Szukaj:Słowo(a): N EKSPRES PRZELEWOWY

| czy zwrot "operacja kartowa" jest poprawny? Mbank używa tego określenia na
| swojej stronie. Dla mnie ten przymiotnik odrzeczownikowy to koszmar. Wiem,
| że jest teraz zalew tego rodzaju potworzenia (przerwa kawowa) jest teraz
| straszny, dla mnie to horror. Chyba tę całą generację można nazwać
| "generacja owa"

Potworzeniem jest przerwa kawowa, czy przymiotnik odrzeczownikowy?
Bo od dawna znany jest na przykład tort kawowy (w takim torcie
pomiędzy warstwami ciasta też występują przerwy kawowe).



Można jeszcze dorzucić kartę kredytową, film kolorowy, tort śmietanowy
(najlepiej mrożony, czyli hiszpański), ekspres przelewowy (dopiero
potworzę smakowe), podatek gruntowy, materiał obiciowy, lakier akrylowy,
 rachunek bankowy, rok podatkowy, przemysł samochodowy i kilka tysięcy
innych podobnych rzeczowników. I one są potworzętami?

vdb

Właśnie zastanawiam się nad kupnem ekspresu Krups'a XP 2000 lub XP 2050.
Czy może są tu jacyś użytkownicy wyżej wymienionych ??? Chętnie poznałbym
opinie użytkowe. Patrzyłem troszkę po internecie i ciężko jest znaleźć
jakąś opinie rzeczową, bo albo jest to opnia "fetyszystów" kawy mówiąca, ze
praktycznie nic poniżej czterech cyferek w cenie nie jest warte użytkowania
a ekspres przelewowy (który się znajduje też w tym krupsie) to
bluźnierstwo. Inne oponie mówia o tym, że skoro jest to ekpres kilka razy
droższy od taniej przelewówki to musi być OK.

Więc jak Wasze opinie na ten temat ???

A może zaproponujecie coś podobnego w cenie do 1000 PLN ???

Właśnie zastanawiam się nad kupnem ekspresu Krups'a XP 2000 lub XP 2050.
Czy może są tu jacyś użytkownicy wyżej wymienionych ??? Chętnie poznałbym
opinie użytkowe. Patrzyłem troszkę po internecie i ciężko jest znaleźć
jakąś opinie rzeczową, bo albo jest to opnia "fetyszystów" kawy mówiąca,
ze
praktycznie nic poniżej czterech cyferek w cenie nie jest warte
użytkowania
a ekspres przelewowy (który się znajduje też w tym krupsie) to
bluźnierstwo. Inne oponie mówia o tym, że skoro jest to ekpres kilka razy
droższy od taniej przelewówki to musi być OK.

Więc jak Wasze opinie na ten temat ???

A może zaproponujecie coś podobnego w cenie do 1000 PLN ???



NTG

sprawdz na          pl.soc.sex


| Właśnie zastanawiam się nad kupnem ekspresu Krups'a XP 2000 lub XP 2050.
| Czy może są tu jacyś użytkownicy wyżej wymienionych ??? Chętnie poznałbym
| opinie użytkowe. Patrzyłem troszkę po internecie i ciężko jest znaleźć
| jakąś opinie rzeczową, bo albo jest to opnia "fetyszystów" kawy mówiąca,
| ze
| praktycznie nic poniżej czterech cyferek w cenie nie jest warte
| użytkowania
| a ekspres przelewowy (który się znajduje też w tym krupsie) to
| bluźnierstwo. Inne oponie mówia o tym, że skoro jest to ekpres kilka razy
| droższy od taniej przelewówki to musi być OK.

| Więc jak Wasze opinie na ten temat ???

| A może zaproponujecie coś podobnego w cenie do 1000 PLN ???

My mamy w domu ekspres ciśnieniowy marki DeLonghi Cafe Treviso. Kosztował ok
300 zł w Geant i  jest naprawdę godny polecenia. Ma 16 barów, więc kawka
wychodzi z niego pyszna i świetnie robi piankę do cappucino.



        Tylko do jego naprawy potrzeba torksa T20 z dziurką. Piętnuję
zboczonych włoskich inżynierów.

W połączeniu z
dobrą kawą (np. Lavazza czy Segafredo) jest super!



        Zasadniczo każdy ekspres w połączeniu z dobrą kawą da dobre efekty.
Cena ekspresu jest więc tylko pochodną wygody użytkowania. Używam
zależnie od okoliczności kilku ekspresów i jakoś nie widzę różnicy smaku
między tą z automatu z 7kzł i tą z kawiarki grzanej na ognisku za 25zł.



| Właśnie zastanawiam się nad kupnem ekspresu Krups'a XP 2000 lub XP 2050.
| Czy może są tu jacyś użytkownicy wyżej wymienionych ??? Chętnie
| poznałbym
| opinie użytkowe. Patrzyłem troszkę po internecie i ciężko jest znaleźć
| jakąś opinie rzeczową, bo albo jest to opnia "fetyszystów" kawy
| mówiąca, ze
| praktycznie nic poniżej czterech cyferek w cenie nie jest warte
| użytkowania
| a ekspres przelewowy (który się znajduje też w tym krupsie) to
| bluźnierstwo. Inne oponie mówia o tym, że skoro jest to ekpres kilka
| razy
| droższy od taniej przelewówki to musi być OK.

| Więc jak Wasze opinie na ten temat ???

| A może zaproponujecie coś podobnego w cenie do 1000 PLN ???

| My mamy w domu ekspres ciśnieniowy marki DeLonghi Cafe Treviso.
| Kosztował ok 300 zł w Geant i  jest naprawdę godny polecenia. Ma 16
| barów, więc kawka wychodzi z niego pyszna i świetnie robi piankę do
| cappucino.

    Tylko do jego naprawy potrzeba torksa T20 z dziurką. Piętnuję
zboczonych włoskich inżynierów.



Do kupienia w każdym supermarkecie.

Michał



| A ja kawe pietnuje. Za to, ze smierdzi. Za to, ze chlaja ja wszyscy u mnie w
| pracy i za to, ze czajnik stoi kolo mnie. I za odruch wymiotny jaki smrod
| kawy powoduje u mnie. I za to, ze codziennie musze znosic gehenne czucia
| kawy.

8) Toć kawa ma najcudowniejszy zapach na świecie.  Ze smakiem jest
gorzej -- niedoprawiona do niczego się nie nadaje, ale zapach kawy,
mrrr...



Uściślijmy, kawa rzeczywiście ma wspaniały zapach i aromat. Lura z
ekspresu przelewowego, jeśli jeszcze stoi na płyce podgrzewacza
śmierdzi niemożebnie. Doskonały środek do indukcji wymiotów.

bart

w pracy zawsze tą samą: nescafe espresso 100% arabica rozpuszczalna bez cukru i mleka 2 łyżeczki na 200 ml wody ... pianka która powstaje przy rozpuszcaniu jest boska

a w domu to najczęściej intermezzo segafredo zanetti z ekspresu przelewowego, tez nie słodzona i bez mleka

za to z wielu rodzai syropów smakowych do kawy ostatecznie wybrałam syrop waniliowy fabbri bo jest na prawdę pyszny - sa tez inne smaki z tej marki

a w kawiarni najczesciej wybieram cafelate bo nie potrafię takiej sama zrobić w domu
KotSylwester, zapraszam zapraszam ... ponoć najlepsza kawa w mieście

To co pokazałeś Radku to tradycyjny włoski czajniczek do parzenia kawy metodą przelewową, jest ona nieco inna w smaku od kawy z ekspresu, a mianowicie podczas procesu parzenia kawy sama esencja wydostaje sie do górnej części ekspersu i otrzymujemy bardzo mocną, esencjonalną kawe ... typową "włoszke". Natomiast tajemnicą ekspresu jest kawa ESPRESSO. Jest to tzw. krótka kawa, co to oznacza? Paży sie ją do małej filiżanki przez max 27-30sek pod ciśnieniem minimum 18bar. Charakteryzuje sie ona wyższą gęstością, charakterystycznym lekko kwaśnym zapachem oraz kremową pianką ma wierzchu zwaną cremą, która powinna mieć waniliowy kolor o centkowanej teksturze i powinna sie utrzymywać na kawie minimum 10 minut. Paradoksalnie na jakość pitej w lokalu kawy nie tylko ma wpływ sama kawa i ekspres (choć to baaaaaardzo ważne elementy i bez nich nie osiągniemy nigdy zadowalającego poziomu) ale również młynek (ziarnistość zmielenia) stopień ubicia oraz osobiste umiejętności baristy przygotowującego trunek

Pozdrawiam
Można kupić płyn do generatorów dymu. Wystarczy zrobić kociołek, podgrzać do odpowiedniej temperatury i dym gotowy.
W zasadzie możesz sam zrobić sobie taką wytwornicę dymu wykorzystując: grzałkę z ekspresu przelewowego, oraz pompkę akwariową. Będziesz miał wtedy możliwość sterowania przepływem dymu.
Ja raczej wolę wypić jeden, maks dwa kubki kawy rozpuszczalnej dziennie niż pić filiżankami kawy z ekspresu, poprostu nie ma jak się smakiem nacieszyć

Niedobrze mi się zrobiło.
SoS, kawa rozpuszczalna ma bardzo niewiele wspólnego z kawą i to właśnie pod względem smaku.
Wypij przyzwoite espresso z ciśnieniowego ekspresu, a nie jakiś shit z dolnej półki w supermarkecie, w którym pomielone są zmiotki z najtańszych gatunków kawy z przelewowego urządzenia ekspresopodobnego, to będziemy mogli porozmawiać o smaku KAWY.
Swojego czasu bez kawy zyc nie moglem, ale jak się zaczęły problemy z zoladkiem to musialem o niej zapomniec na.. pol roku... ale ostatnio jak mi sie poprawilo to od czasu do czasu sie skusze. Najlepsza jest z takiego czajniczka przelewowego, który stawiam na ogniu, albo z ekspresu cisnieniowego.......... pycha
My osobiście z mężem uwielbiamy gadżety Alessi, więc za taki prezent bym się nie pogniewała. A w prezencie ślubnym dostaliśmy ekspress przelewowy tej firmy.

Oprócz wyciskarki chorujemy na czajnik wygrywający melodyjki


oraz korkociąg Annę
Nie potrafię powiedzieć skąd jest ta Arabica którą kupuję bo nie pytałem a na tym dozowniku z ziarnami nie piszę.
Kawę parzę po plebejsku czyli do kubka i zalać białym wrzątkiem (krótko wrzał) bo ekspres mam tylko przelewowy i nie chce mi się go myć. Mam nadzieje, że kupię sobie kiedyś ciśnieniówkę.
Wyjaśnij mi na czym polega parzenie w tygielku?

Przypomniało mi się, że najlepsza kawa mielona jaką można kupić wszędzie to LaVazza, tyle, że cena nieco odstrasza.
To jest z papieru i jednorazowe. Do przelewowego ekspresu do kawy

Tu akurat widać tylko pudełko http://www.allegro.pl/ite...0szt_od_ss.html
wlasnie to tak jak i u mnie Kasiu ale ja juz nie chce na blacie miec nic, jakos tak latwiej sprzatac ....ewentualnie ekspres ale wiesz te co ja ogladalam to taaaaakie kombajny ze cos (chce tez z przelewowym w komplecie) ...a ja bym chciala cos delikatnego wiec albo kuchnie przbuduje albo jakis mniejszy trafie z tymi parametrami co mi pasujea narazie przelewowy u mnie stoi i tez dobrze kawe parzy
Czarna, prawdziwa, mocna. Najchętniej z ekspresu (no dobra, przelewowy tez może być), ale na własny, domowy użytek robię "po turecku" - 2 łyżeczki na filiżankę.
Jak juz nie mam prawdziwej, to robie rozpuszczalną, ale to nie to samo
Najbardziej lubię granatową Tchibo, a jak rozpuszczalną, to złotego Jacobsa.
I bardzo sie staram nie przekraczać dwóch filiżanek dziennie.
Asiu my oboje jesteśmy uzaleznieni od dobrej kawy, rozpuszczalnej nie uznajemy, a odkąd w Enklawie Paweł codziennie popija puszną kawę, nie potarfi już pić takeij z ekspresu przelewowego.

Mamy KRUPSA, ale nie wiem jaki model.

AGA27 ale ci zazdroszczę, macie jakieś fotki?
Z mojego doswiadczenia na temat ekspresow cisnieniowych (jestem choler...kawiara)i pracuje dla firmy ,ktora jest in a people buisness selling and serving coffee najlepiej smakuje espresso z ekspresow manualnych,ale to jest dosc pracochlonne



Goodlife, a jakie to są manualne?

Sylwia, sluchaj. Codziennie rano mielę kawę w młynku, następnie wrzucam do ekspresu przelewowego, pozniej ubijam 2 łyzki mleka light bez cukru (niestety, 4 proc. tłuszczu) na piankę, specjalnym ubijakiem. Dalej - obieram 2 ziarenka kardamonu (bo nie lubię nieobranych), wsypuję na dno kubka, zalewam gorącą kawą do 3/4, dodaję resztę mleka 0,5 proc. i na wierzch łyżką nakładam piankę z mleczka, a wsyzstko jeszcze posypuję cynamonem...
Dlatego chcę ekspres cisnieniowy, bo moj przelewowy jest bardoz nieekonomiczny - przy jednym kubku kawy dziennie (po sniadaniu) miesięcznie zużywam 1 kg kawy. Bo żeby była wystarczająco mocna, muszę wsypac do ekspresu 4 duże łyżki. Jak wsypię mniej, to przy jednym kubku wody wychodzi lura.

Wiec czekam na ten dzien dziecka z niezaspokojnieniem
zawsze wydawało mi się, że rozpuszczalna kawa maxwell house brązowa jest mistrzostwem swiata... dopóki nie zaczełam pić z ekspresu (przelewowego). teraz jak pije rozpuszczalną (czasami w pracy), to widzę ogromną różnicę jakościową. cos jak czekolada i wyrób czekoladopodobny.
Kropka - polecam Ci palarnię kawy na ul. Karmelickiej. Kupujesz świeżo paloną kawusię w przystepnych cenach (1 kg od 25 zł do ok. 100 - różne są rodzaje). Jesli chcesz, mielą na miejscu, na rózne grubości.
Yaako - ostatnio odkryłam kawe słabopaloną, jest delikatna w smaku. Ale takie ostre też są dobre. Kiedys kupilam sobie mieszankę - po polowie takiej i takiej. Pyszne. Nie jestem na tyle znawcą, zeby mieć swoją ulubioną lub z ulubionego regionu. Wystarczy, że jest świeża, aromatyczna aż kręci w głowie

Goodlife - chyba tylko taki manualny wchodzi w grę A jak bylam w Kanadzie,t o sobie stamtąd przywiozłam taki czajniczek kawowy na płytę. Kiedys tez robilam sobie w nim kawe, ale przyrządzanie trwało bardzo dlugo i się zniechęciłam - a szkoda, bo efekt był świetny.

