Szukaj:Słowo(a): na drutach sweter
Czy z robienia stron badz prezentacji w technologi flash mozna wyżyć ?



:)))

    A czy ze swetrow robionych na drutach mozna wyzyc? Mozna, tylko trzeba
umiec robic je tak, zeby ludzie sie o nie zabijali ;)P

Pozdrawiam
DruG

| Czy z robienia stron badz prezentacji w technologi flash mozna wyżyć ?
:)))

    A czy ze swetrow robionych na drutach mozna wyzyc? Mozna, tylko trzeba
umiec robic je tak, zeby ludzie sie o nie zabijali ;)P



nie masz jakiegos tutoriala do robienia takich swetrow?
tylko po polsku bo nie znam angielskiego :)

mam Microsoft Sweater Pro v2.5 ale nie moge sobie z nim
poradzic... nie obsluguje sciegow sciagaczowych w tej wersji
i brak mi wykonczenia do rekawow :)

el.

Jak Was tak poczytam, to mysle, ze jestem  jakas taaaaka za
zwyczajna. :-(



Widzisz, Roso, jak Cię czytam, to myślę sobie, że cała ta samotność zależy od
Ciebie. Odcinasz się od zbiorowości, zamykasz w nieprzemakalnej powłoczce - być
może zdecydowałaś, że jesteś osobna i tak Ci dobrze. Nie ma "Was", jesteśmy
"My". Ok? Jesteś tu i należysz, nawet jeżeli jesteś osobna, nawet jeśli tylko
przez chwilę. Ludzie są po prostu różni, co nie znaczy, że gdy się zbiorą,
choćby we dwoje, tam nie ma miejsca na "Razem". Ela, choć nie tylko, wiele razy
pisała tu o tym jak ładnie się różnimy. Nie chcesz być zwyczajna? Kąp się nago
przy świetle księżyca (i wiek nie ma tu nic do rzeczy), rób na drutach piękne
swetry dla wszystkich wnucząt tego świata, wymawiaj świeżo nauczone angielskie
słowa tylko na swój sposób. Jesteś nadzwyczajna, tylko nie chcesz tego zauważyć.
I wiesz co? Nigdy nie jest za późno żeby się zmienić, ot - tak, patrząc rano w
lustro.

Ale polubilam:



Dziękuję, bardzo się cieszę :)

Rosa  (i nick jaki zwyczajny w porownaniu z ... cowboy bebop ;-) )



Przestaniesz wreszcie? ;) jeśli chcesz, to mienię na Janka Muzykanta - byłby
wystarczająco zwyczajny?

Oka

Z całym szacunkiem, ale co to są "oka" ??



No oka w rosole.... moga tez byc oka, hmmm ale to juz raczej oczka, jak
robisz sweter na drutach....

oka przeksztalcona forma ok...
jeszcze troche pomysle i wysle kolejne interpretacje...
gaga

Oka




:Z całym szacunkiem, ale co to są "oka" ??

: No oka w rosole.... moga tez byc oka, hmmm ale to juz raczej oczka, jak
: robisz sweter na drutach....

: oka przeksztalcona forma ok...
: jeszcze troche pomysle i wysle kolejne interpretacje...

:) Kaliber 44 na swej najnowszej plycie "W 63 minuty dookola swiata" ma
piosenke z refrenem "Kątem kątem mego oka". Kiedy widze wiec wyraz 'oka' to
kojarzy mi sie tamto rytmiczne i transowe kątem kątem mego oka, kątem kątem
mego oka, oka.. ;)))

        Atena

Oka

| Z całym szacunkiem, ale co to są "oka" ??



Z całym szacunkiem udzielę Ci odpowiedzi :)

'Oka' to liczba mnoga od rzeczownika 'oko'.
Jeśli nie jestes przekonana, czytaj dalej.

Forma 'oczy' jest historycznie formą
liczby podwójnej (pewnie nie słyszałaś
o czymś takim sądząc po Twoim pytaniu).

Zauważ, że kiedy mówimy o częściach ciała, które
posiadamy w liczbie dwa, używamy odrobinę innych
form. Np. 'uszy' - jako nasz organ słuchu (bo wiadomo,
że mamy dwa ucha), ale 'ucha' - jeżeli mówimy np. o
uchach od dzbanków.

Pozdrawiam machając o wszyskimi czterema rękami,
lub tylko dwoma rękoma. (to też ślad l.podwójnej) ;)
                Mark in The dArk

No oka w rosole.... moga tez byc oka, hmmm ale to juz raczej oczka, jak
robisz sweter na drutach....

oka przeksztalcona forma ok...
jeszcze troche pomysle i wysle kolejne interpretacje...
gaga




:
:
:                        kiedyś
:               zrobię i dla ciebie
:               sztuczny uśmiech
:               na drutach
:
:
:              I jak się podoba?proszę o szczerą ocenę i zdrową krytykę.

