taki kierowca MZK w Wawie (też około 90 roku), kiedyś jeździł na nocnej linii K. I też robił sobie z ludzi jaja. Wysiadał na pętli jak nikogo nie było, a jak się ludzie zebrali, to w czarnych okularach i z białą laską wsiadał tylnymi drzwiami, przechodził stukając laską do przedziału kierowcy i uruchamiał silnik. Ludzie wiali na potęgę - jak ktoś nie wiedział. Ale krótko się bawił, bo szybko bardzo go milicja zamknęła ...
Są autobusy MZK które jeżdżą od Rynku i jadą do Rychwałdu, http://www.mzk.zywiec.pl/ tu zobacz
Od PKP do Rychwałdu nie ma

Kiedy jedziesz Maćku?
Jutro może? Jeśli tak to pociągiem o której?
Witam!

Dziś opowiem o autobusie, który raczej nie ma nic wspólnego z fabryką w Budapeszcie, gdyż ten autobus był produkowany w (UWAGA!) Polsce. Co pewnie cieszy każdego MKM-a to jest to, że silnik oraz skrzynia biegów do ów wyżej wymienianego pojazdu była także produkowana w Polsce. Nadwozia tego pojazdu były produkowane w Jugosławii w fabryce Ikarus-Zemun, na przedmieściach Belgradu. Ale powróćmy do naszej ojczyzny, i przenieśmy się wyobraźnią do fabryki, gdzie go składano. Ten autobus był produkowany w latach 1983-1989 oczywiście w Polsce. Typ nadwozia jaki posiadał to wysoko podłogowy autobus przegubowy klasy MEGA. Pojazd posiadał troje drzwi z układem 2-2-0-2, czyli dwoje drzwi były w sekcji A, a trzecie, ostatnie były umieszczone z tyłu sekcji B. Wysokość podłogi we wszystkich drzwiach wynosiła 91 cm, czyli dość wysoko, i trzeba było się wspinać po schodach, podobnie jak w Ikarusach serii 200 oraz Ikarusach 415. Silnik WS Mielec SW680/56/4 o mocy 185 KM był duszą tego Ikarusa. Brzmi on troszkę nieczysto, tak samo, jakby się dusił. Silnik ten dobrze pasował do 6 biegowej skrzyni biegów S6-90. Jak wcześniej pisałem skrzynia oraz silnik były produkowane oraz montowane do autobusu w Polsce. Długość tego Ikarusa to ponad 16 metrów a szerokość to 2,45 metra. Wysoki był na ponad 3 metry, a to za sprawą wysokiej podłogi, i umieszczonego pod nią silnika oraz skrzyni biegów i innych osprzętów i części mechanicznych tego pojazdu. Jego masa całkowita wynosiła 22 tony, co jednak przy takim silniku było sporym trudem ruszyć pod górę. Kierowca musiał dać ostro po gazie. Autobus ten jest bardzo pojemny, bo mieści w sobie 145 pasażerów, ale niestety tylko 47 mogło wygodnie(j) podróżować od reszty pasażerów, którzy stali, czyli prawie stu. Z racji, że autobus był produkowany bardzo dawno temu, nie posiadał takich "bajerów" i zabezpieczeń jak dzisiejsze, nowoczesne, napakowane elektroniką autobusy. Nie miał na swoim pokładzie ABS-u, ASR, EBS, ESP, oraz co w lecie, przy upałach jest bardzo potrzebne: klimatyzacji. Pasażerowie musieli polegać tylko na oknach oraz w luftach w dachu, a kierowca też nie miał łatwego życia w gorące dni. W Bielsku-Białej wiadomo mi, że MZK Bielsko-Biała posiadał 3 tego typu pojazdy. PKS posiada 2 tego typu pojazdy, ale niestety zostały one "pogwałcone" i zostały im obcięte sekcje B, co czyni ich z wyglądu na Jelcza L-11. Wycofanych z eksploatacji zostało 5 lub więcej. W MZK Bielsko-Biała jeden został skasowany, drugi sprzedany do PKS Żywiec, a trzeci oddany do białoruskiej Polonii. PKS Żywiec posiada zaś 5 Zemunów. Niestety nie posiadam żadnego zdjęcia tego pojazdu, więc będziecie się musieli jak na razie obejść smakiem
Co tu dużo gadać. Imię: Rafał, wiek:13 miejscowoś:B-B, zainteresowania: komunikacja miejska (jak narazie to tylko MZK B-B, ale zaczynam powoli focić MZK Żywiec), informatyka i te sprawy, kolarstwo. No to chyba tyle z mojej strony
Jeżeli chcecie poznać prawdziwe przechyły w autobusach, to chętnie zapraszam przejechać się jednym z DAB-ów w MZK Żywiec, lub też Solarisem Urbino 12, bo to bez różnicy, bo i tak tam kierowcy nie patrzą na to, czy coś jedzie czy nie, czy ludzie się wystraszyli i tak dalej. . .
Hmm a tak wogóle to mam propozycje zeby Burmistrz kierował ruchem w stroju ludowym.
A co do szybkosci połaczen MZK Żywiec to kurs na trasie Zywiec "Pod góralem"(przystanek przy swiatłach) - Rynek trwał wczoraj około 90 minut.
Ups, ten post wyżej to mój. Można się domyślić, w Żywcu więcej co się MZK zajmują nie ma (no może jeszcze trochę prezes tego szacownego zakładu komunikacyjnego )
Może w Żywcu panują inne standardy.


W Żywcu panują zdecydowanie inne standardy. Na ich podsawie powstał test na kierownika MZK.
Co do Krakowa, jeśli niepunktualność nie jest błędem losowym, to jak najbardziej nie powinna mieć miejsca.
W Żywcu PKS oflagował się na zajezdni i dworcu w barwy biało-czerwone, unijne nie.

MZK tradycyjnie oflagowane w "Solidarność" na zajezdni. Jedyne czym uczczono 1 i 3 maja to świąteczny rozkład jazdy
W MZK Żywiec bilety w kioskach, a u kierowców kasy fiskalne.

>