Pozdrawiam kawoszki przełykając herbatę zieloną

A w takim razie jak to jest z owsianką, do której wlewam sporo mleka ( ok. szklanki) ? mam nadzieję, że nie liczy się jako płyn tylko jako posiłek


mleko to nie napój więc możesz do posiłku (tak samo jak kefir, czy maślanka)

Co do kawy (mam książkę przed sobą):
"Trzeba koniecznie zdawać sobie sprawę, że choć kofeina nie jest "złym" węglowodanem, może przyczynić się do nieco intensywniejszego wydzielania insuliny u osób, które są silnie hiperinsulinemiczne."
i dalej pisze, żeby najlepiej zrezygnować zupełnie z kawy na początku diety (czyli zapewne w fazie I...)
Aha no i pisze, że lepsza jest kawa z ekspresu ciśnieniowego, niż przelewowego (bo mniej się sypie do ciśnieniowego, więc zawartość kofeiny jest mniejsza).

joy76 - masz rację, ze w sosie winegret smak oliwy jest mniej odczuwalny muszę zacząć się przestawiać
Aha no i pisze, że lepsza jest kawa z ekspresu ciśnieniowego, niż przelewowego (bo mniej się sypie do ciśnieniowego, więc zawartość kofeiny jest mniejsza).



musze jednak kupić ten ekspres.

Tez własnie zerkam do ksiazki, generalnie Monti w I fazie poleca tylko bezkofeinową, tłumacząc to tym, ze kofeina u osób z "chorą" trzustką stymuluje produkcję insuliny.
Kawa to w ogole nie jest OK

Nimrodel,
jeszcze nie minęło 2,5 miesiąca od kiedy rzuciłam w diabły cały cukier i słodycze (a było tego... minimum 10 łyżeczek samego cukru dziennie! nie licząc batoników, herbatników słodkich drożdżówek, gumisiów itd )
bardzo trudno mi się było przyzwyczaić do niesłodzonej kawy (sypałam 4 łyżeczki czubate ), natomiast odzwyczaić się w ogóle od picia kawy póki co nie potrafię. Myślę na razie o tym, którą kawę pić zamiast tej parzonej w pracy (w ekspresie przelewowym), może Ricorette?...
- - -
a co do I śniadania - właściwie, to ja bym nawet wolała nawet ten jogurt na ostro, a nie na słodko
Paloma, nie pij tyle kawy nawet ja kawoszka się oburzyłam, że poza kawą w domu jeszcze do pracy chcesz ją zabierać 1 dziennie to max

Ale Sylwiczku, ja miałam na myśli 1 kawę w pracy (pon-pią) i 1 kawę w domu (w weekendy) - przy czym ta domowa jest stokroć zdrowsza, bo robię klasyczne espresso w ciśnieniówce - a więc przyjmuję b.mało kofeiny
natomiast w pracy jest ekspres przelewowy (czyli gorąca woda cieknie przez kawę w papierowym filtrze - fuuuuj) - i tu pokombinuję z kawą bez kofeiny (albo z b.małą ilością)
Oczywiście jeśli kawę tę parzy się w "porządnym sprzęcie" jak ujął
to mój przedmówca to oczywiście może nie być za smaczna. Sądzę wręcz,
że będzie albo kwaśna albo w ogóle bez aromatu. Tyle że do zaparzania w
porządnym sprzęcie czyli dobrym ekspresie ciśnieniowym kawa ta się nie nadaje.
Do ciśnieniówek używa się specjalnych mieszanek kawowych więc dlatego
drogi Radeqm mogła Ci ta kawa nie smakować.Spróbuj jej w standardowym przelewowym.
Ja właśnie wypiłam drugą tego dnia, obie z 2 łyżeczek. Ogółem tików nie zauważam, ciśnienie w normie, metabolizm jak zwykle zapie**ala, wiec znowu schudłam, chociaż ostatnio objadam się wręcz nieprzyzwoicie.


Ostatnimi czasy robię podobnie. Kawa - 2 łyżeczki. Najczęściej bez cukru i mleka, a jak już dodaję to tylko symbolicznie. Generalnie preferuję kawę z ekspresu ciśnieniowego. Jest łagodniejsza i słabsza niż z ekspresu przelewowego (i BTW taka mała ciekawostka - espresso wcale nie jest mocną kawą kawa najpierw uwalnia aromat, smak. Dopiero później uwalnia się dodająca powera substancja dlatego podczas sesji polecam "kawę z gruntem" czyli pospolitą fusiarę. Moc kawy nie jest tym samym co jej gorycz - to dwie różne rzeczy )
A co do trybu odżywiania się - ostatnimi czasy w zasadzie pijam 3-4 kawy dziennie i to mi wystarcza. Nie jadam często nic. Całkowicie wykasowałem ze swojej diety śniadania. Doprowadziłem się do takiego stanu, że gdybym coś zjadł, to zwrot byłby tylko kwestią czasu Wypijam jedną czarną, gorzką kawę i wypalam papieroska (tudzież dziesięć ). Potem jakaś kanapka, kolejna kawa i tak do wieczora. W zależności od potrzeby albo jem, albo nie.
Podobnie jak Integral objadałem się swego czasu aż za bardzo nieprzyzwoicie. Od świąt jestem na diecie kawowej i czuję się całkiem dobrze. W dodatku schudłem 7 kilo

EDIT
Dzień dobry!

Arturze? A czy Ty nie powinieneś już być w drodze?

Ani - powodzenia.

<stawia sagan kawy z ekspresu przelewowego (ktoś jeszcze taki pamięta?)>

<stawia owsiankę na słodko z cynamonem>

Smacznego.

Miłego dnia Wszystkim!
Cześć!

<łapie naleśnika lewitującego od wczoraj pod sufitem>

<zjada ze smakiem>

<robi sagan kawy z ekspresu przelewowego i drugi - "po turecku">

Wampirze - PW na tym forum tkwią w katalogu "do wysłania" aż się je przeczyta. Już odebrałam - teraz powinno zniknąć z Twojego katalogu. Jest w moim.
Serdecznie Ci dziękuję.
Będę dbać o tę ostatnią.
I odpiszę Ci szczegółowo.

A teraz z Koco do weterynarza.
Miłego dnia Wszystkim!
Cześć.

<parzy kawę w starym dobrym ekspresie przelewowym>

Wiecie co... Myślę, że jeśli Wampir chce nam coś opowiedzieć to może to zrobić tutaj - np. jeśli to zdarzyło się na pikniku wyborczym pana X, ale uczestniczyły w nim osoby - goście i temat zdarzenia nie był bezpośrednio związany z polityką...
Zakręciłam.
Ale chodzi mi o to, że nasze życie jest w pewien sposób z polityką powiązane.
Moje żale na brak odczynników też są polityczne, ale nie będę o nich pisać w Knajpie politycznej, bo przecież nie wymieniam nazwisk, ani nie mówię, że rząd XYZ jest temu winien.
Ech.

A w ogóle to zdrowie Lucy. Nieustająco.

<siada w kąciku i przysypia>
dźwiedzenie sensu stricto, czyli na smutno, kiedy to stwierdzm, że życie jest okrutne, a dźwiedzie głupie.


IMO, kiepski pomysł na Sylwestra.
Rozumiem, że skoro macie siebie na co dzień, Wasza perspektywa jest trochę inna, ale może rozważcie wersję "życie jest wspaniałe, a dźwiedzie puchate"? ;)

Mam ekspres do kawy.
<z błyskiem w oczach> Nareszcie mogę wypić w domu kawę, której smaku nie trzeba neutralizować lodami!
Wprawdzie ekspres przelewowy, ale zawsze :)
<wyłania się lekko chwiejnym krokiem, wyłania się, jak to duch, znikąd>

Dzień dobry.

O... Ex. Jakie ładne kalendarium!!!
I co? Znalazłeś Morfeusza? Bo ja nie...

<parzy kawę w starym, dobrym, ekspresie przelewowym>
<obok dzbana z kawą stawia mleko i cukier, a dalej przyprawy: kardamon, cynamon, imbir, amaretto, goździki, karmel>
Jak ktoś ma ochotę poeksperymentować...

Miłego dnia Wszystkim!
Dzień dobry.

Komuś potrzebne probówki? U mnie właśnie wyrzuca się tego całe kg. Marnotrawstwo...

<parzy dzban kawy w starym, dobrym ekspresie przelewowym>

Sennie mi. I migreniasto.

Spokojnego dnia Wszystkim!

<zaszywa się w kąciku, że tylko igła błyska>
Bry.

Znów szaro. Plama na suficie i kawałku ściany wysycha. Chyba im się znudziło zalewanie.

Mmmm...

<nakłada sobie gulaszu>

Pyszota.

<parzy dzban kawy w starodawnym ekspresie przelewowym>

<nalewa sobie filiżankę i siada w kąciku obserwując kawałek sufitu, a myślami błądzi daleko>
Właściwie to pomysł Yen, ale co tam.. Chyba się nie obrazi

No więc - kto z Was jest zapalonym kawoszem? Jaką kawę lubicie? Jak przyrządzana? Co do kawy - mleko, śmietanka, ciastko czy wystarczy wam sam smak małej (albo duużej) czarnej??

Na gatunkach kawy co prawda się nie znam, ale najbardziej odpowiadają mi o mocnym smaku, nie lubię kwaskowatych (tak mi smakuje Jacobs zielony).
Kawę mogę pić kilka razy dziennie, w żadnym wypadku "z fusami", najlepiej w dużym kubku, choć czasem lubię w filiżace. Mamy mały ekspres przelewowy i jest całkiem ok. Choć planujemy kupić ciśnieniowy..
Kawę pijam czarną, najlepiej jak jest do niej jakieś ciastko, ale mogę bez...
Ja kocham kawę pod wszystkimi postaciami !!!
Ale powiem Wam, że po odpracowaniu (z okazji wdrożenia systemu komputerowego) kawałka czasu w firmie "kawowej" straciłam szacunek do kaw, które uważałam za dobre ...

Jak Suonko przyrządza kawę ???
1. Ekspres przelewowy - tu może być najbardziej szmatława, bo smakuje generalnie zawsze dobrze.
2. Parzona w kubeczku - musi być dobra gatunkowo (polecam Gevalia, Movenpick)
3. Parzona w "wyciskarce do kawy" (taki dzbanek z sitem, do odcedzania fusów) - generalnie może być prawie każda grubo-mielona
4. Z ekspresu ciśnieniowego - musi być dobre ziarno (polecam Alfredo albo Savoy)
5. Od biedy może być rozpuszczalna, ale tu TYLKO BARDZO DOBRA - osobiście polecam Vendig Wurzig, Idee Gold, Gold Mocca (to kawy Darbovena), ewentualnie Gevalia. Jak nie mam szmalu, to zadowolę się złotym Jakobsem.

Kawę (Vred wybacz) pijam zawsze z mlekiem. Tzn. jak mleka nie ma, to też wypiję. Ale generalnie Suonko = kawa + mleko
Piję kawy baaaaaaardzo dużo - do 6 kubasków ...

Problem w Polsce polega na tym, że do na trafia kawa bardzo złej jakości, i jeżeli mamy możliwość sprowadzić coś np. z Niemiec, to należy to wykorzystać. Ja czasami sprowadzam kawkę ze Szwecji i jak tylko mam okazję, to kupuję kawę w sklepie firmowym J.J.Darbovena. Przy okazji wszystkie kawy w "Coffee Heaven" są z JJ. Jak macie możliwość, to spróbujcie. Naprawdę świetna.
Kawa: KOCHAM
Tylko z ekspresu (w domu niestety przelewowy - na razie).
Tylko z mlekiem, tylko lavazza. Albo tchibo. Jacobs, sati - bezkofeinowa, bo karmie.
Duzo, nawet 5-6 dziennie*. W specjalnym, tylko kawowym, tylko moim, kubku. Gorąca (poza czasem małego dziecka w domu).
Nigdy rozpuszczalna, chyba, że nie mozna odmówic gospodarzom (lepsza najgorsza kawa, niz czarna herbata - nie znoszę).
We Włoszech - capuccino albo la panna (penna?).
W "city" - "Pożegananie z Afryką", obowiązkowo z mazurkiem. Albo kafejka Tchibo na Dominkańskim w galerii.

Najlepsza jaka piłam: własnorecznie kupiona na egzotycznym bazarze, zielona, uprażona w domu. Gatunek ziaren nieznany, kupiona z ciekawości. Wniosek: w sklepach sa kawy "chemiczne". Mogłabym mieć plantację... np w Kenii. Ach!!!

Romisia, dzieki za "odwalenie roboty" za mnie Z praw autorskich i tak marne profity

* spoko, połowa bez kofeiny
No no Sail, ty to masz leb. Tez wyprobuje.... Ja to mialam taki najprostszy i najtanszy ekspres, zeby jak mi sie zepsuje nie plakac i pojsc kupic sobie nowy... tym razem pozla jedna malutka uszczelka, kotra mozna wymienic, ale trzeba na nia czekac dwa miesiace... Tak wiec znowu do łask wrocil przelewowy!
maciupka nie maciupka, ale ja juz w strasznie duzo takiego drobnego sprzętu AGD: wyciskarka do owoców, toster, sokowirówka, parowar, dwa ekspresy do kawy: jeden cisnieniowy drugi przelewowy, mikser (obecnie kaputt), blender, czajnik... nie wystawiam tego wszystkiego na naraz, ale ja po prostu juz nie mam miejsca na półkach....
Cóż za doborowe towarzystwo przyszłych Mam kawoszek, czuję że lepiej trafić nie mogłem:) Istna idylla. Widzę, że panie tylko zbożóweczkę pijacie, to się chwali pociech nie truć. Jednak zalecałbym Paniom pijać w przeciwieństwie reszty nie w stanie błogosławionym pić kawę z dużą ilością mleka, bez kawy:) A do takich, co mogą, lubią i potrafią wypić kubeł kawy, a może i więcej mam małe pytanko czy pijacie kawę z ekspresu ciśnieniowego, czy przelewowego czy jakiegokolwiek innego, a mogłyście mi jakiś polecić, a dodam ,że rozkoszować się lubię w cappuccino?
Dziewczyny, baaaaaardzo lubię kawę. Ostatnio jednak naczytałam się o szkodliwości kawy rozpuszczalnej. Takiej zwykłej parzonej (mniam) moja wątroba nie zabardzo chce trawić - piję długo filiżankę i ponoć jak są fusy cały czas to robi się bardzo niezdrowa. Więc postanowiłam kupić ekspres do kawy. No i....jaki powinnam sobie kupić? Przelewowy? Ciśnieniowy? Przelewowo-ciśnieniowy? Jak w samku będę rózniły się kawy? Doradźcie coś.
wychodzenie na kawę do lokalu jest najfajniejsze. Bo za 8pln możesz sie napić kawy z ekspresu i za 10tyś. z ciśnieniem chocby i 5 atmosfer.
A w domu - to channel może zaczniesz od "kawiarki". To taki metalowy dzbanek do stawiania na palniku kuchenki. Woda na dole, nad nią kawa na sitku ściśnięta miedzy dwiema częściami ekpresiku a powyżej zbiornik z "kominkiem". Para przepływa od dołu pod ciśnieniem przez kawę i w górnym zbiorniku zbiera się pyszna kawusia!
To oczywiście tylko namiastka prawdziwego ekspresui nie ma dyszy do spieniania mleczka:(, ale:
- jest bez fusów
- moim osobistym zdaniem mniej kwasna i dużo lepsza od tej z przelewowego
- i najwazniejsze: taka kawiarka to koszt tylko kilkudziesięciu złotych! Zależy od wielkości i miejsca zakupu, poszukaj choćby w ikei.
Gagusia - ekspresy saeco "stratują" ceną od 900 zł , a taki fajniejszy co ubija pianę z mleczka w granicach 2000 zł!!!!!! Chyba będę musiała jeszcze dłuuuugo poczekać na kawę z expresu - no chyba że mąż mnie zaprosi do porządnego lokalu


Kupiliśmy rodzicom na gwiazdkę ekspres ciśnieniowy Krupsa za niecałe 500 zł. Kawa pyszna, mniam. Choć pewno nie jest to najporządniejszy ekspres świata... Wśród oferty tej samej firmy (słyszałam, że najlepsze są Saeco, Krups i DeLonghi) można znaleźć coś, co nie zabije ceną.
Ja zaczynałam, tak jak pisze abeba, od dzbanków. Kawa z nich moim zdaniem nie jest taka kwaśna, no i fusów nie ma. Na razie mam przelewowy, na własny ciśnieniowy muszę jeszcze zapracować.

Ja moge wypic o 22 i zasnac 15 minut pozniej . Co nie pomagalo mi w nauce .


Ba. Otóż kofeina działa najwcześniej po GODZINIE;) Jeżeli efekty ktoś widzi od razu, to jest to działanie autosugestii.
Ja, na ten przykład, kiedy czuję, że bez odrobiny snu nie dam rady, wypijam sporą i bardzo mocną kawę, po czym od razu kładę się spać. Śpię dwie godziny, wstaję jak skowronek;)

Polecam dodanie do kawy pewnej ilości kardamonu. Pyszności.

Doskonała jest kawa na zimno, z kostkami lodu i syropem. Bardzo orzeźwiająca. Warto też spróbować kawy na ciepło (z mleczkiem, cukrem waniliowym, ew. przyprawami, lodami waniliowymi) bądź na zimno z dodatkiem likieru czekoladowego. Bardzo mniam.

Nie polecam picia kawy po polskim turecku (tak, tak), czyli zalewania surowych kawowych fusów gorącą wodą.
Strasznie to niezdrowe ponoć na żołądek (bo wszystkie substancje smoliste zostają czy jakoś tak). Najlepiej ponoć kawę pić z ekspresu (pewnie chodzi o przelewowy)
kawa to moja milosc
mialem ekspres przelewowy (pozbylem sie z momencie zakupu cisnieniowki), mam kawiarke i cisnieniowy... nic tak nie smakuje jak espesso + spienione mleko

papierosy zucilem dla biegania
ale kawa... o nie - to napoj zycia

jak wracam z wyjazdu jakiegokolwiek, zaczynam od wlaczenia ekspesu
rozpuszczalna kawa to nie kawa hihi ja z niej dawno zrezygnowałam, a szczerze mówiąc-to właśnie po rozpuszczalnej miałam większe dolegliwości żołądkowe
rozpuszczalna ma dużo dużo potasu-jeśli masz go w normie, to pij sobie spokojnie... ale prawdziwa mielona jest pyszniejsza
piję z ekspresu (mam stary przelewowy)

ja mięska jem dość mało, jak coś to tylko drób
wędlinkę jak ktoś chce, można samem zrobić-kupić kawałek karczku, czy czego tam się chce, samemu przyprawić i upiec-wtedy wiem co jemy

a Termomix--to super urządzenie
Jest piekna mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
Zapewne aromatyczna i smakowita
Dziekuje

Nie lubie kawy "z gruntem". Częsciej parze w kawiarce. Ekspresy te zwykłe sa do bani, a cisnieniowego nie posiadam.


Oooo i to jest rozwiązanie -> kawa z kawiarki.
A te zwykłe "ekspresy" to nic innego, jak zaparzacze przelewowe.
A kawa z cremą, to jest to!

Oooo i to jest rozwiązanie -> kawa z kawiarki.
A te zwykłe "ekspresy" to nic innego, jak zaparzacze przelewowe.
A kawa z cremą, to jest to!



Jestes smakoszem kawy Od kogo sie zaraziłes? Czy to potrzeba poszukiwania smaków?
MIELENIE KAWY

Dopóki nie było możliwości pakowania kawy próżniowo, mielenie i pakowanie zawsze łączyło się z utratą olejków aromatycznych. Jednak nadal jeśli nie ma innej potrzeby koneserzy mielą tylko tyle ile potrzebują w danej chwili. Kawę należy mielić zależnie od sposobu jej przyrządzania.

I tak do kawy parzonej po turecku - w tygielku - najlepsza jest drobno zmielona. Do ekspresów przelewowych powinna być trochę grubiej zmielona, a do ciśnieniowych grubo, gdyż przechodząca przez kawę para wodna, mogłaby zatykać sitko drobinami kawy, gdyby były zbyt drobne.

Kawa zmielona zbyt drobno daje gorzki smak naparu.

Kawa pomarańczowo-cynamonowa
Składniki:

100 ml (1/2 szklanki) naparu kawy palonej Tchibo
&frac12; łyżeczki cynamonu do zaparzenia z kawą
2 łyżeczki syropu pomarańczowego
50ml (1/4 szklanki) mleka
bita śmietana
szczypta cynamonu do posypania napoju

Przygotowanie:

Kawę mieloną wymieszać z cynamonem i przygotować w ekspresie przelewowym, kafetierce lub filterku ręcznym, z zachowaniem proporcji 2 czubate łyżeczki kawy na 1 filiżankę.Mleko podgrzać do temperatury ok. 80&ordm;C.Do filiżanki wlać syrop pomarańczowy, kawę, a następnie mleko. Na wierzch nałożyć bitą śmietanę i posypać cynamonem.
Kawa z koglem moglem:
4-y filiżanki mocnej kawy ( tzn. po dwie łyżeczki na filiżankę, zaparzonej w ekspresie przelewowym
Kogel-mogel utarty z jednego świeżego żółtka z kilkoma kropelkami olejku migdałowego.

1. Gorącą kawę rozlewamy do filiżanek
2. Na wierzch lejemy kogel mogel. Absolutnie nie mieszamy.
3. Wierzch możemy posypać tartą czekoladą.

Napój czekoladowy:

-1 litr mleka
-1 tabliczka gorzkiej czekolady
-2 żółtka
-4 łyżeczki cukru
-śmietana kremówka

W 1 litrze mleka rozpuszczamy 1 tabliczkę czekolady gorzkiej, czekamy aż trochę przestygnie i dodajemy mieszając trzepaczką kogel-mogel
z 2 żółtek i 4 łyżeczek cukru. Ubijamy śmietanę do dekoracji ,wlewamy do filiżanek, dekorujemy bita śmietaną.
I tak:
– 100-300 cząsteczek kawy: urządzenia tzw. French Press
– 500-800 cząsteczek kawy: kawa filtrowana
– 1000-3000 cząsteczek kawy: ekspres przelewowy
– 3500 cząsteczek kawy: espresso
– 15000-35000 cząsteczek kawy: kawa po turecku
(z materiałów szkoleniowych firmy Primulator)



Miałem kawę mieloną w Turcji do przyrządzania kawy po turecku i był to pył - drobniejszy niż cukier puder.
DO ciśnieniowego powinna przypominać coś grubszego niż puder, coś jak sól warzoną ale nie kamienną-brudną.
Witam wszystkich serdecznie.
Od jakiś trzech lat jestem posiadaczem wyżej wymienionego ekspresu (tak wygląda). Jakiś rok temu wystąpił mały defekt - sitko zaczęło mi się zatykać i kawa w ogóle nie chciała wypływać z PF. Po wielu godzinach zmagań wpadłem na pomysł, żeby na dno sitka wkładać wycięte z filtrów do ekspresów przelewowych kółeczka. Od tego czasu kawa wypływa bez przeszkód.
Tak - wiem, że to brzmi dość zabawnie
Zazwyczaj przyrządzam zwykłą kawę w zwykłej filiżance, ale jakiś czas temu zacząłem się tym trochę bardziej interesować i czasem bawię się, przyrządzając latte macchiato. Ostatnio zacząłem pijać tradycyjne espresso.
Chciałem zapytać o smak - używam kawy Tchibo Exclusive (tak, wiem, to też zabawne , ale na przykład taki Davidoff Espresso 51 jest moim zdaniem zbyt drobno zmielony; po droższe kawy sięgam rzadko, ze względu na ilość, jaką dziennie wypijam). Jeżeli miałbym opisać smak espresso, które z tego wychodzi, to powiedziałbym, że przypomina mi to trochę gorzką czekoladę; jednocześnie nie brakuje pewnej miary kwaskowatości.
Jak mógłbym - w tak dramatycznie domowych warunkach - ulepszyć smak espresso? Pewnie ta bibułka, którą wkładam, żeby się sitko nie zapychało, trochę psuje efekt, ale to jest akurat konieczność.
Kawę ubijam w sitku mocno. Płyn wypływa po około 8 od wciśnięcia przycisku. Filiżanka epsresso napełnia się po około dwudziestu sekundach. Kolor cremy ładny, jest ona natomiast dość cienka.
Jakieś porady? Da się cokolwiek poprawić?

Co do imprezek z większą ilością ludzi to fakt, że może być kłopot z kawą, ale też takie bankieciki się zdarzają bardzo rzadko, więc bym się nie martwił:)
dsc.


potraktuj to jako zaletę a nie wadę . Jako coś innego. Co za przyjemność mi parzyć kawę w ekspresie przelewowym. Takie to zwyczajne i pospolite. Co innego kolba .

U nas to się robi powoli rytuał, że przychodzimy po pracy z żonką, zasiadamy, robimy kawę, rozmawiamy a w całym pokoju czuć pyszną kawą .
... napewno nie żałuję wyboru, zważywszy na to, że mój znajomy ma osławioną gaggię i pijąc u niego kawę, nie odczuwam żadnej różnicy smakowo-wizualnej w stosunku do mojego "badziewnego" automatu. Nie wspomnę o tym, że cappuccino z mojego badziewia, jest 100% lepsze niż u niego


Nie wierzę . Tym bardziej, że pijasz "dużą" kawę z mlekiem.
robi007, masz rację, że nie ma się co sprzeczać, skoro pracownik kawiarni nie potrafi zrobić dobrej kawy na ekspresie za 15 tys.PLN to co dopiero Twój znajomy.
Fakt, nie piłem kawki z nowych automatów Saeco ale rewolucji tu nie ma, często nowe modele są gorsze niż poprzednie (niekoniecznie ekspresy, takie czasy). Kawa z Saeco Royal była porównywalna do przelewowego.
A teraz dwa aspekty : automat do 3-4 tys. to 90% plastik, Gaggia Classic to 95% metal. I tu dyskusję moglibyśmy zakończyć.
Drugi to sławetna wygoda. Obydwa robią tę samą kawę. Jeden (kolbowy) musimy czyścić, sprzątać. A ten drugi to co ? Sam po sobie sprząta ? Czy może brud gdzieś sobie zalega ? Oj chyba Ci wygodni użytkownicy przymykają na pewne rzeczy oko.
Często ludzie nie zdają sobie sprawy, że kawa to nie jest taki banalny temat. Wymaga sporej wiedzy i jeszcze większego doświadczenia. Idą do sklepu i kupują na oko, na intuicję, na przekór, na sprzedawcę. Czasem widzę wystarczy jedna dobra opinia od amatora niż pięć negatywnych od "doświadczonych" wyjadaczy.
Itd.itd. Myślę, powtarzając się, że nie każdy lubi espresso albo nie wie co to jest.
Aha, postów złośliwych nie popieram .
Wypowiem się i ja w tym temacie-mam 2 ekspresy-omawiany tu automat i ręczny Krupsa.Oba zakupy to dzieła przypadku.Parzyłam kawę w jednym i drugim w celu porównania i crema w recznym jest wieksza i o ton ciemniejszaKrążki po kawie w automacie mam prawie suche a w krupsie błotko.Róznicy w samaku nie wyczułam,ale mam juz swoje lata więc może i moje kubki samkowe zjechane juz są .Każdy z ekspresów ma swoje plusy i minusy.Automat robi wszystko sam,ale bywa upierdliwy.Tacę kaze opróznic po 6 kawach,jak zabraknie wody przerywa parzenie.Mam zaprogramowaną ilość kawy do nalania a ostatnio samo włączało mi się tzw.programowanie nalewania.Za mała skala młynka.No i był już raz w serwisie bo zapowietrzył się.Ręczny-mam problemy z dociskaniem pojemniaka z wodą i po włączeniu para bucha każdą dziurą i cuda się dzieją.Taca ociekowa na3-4 kawy.Moim zdaniem kazdy z nas ma inne potrzeby.Wcześniej pilismy kawę .....potem z przelewowego ....a teraz z ciśnieniowego i pewnie może być jeszcze smaczniejsza i jestem pewna,ze może lepiej smakować ale na tym etapie mego kawowania jestem zadowolona i narazie na tym poprzestanę.Tak myślę,że KAWA jest tu najważniejsza i juz.Nawet z najlepszego ekspresu nie poleci super napar z byle jakiej kawy.Jezeli chodzi o odkamienianie to po 3 mies.powinien pojawić się komunikat i wówczas nalezy odkamienic płynem do tego celu/zakupiłam w Media M/Tabletki do bloku widziałam na allegro ale w instrukcji chyba nic nie piszą o konieczności ich stosowania ale w programie jest funkcja mycia bloku-muszę w tej sprawie zadzwonić do seriwsu centralnego.Tyle emocji wzbudza temat -automat czy ręczny-kazdy ma inne potrzeby.Jedni emocjonuja się parzeniem,sprzętem inni nie.Dla mnie to ma parzyć kawę.
No i jestem, niestety z mala iloscia wrazen kawowych...
Moim skromnym zdaniem kawa i ciastka najlepsze w Delicjach. Ciagle podaja tam lavazze, espresso smaczne, bardzo smakowalo mi tam ice cappucinno.
Polecam torcik wisniowy, byl znakomity:)
U Janeczki slodyczy nie jadlem, a kawa bardzo przecietna. Nie zaryzykowalem tchibo, pilem tam davidoff - espresso z burzynami zamiast cremy...
W Zbojnickiej chacie zamiast espresso otrzymalem lavazze smakujaca jakby byla zrobiona w przelewowym, oczywiscie cremy nie bylo ani odrobinki:)
Do Stoku i Golebiowskiego nie dotarlem.
Na Stozku ekspres mieli popsuty wiec musialem się delektowac woda mineralna.
Ogolnie to nedznie bylo...
Po 20 nie ma juz gdzie napic się kawy (nie licze hoteli) Na deptaku pusto, a miasto robi się smutne jak ... ech nie bede przeklinal. Jutro wstaje nowy dzien, a moje malenstwo w kuchni juz się pali do roboty.
Pozdrowionka
Witam wszystkich. Mam okazję kupić świeżutką kawę Gusto espresso 1kg za 38zł. Jestem początkującym smakoszem(?) bo całkiem niedawno przesiadłem się z ekspresu przelewowego na kolbowy + młynek. Czy ta mieszanka (60% Arabica40%Robusta) będzie odpowiednia dla kogoś, kto dopiero rozpoczyna swoją przygodę z kawa? Najczęściej pijam cappucino ale nie gardzę też espresso-średnio 3,4 w tygodniu. Z tego co wyczytałem to kawa pochodzi z małej, ekologicznej plantacji. Więcej tutaj
Może ktoś ma jakieś doświadczenia z tą kawą albo potrafi ocenić na podstawie opisu czy warto w nią inwestować na samym początku.
Pozdrawiam serdecznie.
Witajcie ponownie ... tym razem w innej sprawie. Od czasu do czasu dostaję taką oto kawę od znajomych z Izraela "The Original Elnakhleh Coffee - produced by Sons of Rafik Nakhleh" Shefaram. Cały dodatkowy opis niestety po hebrajsku. Kawa jest chyba dośc popularna, pomimo, że ma certyfikat koszerności to chyba jest to rodzaj kawy produkowanej przez firmę arabska. Czy słyszeliście o takiej marce? czy nadaje się do ekspresów cisnieniowych? Z tego co pamiętam to jest dość drobno mielona ... parzyłem ją kiedyś na ekspresie przelewowym - całkiem niezła. Chciałem dołączyć fotki paczki, ale jakoś mi nie idzie ... jak podpowiecie jak to podeśle ... Kolor paczki zielono-czerwony ... palma, tygielek do kawy i filiżanka
Moja kobieta stwierdziła ostatnio, ze każdy facet musi mieć jakieś hobby i tym tłumaczy moje zainteresowanie kawą. Może coś w tym jest. To jednak ona zaszczepiła mi te zainteresowania. Gdyby nie jej współpraca z restauracją do dzisiaj pił bym kawę z przelewowego ekspresu. Uwielbia cappuccino i twierdzi, że nie piła lepszego od tego w domu. Tak wiec opłaciło się inwestować w sprzęt. Teraz tylko żałuje, że nie poszedłem dalej, w bardziej profesjonalny sprzęt; szczególnie gdy czytam takie posty jak ten; pozazdrościć - ale nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa w tym temacie.
Teraz role się odwróciły i ja próbuje zaszczepić jej miłość do espresso. Jestem na dobrej drodze. Jak na razie bez pralki i zmywarki nie wyobraża sobie życia. To już nie te czasy gdy miało się po 20 lat; ach…
Wcale nie trzeba na domowym ekspresie robić perfekcyjnego espresso, żeby zauważyć różnicę z większością espresso serwowanych przez lokale gastronomiczne w Polsce. Co więcej ciężko jest spotkać nawet dobre cappuccino. Chyba jednak większość kawiarni strasznie oszczędza na mieszankach, a jeśli już ma dobrą to ją zepsuje złym zaparzeniem
Ciśnieniowy sposób przygotowywania kawy w ekspresie daje wielką przewagę nawet nad dobrą kawą zaparzaną w mokach. Ekspres wyciska z kawy niesamowite aromaty, których by się człowiek tam nie spodziewał, korzystając do tej pory z kafetiery lub pijąc kawy z ekspresów przelewowych. Kawa z ekspresu ciśnieniowego, nawet jeśli nie jest jeszcze prawdziwym espresso daje niesamowitą satysfakcję poznawania prawdziwego, głębokiego aromatu kawy. Dlatego opłaca się kupić nawet w miarę tani ekspres, żeby móc poznać, co naprawdę kryje w sobie kawa. Przecież to nie tylko sama kofeina, ale to symfonia smaków, których odkrywanie to jak wsłuchiwanie się w symfonię dźwięków i odkrywanie wciąż nowych niuansów.
Wcale nie trzeba na domowym ekspresie robić perfekcyjnego espresso, żeby zauważyć różnicę z większością espresso serwowanych przez lokale gastronomiczne w Polsce. Co więcej ciężko jest spotkać nawet dobre cappuccino. Chyba jednak większość kawiarni strasznie oszczędza na mieszankach, a jeśli już ma dobrą to ją zepsuje złym zaparzeniem
Ciśnieniowy sposób przygotowywania kawy w ekspresie daje wielką przewagę nawet nad dobrą kawą zaparzaną w mokach. Ekspres wyciska z kawy niesamowite aromaty, których by się człowiek tam nie spodziewał, korzystając do tej pory z kafetiery lub pijąc kawy z ekspresów przelewowych. Kawa z ekspresu ciśnieniowego, nawet jeśli nie jest jeszcze prawdziwym espresso daje niesamowitą satysfakcję poznawania prawdziwego, głębokiego aromatu kawy. Dlatego opłaca się kupić nawet w miarę tani ekspres, żeby móc poznać, co naprawdę kryje w sobie kawa. Przecież to nie tylko sama kofeina, ale to symfonia smaków, których odkrywanie to jak wsłuchiwanie się w symfonię dźwięków i odkrywanie wciąż nowych niuansów.



Jogi podpisuje się pod tym co napisałeś.
Sama nie mam super hiper maszyny do robienia ekspresu za kilka tysięcy, ale nawet ta maszyna robi kawę zupełnie inną w smaku niż kawa zalewana czy rozpuszczalna (która piłam przez dłuższy czas).
Jakoś nie zakochałam się na zabój w espresso ale robienie kawy w ekspresie ciśnieniowym sprawiło, że tak jak napisałeś odkryłam co w kawie naprawdę siedzi. Jest kolosalna różnica między espresso a innymi kawami.
Espresso może nie kocham ale uwielbiam przede wszystkim za zapach. no i wiem, że nie będę piła rozpuszczalnej. Już nie jestem w stanie tego przełknąć.
Witam, podłączę się pod temat gdyż mam taki sam problem... Posiadam ekspres DeLonghi BAR40CD i kawa wychodzi wyjątkowo niedobra... Próbowałem już różnych kaw, ostatnio kupiłem drogą Lavazza Espresso 100% Arabica i dalej nie da się tego pić. Wcześniej miałem ekspres przelewowy SIEMENS TC 911P2 i też kawa była poprostu niedobra.... Brakuje jej zupełnie aromatu i jest kwaśna. Jestem mocno początkującym baristą więc liczę na fachową pomoc bardziej doświadczonych Uzywam wodę z wodociągu, mieszkam w Bieszczadach więc woda jest dobra
Pozdrawiam
Na ten wątek trafiłem wpisując w googlach frazę "kwaśna kawa" ucieszył mnie fakt, iż natknąłem się zupełnie przypadkiem na miejsce, w którym ktoś (o ile ten ktoś zechce zechce) udzieli mi fachowej porady w kwestii prawidłowego parzenia kawy. Jak już wcześniej wspominałem posiadałem ekspres przelewowy Siemensa ale postanowiłem popróbować swych sił przy ekspresie ciśnieniowym - póki co z marnym skutkiem. Lubię kawę, nie jestem jakimś szczególnym koneserem ale potrafię odróżnić napój pełen aromatu, o przyjemnym smaku i zapachu od lury wylewającej się z mojego amatorskiego ekspresu DeLonghi. Stąd moje pytanie - co zrobić by choć odrobinę zbliżyć się do dobrego smaku kawy z pomocą środków, które posiadam (ww ekspres oraz kawa mielona - do wczoraj Lavazza Crema e Gusto, od wczoraj Lavazza Il Perfetto Espresso). Kawa zawsze wypływa kwaśna i mało zdatna do picia domniemywam więc, iż robię coś nie tak jak powinienem dlatego rad będę gdy ktoś mi pomoże w tej kwestii. Gdyby ewentualna odpowiedź miała być zaśmiecaniem wątku to proszę o wszelkie instrukcje "step by step" na PW. Serdecznie pozdrawiam.

Aha.... nie wiem czy to istotne ale dodam jeszcze, że ekspres jest nowy a kawa ma termin spożycia do stycznia 2010
Dopeman, można by jednak pomyśleć, że jak ktoś sygnuje kawę "il perfetto espresso" to dostanie kawę do ekspresu ciśnieniowego, a nie przelewowego czy do robienia plujki, prawda? Można się czuć oszukanym i mieć słuszne pretensje. No chyba, że ludzie którzy tak promują te kawy to po prostu dyletanci i nieucy w temacie choc bardziej stawiałbym, że tak naprawdę lekceważą klienta i wprowadzają do świadomie w błąd, ale to tym bardziej woła o pomstę do nieba . Kilka dni temu przyniosłem koleżance trochę zmielonego manuela, żeby w domu spróbowała tej kawy. Następnego dnia powiedziała, że kawa dobra, ale chyba za drobno do jej ekspresu zmielona, bo "ciurkała" (z tego co wiem pija normalnie właśnie lavazzę), i ciężko było mi ją przekonać, że tak ma właśnie "ciurkać". Co by nie było, za zadowolenie klienta pała Może to i dobre kawy ale ja je z powodu takiego podejścia omijam w hipermarkecie szerokim łukiem .
Witam wszystkich
Mam może dziwne pytania ale jednak spróbuję. Czy kawę rozpuszczalną pije się tylko z ekspresu przelewowego czy z ciśnieniowego też można? Zamierzam kupić ekspres ciśnieniowy ale zastanawiam się czy warto skoro właściwie nie piję kawy z mlekiem tylko rozpuszczalną a czasem parzoną ze sklepu kawowego (smakowa). Sorki jeśli kogoś rozbawiłam ale wciąż mnie ta sprawa męczy.
Pozdr.
Kawę rozpuszczalną, instant, zalewa się goracą wodą. Nie ma tutaj mowy o żadnym ekspresie, ani ciśnieniowym, ani przelewowym, lecz jedynie o wymieszaniu z wodą proszku. Można takie proszki mieszać w bardzo inteligentnych maszynkach np. Scanomat. Wtedy nawet na powierzchni takiego napoju pojawia się coś w rodzaju pianki, ale zasługuje to jedynie na określenie: szumowiny;) Jestem zdecydowanym wrogiem wszelkich instantów i takich technologicznie wyrafinowanych maszynek do mieszania... przez niektórych perfidnych sprzedawców zwanych ekspresami ciśnieniowymi;)
W zasadzie kawa powinna byc jak najlepszej jakosci zarowno w cisnieniowych i przelewowych maszynach. Taka kawe o smakowej rownowadze zaparza się w ekspresach cisnieniowych. Wazny jest tutaj stopien zmielenia. W maszynach przelewowych mozna chyba przelewac dowolnej jakosci kawe;) stosuje się tu pewnie inny stopien mielenia i inne kompozycje kaw. Kawa z przelewowych maszyn nie nadaje się raczej dla koneserow. Amatorom takiej kawy zalezy chyba na zaspokojeniu pragnienia, a nie podniebienia. Francuzi, Niemcy i Amerykanie (tudziez spora czesc Polakow) kochaja takie wielkie, rozwodnione kubly (tzw. Drip, Kanchen Kaffee, turecka) i szokujacy jest dla nich widok 25ml espresso;) W przypadku maszyn przelewowych mozna pozwolic sobie na gorsza jakosc kawy. W maszynach cisnieniowych taka gorsza jakosc bylaby bardzo negatywnie odbierana przez koneserow espresso.
Hymm... Jakby to napisać...

Kawa co prawda mielona i parzona w ekspresie przelewowym, ale...
Oto ta kawa:



Kawa marketowa, a tak ją opisują na stronie:
Friele Frokost Kaffe is an exquisite blend of up to 7 different coffee types in addition to a constant quality and taste all year round.
The Friele Frokost Kaffe has been roasted and ground mainly with southern- and central American Arabica coffee, grown at a high altitude. The coffee has a nice combination of body and acidity.
Friele Frokost Kaffe is a quality coffee you can safely serve at any occasion. This may be the reason why Friele Frokost Kaffe is Norway's number one selling coffee with a market

OK, więc krótko. Przestrzegam wszystkich przed tą kawą. Jeśli będziecie w Norwegii nie kupujcie, nie pijcie, nawet nie spoglądajcie na tą kawę. Nawet nie bardzo wiem jak ją opisać. Kawa namiętnie pijana w biurze naszej firmy w Norwegii, stąd miałem okazje ją spróbować. Może w ekspresie ciśnieniowym jako espresso wypada lepiej, ale szczerze wątpię.
Czegoś tak okropnego jeszcze nie piłem. Takiej ilości kwasu w kawie nigdy nie zaznałem. Takiej siary nigdy nie próbowałem. Tego nie da się opisac. Po powrocie to nasza Astra, Premium czy Tchibo wydawała mi się niebem w gębie, nawet najsłabsze.
Gorycz dziegciu i kwaśność kwasu siarkowego razem wzięte.
Nie ma takiej minusowej skali aby mógł jej wystawić jakąkolwiek ocenę.

Może ktoś ma inne doświadczenie z tą kawą, ale ja ją piłem bo po prostu innej nie było. Nigdy więcej...
Witam wszystkich użytkowników. To mój pierwszy post, ale forum czytam od mniej więcej roku... Wybaczcie zatem proszę gafy i potknięcia.

Od maja 2008 jestem szczęśliwym użytkownikiem Andreja Premium i młynka Apollo.
Kawa jest znakomita - ekstrakcja przebiega bez problemu.
Ciśnienie w grupie podczas ekstrakcji około 9.5bar.
Po zamknięciu parzenia nadmiar wody spływa spustem przelewowym do "tacki" ale ciśnienie na manometrze grupy się nie zmienia - wskazanie jakby "zawiesza" się na 9.5bar.
Dopiero wyłączenie ekspresu z prądu (pompa wtedy nie zadziała) i ustawienie dźwigni w pozycji "parzenie" bez założonego PF'a powoduje ze przez sitko grupy spływa jakaś "resztkowa" woda a manometr opada do zera.
Na początku użytkowania tego nie było i manometr przy kolejnych kawach ładnie "skakał" pomiędzy "około zero" a 9.5bar.
Odkamienianie kwaskiem cytrynowym nie pomogło.
Kilkukrotne "parzenie" ze ślepym PF'em oczyściło tylko sito grupy.

Może warto rozkręcić grupę i czyścić ?
Albo coś jest nie tak z manometrem lub rurką manometru…
Choc raczej spuszczenie wody bez prądu i równoczesny spadek ciśnienia sugerowałyby, że to nie wina manometru…

Czy po przestawieniu dźwigni parzenia moze w rurce manometru pozostawać jakieś "cisnienie resztkowe"?
Może ktoś z doświadczonych Uzytkowników maszynki Andreja zaobserwował coś takiego?
Na pewno już spóźniony będzie mój komentarz.
Właściciel MKCafe, pan Marek Kwaśnicki jest wielkim koneserem kawy
i wielkim specjalistą. Po zapachu i wyglądzie ziarna jest w stanie ocenić
jego wartość i jakość. MKCafe natomiast dalekie jest od ideału. W Koszalinie, w galerii Emka znajduje się firmowa kawiarenka MKCafe. Stoi w niej doskonała maszyna do espresso, FAEMA Diplomat. Nie próbujcie nawet serwowanej tam kawy. Obsługa maszyny nie potrafi nawet spienić mleka, nie wspominając już o nieznajomości reguły 7g/25s/25ml. Poza tym kawa ta jest łagodnie mówiąc nieco kwaśna... Ta piękna FAEMA jest stosowana w charakterze ekspresu przelewowego.
Heh no tak zabardzo się rozpędziłem z tą Illy ,a o co chodzi żeby sprawdzać swoje posty??

Co do rozgniatania to rozgniatam raczej tylko aromatyzowaną bo ,,normalną" raczej kupuję mieloną nie robie z tego poprostu pyłku tylko mam taką jakby bardzo grubo zmieloną. Mieszam ją potem poprostu ze zwykłą kawą (1:3, ale można inaczej ja lubie tak) I siup do ekspresu. A co do sprzętu to mam jakiś zwykły przelewowy trup którego moja matka dostała na rocznice jakies 7-8 lat temu. Oczywiścię można kawy aromatyzowane pić same bez dodatków ale wtedy mi aromat wydaję się zbyt intensywny a ja bądź co bądź chce wypić kawe. To jest moja metoda jak dalmnie się sprawdza, oczywiście ameryki nie odkryję twierdząc że każda kawa aromatyzowana ma inną ,,siłę" i raz wystarczy 1:3 a nieraz 1:¤ albo 1:1. Poprostu tam gdzie kupuję jest zawsze z tego samego źródła więc ja nic nie zmieniam. I jeszcze dodam że kiedyś ktoś mi podrzucił zwykłą ziarnistą to wtedy rozgniatałem obie a dalej tak samo. Choć przyznam że w osobistej i subiektywnej ocenie kawa tak rozgnieciona zaraz przed parzeniem jest lepsza. Aha i nadal obstając przy swoim to zauwarzyłem że bardziej mi smakuję ze 100% Arabiką, tak jakby Robusta nie bardzo mi podchodzi do mieszanek. A w sumie z tą crema to nie mam pojęcia bo espresso to ja w kawiarni pijam ze względu na brak ciśnienia . Ale spróbój i opisz wrażenia. Jak co to pytajcie postaram się jakoś odpowiadać.
Osobiście nie preferuję żadnych sztucznych aromatów w kawie. Tylko te naturalnie wydobyte podczas parzenia. Pytałem z ciekawości. Myślałem, że to co utłuczesz w moździerzu pakujesz do ciśnieniówki. Ciekawe jakie by były tego efekty? Pewnie mizerne. Młynek jednak odwala porządną robotę. Już dwa miesiące jak zamieniłem ekspres przelewowy na 15-sto barowy. Rewelka...Sam sobie się dziwię, że tak późno na to wpadłem. Ale lepiej ”nawrócić” się później niż wcale.
Witam serdecznie!
Nosimy się z zakupem ekspresu cisnieniowego. Tylko u nas kazdy ma inne preferencje - mama - zwykla kawa, siostra cappuccino, ja znowu uwielbiam espresso. Obecnie mamy jakis stary ekspres przelewowy bodajze Boscha przywieziony z niemiec jakies kilkanascie lat temu - do tej pory dzielnie sluzy .
Jednak nie ma to jak kawa z ekspresu cisnieniowego. Dlatego chcemy cos kupic, a fundusze skromne :/. Szukajac troche w internecie moja uwage przykul ekspres BOSCH TCA 4101

Jego cena to niecale 400zl.

Prosze o wszelkie opinie, czy to bedzie dobry wybor, czy moze lepiej zdecydowac się na cos innego (kwota nie jest z gory narzucona, jednak nie moze byc zbyt drogi). Z gory bardzo dziekuje.
Pozdrawiam.
Sprawiliśmy sobie ten ekspres ponad miesiąc temu. Nie mam porównania z innymi automatycznymi, jedynie z kolbowym Krupsem i przelewowymi, ale naprawdę to jest to...

Jesteśmy zachwyceni: począwszy od kawy, która smakuje niebiańsko (piliśmy na razie Lavazza Crema e Aroma z ustawieniem średniego i drobnego mielenia) po spieniacz mleka, który działa wspaniale i jest bajecznie prosty w obsłudze, a mleko za każdym razem spienione profesjonalnie bez żadnego wysiłku (po prostu stawiasz karton mleka obok ekspresu, wsadzasz do niego rureczkę, czekasz aż się nagrzeje i pienisz!) - od wyglądu i jakości użytych materiałów (piękne linie, błyszczące boki - my mamy cherry red, można się zakochać) po intuicyjną obsługę za pomocą de facto jednego przycisku, którym się kręci i czyta, co nam ekspres każe zrobić. Nie trzeba ustawiać wielkosci kawy - jest funkcja "enough coffee?", za pomocą której robi się tyle kawy, ile potrzeba. Można stosować kawę mieloną, która wychodzi niemalże tak wspaniała jak świeżo mielona.

Pojemniki na wodę i ziarna są niewielkie, ale w zupełności wystarczają i, co więcej, ich wielkość wymusza zawsze świeżą wodę i zawsze świeżą kawę.

Głowiliśmy się miesiącami, jaki ekspres wybrać, a teraz życia sobie bez Jury nie wyobrażamy. Strzał w 10-tkę.
Nie doczekałam się odpowiedzi to może spróbuje inaczej. Mój limit cenowy to 1000zł. Potrzebuję ekspresu ciśnieniowego, który będzie dobrze spieniał mleko i posiadał młynek do kawy, a przy okazji nie będzie wymagał zbytnej uwagi ( od paru lat stoi w domu nie używany delonghi (przelewowy) z opcją cappuccino, które nie było praktycznie używane z powodu uciążliwego mycia pojemnika i "rurek" od spieniania mleka po każdym użyciu. Biorę pod uwagę również używane ekspresy ( mam w domu elektronika, który wraz ze znajomym postawili na nogi praktycznie martwego krupsa zakupionego na pchlim targu Wink. Co polecać lepszy używany ekspres czy nowy słabszy? Jakie konkretnie modele ? Po dłuższej lekturze forum skłaniam się głównie ku firmie Jura.
Wtam,
większość kaw Kimbo mielonych ma oznaczenia czy zmielone są do ekspresów ciśnieniowych, czy do ekspresów moka/przelewowych. Samo słowo macinato oznacza kawę mieloną. Kimbo Napoletano, jak sama nazwa wskazuje, przeznaczone jest głównie do zaparzaczy neapolitańskich i moka. Granulacja kawy zmielonej do ekspresu ciśnieniowego to 0,3-0,6 mm. Jak dotąd spotkałem tylko jedną kawę o takim stopniu zmielenia - illy macinato.

Serdecznie pozdrawiam,
juls.
ole
To tak ku przestrodze....Piłem w pewnej pseudo kawiarni 69 czy coś w tym stylu kawę...w centrum stolicy...segafredo...i nie zgadniecie co dostałem! Filiżankę, w środku jakąś czarną ciecz, w wyglądzie przypominała kawę z ekspresu przelewowego i gdyby nie informacja w menu, że to espresso, to nigdy bym się nie domyślił...było pyszne... o braku wody już nie wspomnę
Ja mam dokładnie tego krupsa ale mama chciała automat ze względu na łatwość obsługi.Nie piją typowego espresso tylko kawę w filiżance z ekspresu ciśnieniowego.Ja teraz dumam nad młynkiem i właśnie studiuję forum-który wybrać?Nie miała baba kłopotu i kupiła sobie ekspres na stare lata.Boję się obsługi młynka-na forum sami fachowcy,maniacy kawowi i do tego faceci mający pojęcie co i jak.A ja biedny zuczek-lubię kawę ale po przeczytaniu forum zwątpiłam w swoje umiejętności.Po co mi to bylo?Piłam jacobsa a przelewowego i myślałam ze lepiej być nie może.
Kawa z kafetiery jest mocna [w sensie kofeinowym], i gdy wypijesz ze trzy filiżanki, to może Cię nie zetnie od razu, ale na jakiś czas Ci starczy (wiem, bo mój Tata ma kafetierę na dwie, a pije mocną kawę i dużo).

Jak już było wielokrotnie pisane: kafetiery Bialetti ze stali są godne polecenia i już. Reszta to kwestia doboru modelu (wizualnie i co do wielkości).
Espresso to to nie jest, ja sama nie przepadam za kawą z moki, ale wolę taką, niż rozpuszczalną/z e. przelewowego/z praski - więc nie pijam kawy w domu...
Ale niektórym taka kawa bardzo smakuje, więc kłócić się nie będę.

Chyba lepiej jednak zbierać przez jakiś czas pieniądze, i kupić młynek i jakiś ekspres ciśnieniowy...
Wczym chcesz przygotowywać tą kawę?



Dzięki za informacji. Możliwe, że narażę się purystom i miłośnikom espresso ale:

Do przygotowania kawy używam ekspresu Philips Cucina HD 7140/80 Café Duo; bardzo zmyślny ekspresik przelewowy na dwie filizanki , który kupiłem we Francji. (Wcześniej do przygotowania kawy potrzebna mi była tylko łyżeczka do wymieszania kawy rozpuszczalnej)

We Francji - w domu - spróbowałem, za radą znajomego, kaw marki "Jacques Vabre", przy czym najbardziej smakowała mi kawa "Jacques Vabre Gamme 100 % Origine - Bahia du Brésil", czyli kawa Bahia z Brazyli.

We Francji - w pracy - pijałem klasyczną francuską kawę: cafe au lait lub cafe latte i domyślam się, że choć robione na bazie espresso, to nie mozna ich nazwać klasycznym espresso.

Może to snobizm, ale marzy mi się wypróbowanie wszystkich najlepszych gatunków arabiki na świecie. I chyba preferuje takie kawy nad gotowymi mieszankami do espresso.

Co o tym sądzicie?
No...
To jeszcze byłoby fajnie, gdyby to "cacko" nie było ekspresem przelewowym... "Kawa" z nich smakuje jak "woda o smaku kawy". Osobiście tykam, jak muszę - jak dla mnie jest to rozwiązanie akceptowalne w bardzo przymusowych sytuacjach: pijesz dla kofeiny, nie dla smaku (tym bardziej, że kawa z przelewowego ma dużo kofeiny, szczególnie, gdy masz ją drobno zmieloną)...
Wszyscy powinnismy pamietac o wlasciwosiach smakowych ziaren pochoszacych z roznych miejsc upraw, scilej mowiac o kraju ich pochodzenia , warunkach w jakich dojzewaly i metodzie usowania miaszu. bleble ble duzo gadania i teorii, ale co ma to wszystko wspolnego z komponowaniem kawowego "drinka"? Oj duuuzo!!! Chcac stworzyc "piciu" w ktorego sklad wchodzic beda czekolada i jej podobne, mam na mysli bardzo slodkie syropy, slodka smietana czy owoce, warto zastanowic się nad wyborem mieszanki bazujacej na indyjskim MALABAR. ktory jest nisamowicie aromatyczny ale i odznacza się ekstremalnie niska kwasowoscia. Jezeli chcecie uzyc wczesniej wspomnianych owocow, ciekawym rozwiazaniem moze byc zatosowanie ktorejs z kaw z etiopii, polecam ziarna z regionow YIRGACHEFFE albo LIMU. Tu odnajdziecie >doslownie< eksplozje cytrusowych aromatow....

I odwrotnie. Gdy skladniki "drinka" cechuje kwaskowosc, wybierzcie ziarna orabiane metoda sucha, co nadaje im przyjemna slodkawosc i wspaniale wspolgra z np. syropem zurawinowym .

Mysle, ze nie warto ograniczac się do uzywania jedynie espresso. Sprobujcie poeksperymentowac z ciemno mielonymi ziarnami(do momentu uzyskania olejkow) przepuszczonymi przez ekspres przelewowy.
W ten sposob uzyskacie podstawe do sporzadzenia "long drink" bez obawy, ze smak kawy gdzies znike.

Pozdrawiam serdecznie i zycze smakowitych eksperymentow!!!!
Moge polecić linię Compagnia dell'Arabica - tak jak piszesz w Almie jest duży wybór ale tą kawę dystrybuuje także firma Aroa Polska. Można zamówic tu: www.aroa.pl choć taniej jest w Almie.

American Coffee przeznaczona jest raczej do ekspresów przelewowych oraz różni się stopniem palenia ziaren - są jaśniej palone. "Kawy dla wszystkich" nigdy nie próbowałem kierując się zasadą, że jak dla wszystkich to dla nikogo.

Co do stopnia zmielenia kawy - wg wypowiedzi osób na tym forum jedyną dobrze zmieloną kawą ze sklepu jest Illy. Jeśli nie jesteś maniakiem-baristą to możesz używać wszystkich rodzajów z linii Compagnia dell'Arabica w ekspresie ciśnieniowym.

zamek dnia Wto Cze 06, 2006 12:46 pm, w całości zmieniany 1 raz
Racja. Chociaż w Poznaniu czy Krakowie obok mlecznych kaw równie dobrze sprzedają się duże czarne "lurki", nawet z tzw. "śmietanką do kawy" Jak przekonać to całe krnąbrne towarzystwo, że nie idzie to w parze ani z wysoką jakością, ani z kulturą espresso i że od tego jest ekspres przelewowy ew. americano?
jaki my tu mamy temat??? Ambasador czy M39 !? Jeśli miałbym ocenić ekspres po podejściu handlowców to chyba lepszy od tych powyższych byłby AEG przelewowy
Wiesz Rubusta... rozmawiałem z przedstawicielem z Gdańska, ale on może tylko osobiście podać więcej szczegułów więc dzwoniłem dalej. Jeśli rozmawiałem z Tobą to o ile pamiętam, ktoś miał do mnie zadzwonić. Jakoś się przyzwyczaiłem do takiego traktowania ale w sumie to nie mój problem bo lata gdzie była w sklepie jedna pralka i stu chętnych już minęły:)
Jeśli cena nie jest najważniejsza to dlaczego nikt nie chce wyjaśnić dlaczego jego ekspres jest lepszy??? Na targach słyszałem jedynie jaki zły ekspres sprzedaje konkurencja, nawet udało mi się wychwycić fakt ze na Ambasadorze łatwo poparzyć sobie ręce o dyszę pary:)
....eh
Dlugi czas bylem szczesliwym posiadaczem taniego ekpresu przelewowego (Mouilnex Little Solinea). W akademiku sprawial się znakomicie jako narzedzie do szybkiego przyrzadzania malych ilosci kawy.
Nie jestem dobrym znawca kawy, jednak niezbyt smakuje mi kawa z marketu po 5pln / paczka. Zaopatruje się w pewnym sklepiku w bramie przy Karmelickiej w Krakowie. Mielona na miejscu arabica Excelso ma naprawde swietny aromat
Aktualnie spalila się grzalka w owym ekspresie i postawilo mnie to przed tytulowym dylematem - co kupic. Zastanawiam się pomiedzy jakims e. przelewowym za ~150pln, a e. cisnieniowym za ~200,300 pln.
To co powstaje jako skutek dzialania zwyklego ekspresu zwyklem nazywac kawa, zauwazylem jednak, iz grupowicze efekt dzialania e. cisnieniowego zwa capuccino, ew espresso.

Czy jako efekt dzialania e przelewowego moge uzykac cos co nazwe kawa, zaserwuje w filizance, dodam smietanki, cukru, ( cynamonu / rumu ) i bede powolutku popijal, siedzac przy kompie ?

Czy tez ekpres cisnieniowy daje w efekcie tylko espresso/cappucino, podawane w malych ilosciach,z pianka, bez mleka itd...

Doradzcie cos biednemu studentowi, za ktorym wciaz chodzi aromat swiezo zmielonej kawy, niesionej w plecaku do akademika...
a wiec wyrecze starych wyjadaczy tego forum bo musieli by 101 raz pisac to samo

1) ekspres cisnieniowy to z definicji maszyna do robienia espresso czyli 30ml kawy zaparzonej w 25-30 sec tak brzmi odpowiedz politycznie poprawna polska rzeczywistosc jest taka ze nawet w kawiarni nie dostajesz tego o czym mowa jest tutaj na forum. Wiec zrobisz sobie z ekspresu rowniez kawke duza z pianka (cafe crema) albo parzac dluzej (polisz stajl), albo dolewajac do espresso czystego wrzatku (prawidlowa metoda). Dodajac do espresso (zaparzonej w duzej filizance) spienione mleko, ktore to przygotuje twoj ekspresik, uzyskasz prawdziwe Cafe Latte, lub dajac na wierzch wieksza pianke - cappuccino. jak i wiele wiele innych dla ktorych baza jest ESPRESSO.

2) ekspres przelewowy daje ci oczywiscie kawe z ekspresu przelewowego. i jest to jak najbardziej kawa. lepsza niz zalewajka

3) ja za 170zl kupilem na allegro uzywany ekspres cisnieniowy rowenta adagio - sprzet sprawdzony i polecany, bardzo przyzwoity - udalo mi się poprostu trafic model ktory faktycznie byl uzyty moze kilka razy... jesli trafi ci się taka okazja kupuj. Natomiast nowy sklepowy ekspres za 200-300 - podaruj sobie od razu!

4) W tej cenie (100-150zl) kupisz spokojnie zaparzacz moka, nazywany czasem omylkowo cisnieniowym. Taki zbiorniczek na wode z sitkiem po srodku i zbiornikiem na kawe na gorze - calosc stawiasz na gazie i otrzymujesz swietna aromatyczna kawke - POLECAM! sam mam rowniez cos takiego. kawa nieporownywalnie lepsza niz z przelewowego ekspresu.

pozdrawiam, jakby co pytaj dalej.
Wszystko zależy od Ciebie. Jeśli masz otwarty umysł i złaknione nowych wrażeń podniebienie, to nie poprzestawaj na byle czym;) Jeśli lubisz świeżo zmieloną kawę i nie masz zbyt dużo pieniędzy, to kup caffetierkę (moka) jakiejś dobrej marki... To co z niej uzyskasz jest bardzo konkretne, mało wodniste i może być podstawą do przygotowania różnych kawowych drinków, np caffe latte. Z powodzeniem, nie wstydząc się, możesz mokę nazwać kawą;-) Raczej trudno byłoby prawdziwą kawą nazwać to, co z tzw. ekspresu przelewowego dostajesz. W USA ukuto na taką "coffee" specjalne określenie "drip". Dzielni Amerykanie "dripują" sobie hektolitry takiego napoju... Potem wsiadają w samolot i lecą do Italii;-) bo Italia dla nich to dopiero wielki Stary Świat pełen katedr, pałaców, miast, muzeów itp. W momencie, gdy proszą o kawę, następuje zderzenie dwóch różnych cywilizacji. Dla Włocha kawa to kawa, a nie wodnisty napój. Specjalnie dla turystów zza oceanu Włosi wymyślili "americano": rozcieńczają swoje cudowne espresso gorącą wodą w stosunku nawet 1:10 i patrzą na swoich klientów jak na wariatów, szczerze im współczując. Amerykanie często tak są "biedni", że do uroczego włoskiego jadła zamawiają sobie Coca-Colę. Można tędy lub owędy.
cafe roma - Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz. Wlasnie o taka odpowiedz mi chodzilo. Na pewno zakupie ktoras z tych co POLECASZ!! Pozdrawiam serdecznie


Hej - do tej pory piłaś MIESZANKĘ różnych kaw. Tymczasem Cafe Roma polecił Ci kawy jednorodne, to będzie zupełnie inna jazda - ostatnio w ulotce L'Espresso Italiano przeczytałem ciekawe porównanie: różnica pomiędzy mieszanką do espresso i kawą jednorodną to jak różnica między słuchaniem występu orkiestry symfonicznej i solisty - nie wiadomo co będzie lepsze, ale na pewno będzie inne...
Wyprawa na terytorium kaw jednorodnych to wyzwanie również ze względów technologicznych - spece polecają je przygotowywać w inny sposób: raczej przelewowo lub z frencz presa. A mieszanka do espresso - oczywiście ekspres ciśnieniowy lub moka.
Myślę że dobrze zrobisz, jeśli posłuchasz głosów polecających delikatne, arabikowe mieszanki typu Illy. Tak to widzę, ale są wśród forumowiczów prawdziwi znawcy;)
pozdrawiam
dub
Nie wiem co to jest za sprzęt, ale sądzę, że to ekspres przelewowy z umieszczoną z boku sprężynką do ubijania mleka. Raczej ciężko będzie tym uszyskać pożądany rezultat.
Parowy spieniacz do mleka można dokupić, ale sądzę, że jednak rozsądniej będzie pomyśleć o jakimś ciśnieniowym ekspresie do kawy, który zawiera również dyszę pary do spieniania mleka.
To i mnie wzięło na wspominki
Moja pierwsza kawa - u cioci na imieninach. Kawa sypana do szklanki zalana wrzątkiem. Pamiętam jak mama protestowała (miałam ok 16 lat ), ale ja i tak wypiłam. Jak sobie teraz pomyślę, że kiedyś mi taka smakowała, to coś mi się robi brrr... Później pojawił się w domu sprezentowany ekspres przelewowy. Odkryłam,że kawa z ekspresu ma inny smak,lepszy niż bezpośrednio parzona w szklance. Jednak dopiero espresso wypite u znajomych (ona Polka,on Włoch) mieszkających we Francji, otworzyło mi oczy i usta na ten napój. I tak na studiach zaczęło się chodzenie do kawiarni na małą czarną Długo musiałam obywać się bez ekspresu, aż wreszcie jest

Był też moment załamania po wpiciu za mocnej kawki. Myślałam,że to będzie mój koniec. Przestraszyłam się. Jednak po jakimś czasie udało mi się znów przekonać do jej spróbowania I już teraz się z nie rozstaję z kawą . Uwielbiam smak,zapach,kolor i wygląd kawy
Wszystko zależy chyba od Twojej Mamy;) Jaką kawę pija? Jeśli jest koneserką dobrej kawy, to raczej odpadają przelewowe urządzenia, a pozostają tylko dobrej jakości caffetierki. Są one niesłusznie nazywane na jednej ze stron, które podajesz, ekspresami ciśnieniowymi. Zresztą w tzw. pijalniach kawy "Pożegnanie z Afryką" także się je tak nazywa. Gorąco polecam caffetiery marki Bialetti albo d'ANCAP. Te ostatnie są porcelanowe, bardzo dobrej jakości, bardzo ładne;) Myślę, że można je znaleźć gdzieś w internetowych sklepach. Być może nie wystarczy tu 200zł, ale warto wydać nieco więcej.
Ja golę się maszynką elektryczną chociaż kiedyś też golenie brzytwą było rytuałem


Rzeczywiscie przyklad jest wyjatkowo sredni.... To tak jakbym powiedzial ze ekspres przelewowy i Faema Legend to wszystko jedno bo obydwa robia kawe.....
Dla mnie te ekspresy nie maja wad tylko się od siebie roznia. Jak ktos lubi duzo elektroniki , wyswietlacze, i troche plastiku niech wybiera Faeme
Jak ktos lubi klasyczny wyglad, wysokiej jakosci materialy niech bierze Elektre.
One tak samo dobrze beda robic kawe i napewno bedziesz z obydwu zadowolony......
W wielu kawiarniach ludzie nie dorośli? do włoskiego espresso. Wielu bardzo wrogo? odnosi się do idei włoskiego americano, a dolanie wody do filiżanki wiąże się ze zbyt wielką fatygą, nie ma na to czasu. Przelewanie dużej ilości wody przez kawę nie powinno się odbywać w ekspresach ciśnieniowych lecz przelewowych.

Generalnie trudno ludziom zrozumieć? sens pustego dozownika. Ma on funkcję dozowania: czasem wysypie się zeń 5g, czasem 9g...

Trudno też ludziom zrozumieć, że maszyny i espresso jako cały proces, wymagają staranności i uwagi. Gdy maszynę obsługuje ktokolwiek, żadna kawa nie będzie poprawna...

Trudno mi się pogodzić z typową poznańską lurą Mimo kolejnej porażki w Poznaniu w kolejnej bardzo ładnej kawiarni, twierdzę z całym przekonaniem, że styl i kultura włoskiego espresso może i powinna funkcjonować w polskich kawiarniach. Potrzebna jest jedynie dobra wola i wyobraźnia, a nie kurczowe trzymanie się starych zwyczajów, zmielonych poprzedniego dnia i wietrzejących w załadowanym po brzegi dozowniku nigdy nie wyczyszczonego młynka.

Jedyne co podnieca ludzi, to mleczne figury na brązowej crema. Poza tym, kawa to kawa i nikt w Poznaniu na kawę nigdzie nie narzeka Może wynika to z jakiegoś niepisanego układu? , o którym nic nie wiem? Tym optymistycznym akcentem muszę zakończyć poznański wątek Może wrócę do niego po 20 latach?...
Poszukując cały czas idealnego smaku, zauważyłam ostatnio na półce w markecie kawę Woseba Arabica Gold Club - tak brzmi pełna nazwa - za jedyne 6,85 PLN. Cudów się nie spodziewałam, ale muszę powiedzieć, że na tym pułapie cenowym jest to najlepsza kawa, jaką dotąd piłam (zaznaczam - na tym pułapie cenowym!). Jednakowoż na razie wypróbowałam ją tylko jako parzoną i w ekspresie przelewowym, bo kupiłam ją "do pracy", a niestety tam takich sprzętów jak ekspres ciśnieniowy, czy chociażby kawiarka, nie posiadam
Ma też najmniej substancji drażniących, powodujących pieczenie w żołądku czy przełyku, ale zawsze trochę ich się znajdzie w zależności od mieszanki czy przebiegu zaparzania i nawet delikatne w smaku espresso czasem wywołuje u mnie lekką zgagę. Ale tym, co zadecydowało o przejściu na kawy typu włoskiego i zaparzane ciśnieniowo, było to, że kawy typu niemieckiego z ekspresu przelewowego wywoływały u mnie za każdym razem megazgagę.
Witam Kawoszy;)
Jeszcze nie mam pieniazkow, ale nosze się z zamiarem zakupu ekspresu cisnieniowego. Na pierwszy ogien poszly Jury, ale niestety ceny maja zaporowe. Obecnie zastanawiam się nad Saeco. W gre wchodza modele Incanto Rapid steam, Incanto, oraz Incanto Easy. Mysle tez o wersji de luxe serii incanto, ale chyba placenie ponad 500pln wiecej za malutenki wyswietlacz mija się z celem. Myle się?
Mam pytania do Was. Czy wogole w dobrym kierunku zmierzaja moje poszukiwania? Czym roznia się modele incanto i incanto rapid steam? Moze polecicie mi inne modele? Gorna granica cenowa to raczej 2k. Moze ewentualnie uda mi się nagiac ja do 2,5k... Gdzie najlepiej kupic ekspres, market, moze jacys sprawdzeni sprzedawcy na allegro? (moze byc na priv)
Dosyc juz mam mojego przelewowego dziadostwa. Chce napic się rano smacznej kawy!
Bardzo dlugi post (pierwszy;]), ale licze ze mi podpowiecie co robic.
pozdrowienia.
Witam

Mam ekspress ciśnieniowo-przelewowy Krups typ 866. Z części przelewowej już skorzystałam i kawa wyszła. Mam jednak problem w postaci braku instrukcji i nie wiem jak użyć części ciśnieniowej.
U góry ekspressu mam z lewej strony nad częścią przelewową klapkę, pod którą wlewam wodę, nad częścią ciśnieniową mam nakrętkę, a w środku wnętrze jakby aluminowe. Z boku jest dźwigienka zapewne służąca do spieniania mleka, wygląda to tak, że z boku wychodzi jedna dłuższa rurka zakończona gumką, a z tej gumki do góry idzie krótsza rurka (nie wiem i tego, jak się spienia mleko).
Problem mam taki, że nie wiem, gdzie wlać wodę, aby sobie zrobić espresso w części ciśnieniowej (pod klapkę, czy pod nakrętkę, rozumiem, że właśnie pod nakrętką jest dysza pary wodnej?).
Kawę wiem, że mam wsypać do siteczka w specjalnym uchwycie umieszczonym nad małym dzbanuszkiem do espresso/cappuccino.

Jeżeli ktoś wie i może mi pomóc, proszę o info. Jest to pytanie autentycznego laika, który nie miał nigdy styczności z ekspressem ciśnieniowym.

Pozdrawiam
witam wszystkich,

poszukuje kawiarki do biura, takiej na 2 dzbanki jakie ma w ofercie na przyklad Tchibo Coffee Service.

można to gdzies kupic na wlasnośc czy dostaje się tylko (za darmo/ w dzierżawe) w zamian za zamawianie kawy?

Poniewaz Tchibo chybe nie chce mi sprzedawac swojej kawy bo nie nikt się ze mna nie skontaktowal pomimo kilkukrotnych teleofnow i maili, to szukam takiego ekspresu na wlasnosc albo innej firmy ktora dostarcza kawe i ekspress z dwoma dzbankami.

Dzięki za pomoc
Kawa z mokki wcale nie jest mocniejsza. Ponieważ jest inny etap zaparzania więc może się taka wydawać. W normalnej kawie takiej zalewajce kawa ma cały czas styczność z wodą przez co cały czas wydzielane są różnego rodzaju substancje również te szkodliwe dla organizmu. A z mokki jest kawa troszkę inna. Woda pod dużym ciśnieniem przechodzi przez kawę zabierajc tylko to co najlepsze. Nie mamy fusów więc kawa już jest zdrowsza. Dokładnie możesz poczytać sobie tutaj:

http://www.espresseria.pl/html/kawa_espresso.htm

Najzdrowsza jest kawa z tak zwanych ekspresów ciśnieniowych, potem z różnego rodzaju przelewowych, a na samym końcu mamy zalewajki. Oczywiście czy mocna to też nie to pojęcie względne. Zależy to od wielu czynników np:rodzaju kawy, sposobu palenia itd.
Witaj,
zapach plastiku wynika prawdopodobnie z konstrukcji tego, jak mniemam przelewowego ekspresu. Myślę, że po kilku/kilkunastu użyciach powinien on całkowicie zniknąć (zapach, nie ekspres ). Producent napisał o jednokrotnym przeczyszczeniu ekspresu, bo nie chciał straszyć odbiorcy, że zapach może utrzymać się dłużej. Na pewno nie jest to żaden błąd konstrukcyjny, to po prostu substancja z której wykonano Twój ekspres wydziela chemiczny, nieprzyjemny zapach zapach. Oprócz mycia urządzenia możesz także użyć go kilka razy używając jakiejś taniej kawy, którą następnie wylejesz
Serdecznie pozdrawiam,
Juls.

P.S. Znalazłem ciekawe komiksy dotyczące ekspresów przelewowych - http://www.ineedcoffee.com/comics/

Juls dnia Wto Lut 07, 2006 12:26 pm, w całości zmieniany 1 raz
Też bym zaczął od przepłukania i to dokładnego, wielo, wielokrotnego bez saszetki, sama woda aż zapach chemii ustanie. A co do plastiku to z tego co już powiedział Juls, tego typu "plastikowe" ekspresy tak maja ("Ten typ tak ma" Rysiek Rynkowski). Jeżeli jeszcze gdzieś w układzie podającym gorącą wodę do części zaparzającej kawę jest twardy plastik (zamiast elastycznych rurek) to chyba juz tak pozostanie... .


Hmm... jeśli nawet w układzie doprowadzania wody jest twardy plastik, a nie elastyczne rurki, jak mówisz, to chemiczny zapach nie powinien być bardzo intensywny. Po przepuszczeniu przez ekspres wody (kilkunostokrotnie), a następnie kawy nieprzyjemny zapach, mam nadzieje, przestanie być dokuczliwy. Takie wady jak nieprzyjemny, plastikowy (lub papierowy) posmak kawy to chyba jedna z cech ekspresów przelewowych. W końcu Philips to nie la Pavoni
Serdecznie pozdrawiam,
Juls.
Będąc w Hiszpanii, a tam jest siedziba firmy FAGOR, zauważyłem, że wielu Hiszpanów kupuje polskie ekspresy do kawy (mówię tu o przelewowych) ponieważ to co hiszpańskie nie wydaje im się zbyt dobre - zresztą z polakami też tak jest wolimy sprzęt zachodnich producentów:wink: . Pozatym (choć mogę się mylić) możesz mieć problemy z naprawą domowego espresu firmy FAGOR. Osobiście znam tylko przedstawiciela ale urządzeń przemysłowych.
Właśnie kończę moją paczkę, kupioną za 58zl/kg. Cremy niestety nie da się pokroić ani skruszyć, ale wytrzymuje lekkie podmuchy W smaku rzeczywiści przebija się orzech ale i troszkę za dużo "kwasu". Może to wynikać z daty zakupu, luty 2008, dopiero od miesiąca posiadam ekspres, wcześniej piłem ją z przelewowego sic! trudne początki
Właśnie kończę moją paczkę, kupioną za 58zl/kg. Cremy niestety nie da się pokroić ani skruszyć, ale wytrzymuje lekkie podmuchy W smaku rzeczywiści przebija się orzech ale i troszkę za dużo "kwasu". Może to wynikać z daty zakupu, luty 2008, dopiero od miesiąca posiadam ekspres, wcześniej piłem ją z przelewowego sic! trudne początki


Spróbuj dopasować grubość mielenia na porcję, niech parzy się przez max. 24 sek. i postaraj się, aby naparu nie było więcej niż 35ml. Może to coś zmieni
Jeśli koniecznie musisz mieć przelewowy to właśnie widziałem w ostatniej gazetce promocyjnej sieci rtv euro... chyba właśnie ten delonghi w cenie do 500 zł chyba - nie wiem czy mi się coś nie pokręciło (tej gazetki jeszcze nie ma na stronie internetowej, a już ją roznosili po domach - takiej polityki najbardziej nie mogę zrozumieć!). Więc taka cena byłaby naprawdę atrakcyjna.
Ale za 800 zł można już kupić w miarę dobry sprzęt, z którego nawet goście pijący lurę będą zadowoleni. Z dobrej kawy zawsze lurę da się zrobić, ale na odwrót już nie.
Aha, przecież sam przelewowy można kupić już za kilkadziesiąt złotych, więc nie wiem dlaczego takie kombi jest dwa razy droższe niż sam ekspres ciśnieniowy delonghi podobnej klasy
Ekspresem ciśnieniowym nie przygotujesz dużej, 250ml. kawy. Gdybyś dłużej poczytał forum zorientował byś się, że ekspresy te w zasadzie służą do przyrządzenia espresso 25ml i to na jego podstawie powstają inne kawowe napoje typu cappuccino, latte macchiato.
Owszem, można zaparzyć podwójne espresso i dolać do niego wrzącej wody (coś na wzór americano) żeby uzyskać coś w okolicach 250ml jednak wątpię by smakowo Ci to odpowiadało. Wyjdzie zwykła lura. Jeśli natomiast lubisz mleko to możesz spróbować Cafe Latte; podwójne espresso uzupełnione gorącym mlekiem nawet do 300ml.
Myślę, że zakup ekspresu kombinowanego może być dla Ciebie dobrą alternatywą. Przelewowy zaspokoi Twoje zapotrzebowanie na dużą kawę a dzięki ciśnieniowemu będziesz mógł spróbować espresso i trochę poeksperymentować. Ale do tego potrzebny jest jeszcze młynek. Być może, że przekonasz się do espresso, do smaków i aromatów nie osiągalnych w kawach parzonych przelewowo i wtedy przesiądziesz się na bardziej profesjonalny sprzęt. Polecam lekturę forum i ten wątek klik
Wykorzystam ten wątek do zilustrowania/uzasadnienia działań moderatorskich. Dość często dostaję na pw pytania, utyskiwania, a nawet groźby dotyczące zamykanych wątków.

Reguły są proste — chodzi o zapewnienie takiej sytuacji na forum, w której wątki będą zasobne w informacje, a będzie ich (wątków) stosunkowo niewielka liczba, możliwa do "ogarnięcia", przeszukania. Na przykładzie niniejszego widać aż nadto dobitnie, że jest to w sumie sytuacja Q&A — jedno pytanie, jedna (góra dwie odpowiedzi). A potem będzie sobie dryfował w dół, aż popadnie w niebyt, po czym ktoś nowy, dołączający na forum, znajdzie go pośród setek tysięcy wąteczków, wąciątek i wątusiów. A nawet jeśli "wypączkuje" w którymś kierunku, to konia z rzędem temu, kto się potem intencjonalnie doszpera do takich informacji na podstawie tytułu "parę pytań laika"...

Ponawiam apel — kontynuujmy w pierwszej kolejności istniejące wątki. Zarówno dla dobra naszego, jak i (uwaga, będzie górnolotnie ) przyszłych forumowych pokoleń. Zarówno o tytułowym ekspresie, prześwicie na filiżanki, ekspresach przelewowych, jak i o czasie grzania maszyn było już mnóstwo.

Z siepaczym pozdrowieniem
LJ
Dziękuję za informację. W końcu ktoś podał jakieś rozwiązanie, które być może pomoże rozwiązać problem. Dziś kupiłem jakąś orzechową kawę z Etiopii w kawiarni "Pożegnanie z Afryką" więc jutro zacznę eksperymentować. Chyba jeszcze wyciągnę zwykły ekspres przelewowy i porównam smak kawy przyrządzonej za jego pomocą do tej z kafetierki musa satin. Z góry przepraszam, że odszedłem od tematu spieniania mleka
...
Sprawdziłem. Niestety mikserek po zmienienie biegunów baterii nie działa w ogóle. Tym razem zwróciłem, w którą stronę kręci się końcówka. Patrząc z góry kręci się zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara, mleko oczywiście porusza się podobnie. Może ja źle je spieniałem? Nie przestrzegałem żadnych zasad, przygotowywałem je zawsze tak, aby miało jednolitą konsystencję i było bez pęcherzyków.
Odkryłam świetna kawke..nie za kwaśna,nie za gorzka...taka w sam raz..Nazywa się Colombiano Espresso i jest w śliczniutkim jutowym woreczku!!!!I do tego jest niedroga-250 g ok10zł!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Parzę sobie ją w zwykłym takim przelewowym ekspresie(choć podobno przeznaczona jest do ciśnieniowego) i wychodzi przesmaczniutka ,moja mała czarna....Jak ktoś już pił to prosze podzielcie się opinią na jej temat ..
Młynek jest potrzebny do ekspresu ponieważ to przede wszystkim za jego pomocą reguluje się ekstrakcję kawy. Teoretycznie możliwe jest kupowanie zmielonej kawy w palarni, praktycznie jednak trudno jest oczekiwać, że zmielą kawę pod posiadany ekspres.

Młynek nie jest natomiast potrzebny do moki ponieważ nie jest ona tak czuła na dokładność i czułość zmielenia kawy. Wystarczy świeża i średnio zmielona kawa.

Jogi na jednak rację, że jest istotna różnica pomiędzy kawą z moki a espresso. Oczywiście nie znaczy to, że kawa z moki jest jakaś kiepska Ja osobiście przed wyjściem do pracy przeważnie stawiam na kuchence mokę, a ekspres włączam dopiero po powrocie. Ponadto jeżeli przesiadasz się z "zalewajki", kawy rozpuszczalnej lub ekspresu przelewowego, to i tak możesz przeżyć szok pijąc kawę z moki

Powodzenia - Krzy
Trochę czasu mnie już tutaj nie było i temat ten jest dla mnie małym zaskoczeniem. Jako osoba z firmą związana grzebałem nieco w tym młynku jak i przemieliłem sporo kawy na różnych stopniach.

Co do jakości wykonania samego młynka to nie mam dobrego zdania.
Obudowa to dosyć tandetny połyskliwy plastik dosyć łatwo ulegający zarysowaniu.

Płaskie żarna są wykonane ze stali aczkolwiek nie znam żadnych danych na temat ich żywotności. Także niezawodność młynka jest tajemnicą.

Przeszkodą w dozowaniu zmielonej kawy jest sam zbiorniczek do którego wpada mielonka. Trzeba go wyjąć i ręcznie zdozować kawę do porta filtra. Przyda się przy tym waga, co by odmierzyć odpowiednią porcję

Ogólnie jest to produkt raczej dal tych, którzy parzą w szklanicy czy w przelewowym ekspresie, niż dla miłośników domowego espresso.
Kupiłem, trochę kawę już zrobiłem, jednak mam parę pytań;

1. Jak spienić ładnie mleczko tym spieniaczem (czy to możliwe?) - obecnie po zagotowaniu używam ręcznego spieniacza(taki na baterię)

2. Jako że to combo to jest tez przelewowy ekspres, ale kawa z niego tak potwornie śmierdzi plastikiem że głowa mała ;/, używałem kawy jacobs krunung i filtrów Jana niezbędnego, robiłem pełne dzbanki bo myślałem że trzeba go przepalić żeby już nie śmierdział, jednak nie co robić czy to normalne? - tak wiem że awa z przelewowego to shit ;] ale śmierdzieć plastikiem nie powinna prawda?:>

Dziękuję i Pozdrawiam
Jogi - kultury forum uczyć mnie nie musisz, nie traktuję tego ani innego forum jako darmowej infolini, choć mam świadomość takie procederu w którym według mnie nie ma nic złego, bo jeżeli istnieje forum na jakiś określony temat i ktoś by chciał się czegoś dowiedzieć zadając krótkie pytanie to nic złego się nie stanie jak ktoś udzieli mu tej odpowiedzi - ja tak robie i nie wymagam od nich spędzania czasu na forum, wkręcania się w towarzystwo forumowiczów.

Odnośnie Krupsa to wiem że to niemiecka firma, jak ktoś się trochę historią interesuje to wie że Krups jak i Siemens jak i Kraft obozy pracy miał podczas II WŚ.
Również wiem że nie tylko niemieckie firmy robią coś w chinach Korei Tajwanie czy Singapurze, tania siła robocza i spadek jakości. Jednak jakby nie patrzeć ekspres o którym mowa kosztuje ponad 1000 zł, może to nie dużo dla jednych, ale jak na ekspres domowy to zwykła kwota nie jest. Dlatego właśnie miałem moje pytanko odnośnie smrodu plastiku a moje zdanie że wiem że kawa z ekspresu przelewowego nie jest na tym forum uznawana za dobrą kawę świadczy o tym że forum to czytałem nie raz nie dwa.

Ciebie kolego pozdrawiam i życzę dużego ciśnienia w ekspresie ;]
Witam,

Niestety, PzA to pierwsze miejsce, do którego świeżo upieczony amator kawy wybiera się po software dla swego ekspresu a po powrocie do domu czeka go ogromny zawód ...

Zaraz po kupnie Classica poszedłem do PzA po kawę Etiopia Djimah, niestety kawa była tak grubo zmielona, że do niczego, po za ekspresem przelewowym, się nie nadawała. Kilka dni później wybrałem się do PzA, tym razem po to aby zmielono mi tam kawę w ziarnach. Zaznaczyłem bardzo wyraźnie, że proszę o drobne zmielenie nie takie jak ostatnim razem. Kawa została zmielona dokładnie tak samo jak poprzednio...

Dla mnie oznacza to definitywne pożegnanie z Afryką.

Pozdrawiam !
Paulino,

Czy sugerujesz, że bogaci ludzie piją dobrą kawę a biedniejsi nie? Mi taki osąd wydaje się niesprawiedliwy. Na pewno zawartość portfela ma wpływ na to czy udamy się do kawiarni raz w tygodniu czy trzy albo i więcej. Jednak nie można generalizować i popadać w skrajności. Ja np. nie uważam się za bogatą osobę a lubię dobrą kawę.

Wydaje mi się, że bardziej chodzi o kulturę picia kawy. Niewiele osób znajduje przyjemność w przebywaniu w kawiarniach-zamiast tego wolą się np. napić alkoholu-szczególnie jeśli chodzi o młodzież. Zauważ ile studentów kończy wypady na miasto w pubie zamiast w kawiarni. Ludzie "bogaci" natomiast też nie zawsze są koneserami dobrej kawy. Znam naprawdę bogate osoby dla których to nie ma najmniejszego znaczenia. Piją zwykłą "Nescafe" zalewaną wrzątkiem, a mieszkają w bardzo dużym mieście gdzie jest mnóstwo kawiarenek. W swojej willi mają kryty basen ale nie uświadczysz tam nawet ekspresu przelewowego. Nie lubią chodzić do kawiarni-wolą na wypady udać się na karkówkę do pobliskiego zajazdu. Znam też osoby niezbyt zamożne które potrafią wydać całą dniówkę na wyjście do kawiarni.

Jeśli więc otworzę kawiarnię to nastawię się na klientów wszelkiej "maści", biedniejszych i zamożniejszych. Jednak nie otworzę kawiarni w małym miasteczku bo wiem, że miałabym niskie obroty. Zauważ, że ludzie z małych miasteczek zwykle dojeżdżają do pracy lub szkoły do dużych miast. Tam też wydają pieniądze na posiłki i napoje. Dlatego lepszy utarg jest w dużym mieście.

Pozdrawiam
25 ml w 25 sekund to można nawet z przelewowego uzyskać.
I niech mi nikt nie mówi, że z ekspresu automatycznego wyjdzie prawdziwe espresso.
Łagodnie rzecz ujmując można to nazwać (bardzo wiele osób ma takie tendencje do zdrabniania) - "kawką", mniej łagodnie - popłuczynami. Oczywiście tylko w porównaniu z prawdziwym espresso.
Już precyzuję. Chodzi mi o obsługę ciśnieniowego bo przelewowy to jasna sprawa.
Jak ja rozumiem niemiecką instrukcję:
1) odmierzoną wodę wlewam do zbiornika z nakrętką(ciśnieniowego)
2) kawę wsypuję do tego wkręcanego dozownika i montuję
3) uruchamiam ekspres na "espresso" i kawa robi się do dzbanka lub filiżanki
To jest raczej jasne.
Teraz pytanie jak i kiedy spieniać mleko? Przed robieniem kawy czy już po? W osobnym naczyniu czy w filiżance z kawą?
Na codzień piję espresso. Ale - inaczej niż większość, zdaje się, forumowiczów - nie uważam, że na espresso świat kawy się kończy. Jak wyjadę, zabieram włoską kafetierkę (mokę). Kawa z moki to coś zupełnie innego niż espresso. Czy gorsze? Nie, inne. Lubię też kawę z ekspresu przelewowego, jeśli jest udana (przy parzeniu kawy w przelewowym jest co najmniej tyle samo parametrów do kontroli, co przy espresso - stopień zmielenia, temperatura... i tyle samo możliwości wpadki - lub sukcesu). Są tacy, co twierdzą, że najlepsza jest kawa z prasy francuskiej, czyli praktycznie rzecz biorąc zalewajka (a warto wiedzieć, że najdroższe chyba na świecie urządzenie do parzenia kawy "Clover 1s", 11 tys. dolców za sztukę, parzy właśnie na zasadzie prasy francuskiej)...
Z kawą jak z winem. Są różne na różne okazje i różne podniebienia.
No i są herbaty: czarne (chińskie yunnany, cejlońskie, assamy...) I zielone... I czerwone "pu erh"... I yerba mate... Niech rozkwita tysiąc kwiatów.
No a jak już nie ma wyjścia - rozpuszczalna "nescafe espresso". Ale oby jak najrzadziej.
tak sobie wymyśliłem, że gdyby przed bojlerem, a za pompą zainstalować miniaturowy podgrzewacz wody, który podgrzewałby wodę do ok. 80 stopni przy przepływie 2ml/s to można by uzyskać dużo większą stabilność temperatury podczas ekstrakcji i po ekstrakcji kawy. problem w tym, że nie wiem czy istnieją na rynku takie urządzenia. prosty ekspres przelewowy za paręnaście złotych ma taki podgrzewacz ale za duży i o za dużej mocy. to musiała by być miniatura czegoś takiego. czy to jest słuszna koncepcja?
Witam serdecznie

Napędzany chęcią picia porządnej kawy trafiłem na to forum i zwracam się do Was z kilkoma pytaniami.
Otóż posiadam jakiegoś Phillipsa Cafe Rondo HD5177...na necie ani jednej wzmianki o tym ustrojstwie. Stare to bardzo. W każym razie jest to ekspres przelewowy. Mój problem to właśnie to, iż kawa z niego jest kwaśna. Nie używam jeszcze żadnych wymyślnych marek a jedynie takiej, która pije zalewając w szklance, czyli Tchibo.

Pytania do Was.
1.Czy da radę coś porządnego wyciśnać z takiego ekspresu?
2.Jeżeli dużo lepszy wynik dałby ekspres ciśnieniowy, to jaki? Ale ograniczenie cenowe powiedzmy 250zł plus ewentualne nadciągnięcia budżetu do 300zł.
3.Jaką kawę w rozsądnej cenie (50zł za 250g to za dużo ) polecacie?
Wystarczy rzucić okiem na główne tematy w każdym dziale forum, żeby się zorientować, że nie pisze się tu często (i na dodatek pozytywnie) o kawie z ekspresów przelewowych.
Taki ekspres służy do sporządzenia kawy typu niemieckiego, a kawy najczęściej omawiane na forum to te typu (ogólnie) włoskiego.
Po krótkim przestudiowaniu interesujących Cię wątków forum już powinieneś wyrobić sobie jakieś zdanie na temat wyboru ekspresu i jego ceny. A wybór kaw masz taki, że nie zdążysz raczej wszystkich spróbować przez następne kilkanaście lat.
Po znalezieniu konkretniejszych wątków możesz tam dopisać swoje dalsze pytania.
Problem z ekspresami przelewowymi jest taki, że na palcach jednej ręki można policzyć takie, które pozwalają na uzyskanie odpowiedniej temperatury parzenia kawy (np. Technivorm). Dobrze przygotowana kawa metodą przelewową nie będzie ustępować kawie "typu włoskiego" choć będą to zupełnie inne doznania.

W kwocie 300 pln uda Ci się kupić prosty młynek żarnowy i kafetierę typu prasa francuska lub moka. Na pytanie jaką kawę odpowiem, że świeżą - można zacząć od palarni i dystrybutorów włoskich mieszanek obecnych na forum lub poszukać na allegro.
Prosze o porade. W mojej firmie dotychczas kawa istniala w ekspresach przelewowych, od jakiego czasu ukarano nas automatami firmy Wittenborg. Niestety jakosc napoju jaki te urzadzenia produkuja jest ponizej wszelkiej krytyki. Nadzieja pojawila się wraz ze zmiana biura gdzie mozemy wykonac pewne ruchy rowniez w tym wzgledzie. Jakie urzadzenia mozna by wziac pod uwage? Czy jest nadzieja na rozsadna kawe z automatu? jakie moga byc alternatywy? Wszelka pomoc badz sugestie mile widziane. Wazna informacja rozmaiwamy o 200-250 osobach ktora miala by do dyspozycji 9-10 urzadzen robiacych kawe.

DukeRoger vel Piotr
1. Jeżeli ktoś chce Ci sprzedać ekspres za 16 tys. i nie ma czasu się spotkać to ja bym sobie darował.
2. Jeżeli espresso jest bez smaku a szklanka kawy jest aromatyczna to cdecydowanie jest coś nie tak..
3. Jeżeli chcesz podawać kawę w kubkach lub szklankach 200ml to wystarczy ekspres przelewowy, jakieś 150 PLN.
4. Można już w Polsce kupić bez problemu świeżo paloną kawę, bardziej "aromatyczną" nie ruszając się z domu tym bardziej w cenie Lavazz'y G.E. (60 % robusty).
Pozdrawiam.
Chciałem kupić ekspres. Zacząłem od tego, ale trafiłem na tą notkę [Ekspres ciesnieniowy Clatronic ES 2968 15 - przyp. admin, więc nie. Zacząłem przeglądać forum. Przede wszystkim załamałem się usterkowością tańszego sprzętu i dość skomplikowanym dochodzeniem do pożądanych efektów w parzeniu kawy. To miał być prezent dla żony. Niestety, śmiem wątpić, by chciało jej się eksperymentować i w ogóle dotykać takiego urządzenia pod dużym ciśnieniem. Postawiłbym tezę, że to typowo męskie urządzenia. W zasadzie każdy tu poleca coś innego - czytając opinie, co rusz przełączałem się na allegro, szukając danej marki i modelu, wreszcie zgłupiałem. Gdy już myślałem, że Saeco to dobry wybór, gdzieś tam znów wyczytałem, że się psuje i znowu klops. Jeśli kupię i mi się zaraz popsuje, to wizja pakowania i wysyłania z reklamacją skutecznie mnie zniechęciła. Uszczelki, zaworki, dysze, przewody, hałas, pryskanie - jednym słowem mała kuchenna bomba ciśnieniowa. Wielki znak zapytania: zadziała czy nie zadziała, a jak zadziała, to ile podziała. Jestem wzrokowcem, bardzo podobają mi się ekspresy DeLonghi, no tak, ale te najładniejsze to 'niskociśnieniówki'. Taki BCO120 to poezja - taki kombajnik 2 w 1. Wciąż nie wiem, z czym się je te 3,5 bara. Skoro są odbiorcy takiego sprzętu, to pewnie kawa z tego jest trochę lepsza niż z przelewowego ekspresu - nie wiem. Mam mętlik w głowie i tym razem nie kupię jej chyba ekspresu, nie wiem czy w ogóle coś jej kupię - popadłem w przygnębienie
Jeśli do żoninej okazji "prezentowej" masz jeszcze trochę czasu, kup jej komplet tygielek + filiżanki do kawy po turecku. Można dostać zarówno bardziej rustykalne, jak i bardziej nowoczesne w stylu. Ja ostatnio kupiłem taki komplecik dla znajomej i jest zachwycona.

W tym pułapie cenowym z ekspresów naprawdę nic ciekawego nie wyhaczysz, a — jak napisał buki — sama maszyna bez młynka będzie tylko źródłem frustracji.

Bawiłem się kilkoma pomysłami typu "3,5 bara". Efekty jak z przelewowego, tylko zamiast patrzeć, ile wody przelewasz, możesz sobie pokręcić gałeczką. W sumie te wynalazki mają tyle wspólnego z ekspresem ciśnieniowym co węgiel kamienny z kamieniem węgielnym.
Zaułek jest rzeczywiście urokliwy - mnie się też tam podoba. Ale dawno już tam nie byłem - kawę umieją już tam robić?

Co do nazwy "barista", to nie chodziło mi o samą nazwę, ale o to, że w większości kawiarni/restauracji kawę robią barmani, a nie specjalnie do tego szkoleni bariści. Innymi słowy - sprzątaczka, która wciśnie guzik w ekspresie nie stanie się nagle baristką, jak po dotknięciu czarodziejskiej różdżki. Efekt końcowy jest taki, że taki barman wie, że "tu się wsypuje, a tam naciska", ale zupełnie nie ma pojęcia jakie są zależności mielenia kawy/ubicia/prędkości wypływu/wielkości... itd.

Ale wróćmy do tego co jest w temacie - krakowskie kawiarnie. Gdzie jest dobra kawa, ale chodzi o te kawiarnie/restauracje, gdzie naprawdę wiedzą do czego służy ekspres ciśnieniowy.... że nie do robienia kawy przelewowej...
SEVERIN INOX 3878

...czyli najtańszy młynek żarnowy z Allegro.
Na pewno wiele osób ze względu na cenę rozważa kupno tego młynka, więc poniżej moje spostrzeżenia, do czego te młynek się (nie) nadaje.
To co mnie zaskoczyło po wyjęciu z pudełka, to że młynek jest wykonany dosyć solidnie, no może poza pokrywą pojemnika na ziarna. Pracuje bardzo cicho, nie lata po stole, nic się nie zacina - pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne.

Grubość mielenia.
Praktycznie każde ustawienie grubości powyżej dwóch najniższych jest za grube do czegokolwiek. Nawet przy najdrobniejszym ustawieniu, kawa z ekspresu ciśnieniowego przelatuje w ciągu 5ciu sekund niezależnie od ubijania, więc jak ktoś rozważa kupno pod tym kątem to niech zapomni.
Natomiast właśnie to minimalne ustawienie jest idealne do ekspresu przelewowego. Młynek używam w pracy do milenia kawy na bazę do porannej "latte". Kawę parzę przy użyciu porcelanowego lejka z filtrem.
Kupując w miarę niezłą zarnistą kawę efekt smakowy jest o niebo lepszy od kawy z automatu Buondi, którą mam jako darmową alternatywę.

pozdrawiam,
grabek
Aby "przygotować parę" trzeba przez ok 30 s trzymać cały czas przycisk - nie wiem jak w innych ekspresach - może to standard

Przy słabym oświetleniu nie bardzo widać poziom wody w zbiorniku.

jest bardzo krótki kabel zasilający (chyba mniej niż 1m).


Tutaj trudno o uniwersalne rozwiązanie. W kuchniach gdzie gniazdka zasilające są nad blatem roboczym, krótszy kabel mniej zawadza. Z tego powodu większość nablatowych urządzeń (tostery, opiekacze, czajniki, ekspresy przelewowe, itp) ma teraz krótkie kable.

Życzę wytrwałości w obłaskawianiu nowego sprzętu i pozdrawiam,
Voit
Nie znam ekspresu, o który pytasz, ale mam jedną uwagę na temat użytej przez Ciebie kawy- Davidoff Espresso 57. Na boku pudełka, w które jest zapakowana, choć można ją chyba kupić także w torebce, umieszczone są piktogramy zalecające sposób parzenia: w ekspresie przelewowym, " po turecku", w prasce i w tygielku...
Zawsze warto zainwestować, żeby uzyskać coś, co się lubi
Teraz parę truizmów: kawa z przelewowego jest zupełnie inna niż espresso. Z ekspresu przelewowego można uzyskać i dobrą, i złą kawę, a zależy to tyleż od sprzętu (nie tylko samego "przelewowca", lecz także - i chyba przede wszystkim - młynka), ile od jakości samej kawy i umiejętności "operatora". Niektóre gatunki kawy szerzej rozwijają skrzydła nie jako espresso, lecz właśnie zaparzane w przelewowym lub próżniowym.
teraz z wygiętym drutem, który podtrzymuje filtr nad dnem pojemnika kawa spływa dobrze. nie wiem czy tak jak sobie tego życzył producent ale...

wrażenia po pierwszych kawach:
do wymiany ekspresu przelewowego podchodziłem z nieśmiałością ale dzisiaj mogę stwierdzić z całą pewnością że był to dobry pomysł. ta maszyna zaparza kawę przynajmniej o klasę lepiej. różnice między kawami są DUŻO bardziej wyczuwalne. potrafi wydobyć z kawy właściwy jej charakter. jedynie tak jak napisał Jogi jest to mniej skoncentrowane niż w espresso.

warto było
Dzisiaj w CH Klif napiłem się kawy z ekspresu przelewowego - kawą dnia była Kolumbia Excelso z regionu Bucaramanga.... żadne CoE czy inne speciality ale czuć było jabłkowo-winogronową winność i charakterystyczną dla kaw kolumbijskich przyjemną goryczkę w posmaku. Siorbałem 350 ml z dużym zadowoleniem ...tylko cena mogłaby być niższa, kawa to w końcu w 98,5% woda....mimo to myślę, że będę częściej wpadać do CH .

Czy ktoś miał już okazję spróbować przelewówki w CH?

 w kawie pietnuje, za to ze czasami nie chca opasc



Ekspres przelewowy, ekspres ciśnieniowy, lejek z filtrem, kawa
rozpuszczalna - znane pojęcia?

jak twoi rodzice, znajomi, przyjaciele, rodacy przez ostatnich 40 bez mała lat.

A to jest nie do konca prawda. Upadek kawy w Polsce to druga polowa lat 80'tych i lata 90'te. Przedtem w kazdej niemal knajpie stala profesjonalna maszyna. awakqwq, musisz znac kawiarnie Rio u ciebie na Starym Miescie - przeciez to nie byl nigdy zaden hajlajf, a istnieje ona od lat 60'tych - genialne espresso i jeszcze lepszy klimat. Pamietacie odcinek Zmiennikow, gdzie mlode malzenstwo kupilo taka maszyne na talony dla mlodych mlazenstw? Espresso pilo sie powszechnie i nikogo nie dziwila kawa w "naparstkach". Gdybysmy przeszukali strychy, wielu z nas niechybnie znalazlo by moki i inne wymyslne urzadzenia do parzenia kawy. To prawda, ze byly tylko dwa gatunki kawy - Select i Arabika, ale ta Arabika, to wlasnie byla prawdziwa arabica i genialne nadawala sie do parzenia dobrej. mocnej kawy. Po 89 zalano nas hektolitrami najtanszej kawy z Aldiego i PennyMarkt. Dobra arabike mozna bylo kupic jedynie w "sklepach kolonialnych". Okolo roku 2000 zaczela sie pojawiac w skleach Lavazza i inne wloskie arabiki. Potem zaczela sie moda na ekspresy cisnieniowe i teraz juz jest bardzo dobrze. Niestety z wyjatkiem knajp. Nawet w tak zwanych 'kawiarniach' oszczedza sie na kawie i albo sypie sie za malo, albo sypie sie tansza robuste lub mieszanki - efekt bedzie zawsze zly. Do espresso nadaje sie tylko czysta arabica, poniewaz ma lagodniejszy aromat i prawie wcale kwasow. Robusta, ktora pozornie wali w glowe, jest lepsza do przelewowych, bo ma silniejszy aromat, a kwasy nie sa wyciagane tak mocno jak w ekspresie albo moce. To naprawde nie jest filozofia. Dowodem jest bialy samochod, o ktorym pisal alkos - tam jest naprawde dobra, byc moze najlepsza w Gdansku, kawa i wiem o czym mowie Ale najwiekszy orgazm kawowy przezylem, gdy pewien barista z Pisy, zrobil mi kawe w domu, w genialnym ekspresie z lat 50'tych - wszyscy znajomi chodzili do niego na ta kawe - cos niesamowitego.

Aha i jeszcze jedno. Taka szklanke polskiej z piachem, nawet zasypana do polowy, ma mniej kofeiny niz zwykla neska. Wydaje sie mocna, bo wydzielaja sie garbniki i inne syfy, ale sam wrzatek nie jest w stanie wycisnac tyle kofeiny co ekspres cisnieniowy.

Pozdrawiam
Hmm... Espresso to to nie jest, ale smakuje jak kawa z ekspresu przelewowego - o niebo lepiej niż rozpuszczalna Cóż, jednak będę musiała kiedyś nabyć prawdziwy ekspres ciśnieniowy i tyle.

>