Jaka tam krytyka? Mnie się podoba. Kiedyś miałam sweter zrobiony przy pomocy
mamy (a nie mówiłam, że kiedyś - chociaż nadal mnie śmieszy) z wielkim
motylem. Sweter niebieski, motyl - czerwono-niebiesko-biały. I z tym
motylem, jak z radosną tarczą chadzałam sobie przez młodzieńczy świat. Nie
było na nim uśmiechu, ale we wszystkich oczach, które patrzyły na motyla -
widziałam uśmiech. A motyl był satyrą na moją niespełnioną miłość do szarych
najpiękniejszych na świecie (wówczas) oczu, których właścicielem był
chłopiec co miał (ma dotychczas) na nazwisko Motyl.
Polubiłam ten uśmiech, który można zrobić na drutach, mimo, że sztuczny:-)

iola

:wasze stworzonko
:
:


:noca
:moje noze uciekaja z domu
:z szuflad
:ze stolu
:z kosza z tlustymi grejpfrutami
:dokonuja mrozacych krew czynow
:gdzies daleko
:albo
:i calkiem blisko - w sasiedztwie
[...]
:

Witaj Jeremy:)
Ty wiesz jak ja uwielbiam nowe światy. I oto otworzyłeś przede mną inną
rzeczywistość personifikując narzędzia kuchenne. Doskonałe spojrzenie na
nowoczesny świat przez ostry pryzmat. I wiesz... czuję taki dziwny lęk,
teraz kiedy prawie świta trochę mniej, ale nocą. Nic nie umiem zrobić z tym,
że w swoim egoizmie przywłaszczam sobie wiersze do snów i że wtedy.
Dobrze, że teraz "noże", bo do dziś w moich snach powstało już chyba około
szesnastu swetrów zrobionych na drutach przez pewną mityczną kobietę i nie
wiedzieć czemu, wszystkie były szaro-grafitowe. Inny lęk i inne sny.

pozdrawiam
iola

dreszcze

mówi ruchami powiek
śpiewa dym z papierosa
alkohol powoli cieknie

potrzebna jest jeszcze chwila
mały niewidzialny przecinek
chwiejący się nad przepaścią

on mocno się przytula
w myślach całuje usta
cień kładzie się pod latarnią

nie ma nic poza zawsze
nie ma nawet luster
biegnących wciąż na spotkanie

obok niego kobieta
robiąca swetry na drutach
jej ręce są zimne jak lód

DarekS


dreszcze

mówi ruchami powiek
śpiewa dym z papierosa
alkohol powoli cieknie

potrzebna jest jeszcze chwila
mały niewidzialny przecinek
chwiejący się nad przepaścią

on mocno się przytula
w myślach całuje usta
cień kładzie się pod latarnią

nie ma nic poza zawsze
nie ma nawet luster
biegnących wciąż na spotkanie

obok niego kobieta
robiąca swetry na drutach
jej ręce są zimne jak lód



Byłabym zrozumiała, przynajmniej po swojemu; jedyne, co mnie niepokoi w
tym wierszu, czego nie potrafię odczytać - to "cień kładzie się pod
latarnią". Pewnie więc znowu zobaczyłam coś zupełnie innego niż
powinnam...
KasiaKam

ARIADNA ROBI NA DRUTACH

A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza

Przędza się przędzie jak dawniej
przędza odtwarza labirynt
w lewo i w supły i w wiry
zgodnie a potem przestawnie
w dźwięku puszczonej cięciwy
w dźwięku napiętych strun liry
coraz to nowe są oczy
przędza się przędzie jak dawniej

I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy
miecz pozostanie na ścianie, nigdzie nie pójdzie już piechur
wszystkowidzący pulower rozmawia z piaskiem na plaży
a pod pachami ma zmarszczki nazbyt częstego uśmiechu

---------------------------
Pozdrowionka
Heniu
http://www.heniu.z.pl

Heniu :

ARIADNA ROBI NA DRUTACH
[...]
Przędza się przędzie jak dawniej
przędza odtwarza labirynt
[...]
I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy



[...]

Bardzo dobry i podoba mi się szalenie z rozlicznych
przyczyn.
A to co zostawiłam -w  kontekście swetra i
Tezeusza -genialne (z pełną odpowiedzialnością itd. mimo
środka nocy).
Zazdroszczę Ci Heniu potwornie.

g.

 a_r :
[...]
Heniu (naszym ns zdaniem) pisze nie o micie
Ariadny, on pisze _mitem_ Ariadny o mitach.



[...]

Yhm.I ładnie powiedziane.
A kiedyś miałam koleżankę,pamiętam już tylko imię -Małgosia
była.

się za ciasny,spruje go i zrobię ci na drutach ciepły sweter
na zimę.Strasznie młode wtedy byłyśmy i zdawało się,że jak
sweter ciepły potrzebny zamiast deszczowego lata w jedynce
bez tropiku w pięć osób,to to wynika nieodwołalnie ze zbyt
ciasnych horyzontów. A Heniu jest mądry w wierszu,Heniu
rozumie tysiącookie i wszystkowidzące pulowery. Inna moja
przyjaciółka, Agnieszka,przysłała tu wiersz zatrącający o
wulgarność "robieniem na drutach" i to było tylko zabawne. A
Heniu mitologizuje,wpisuje w mit starych
bohaterów,pokazuje,że nie ma zmierzchu herosów.I w ogóle.

g.

--

[...]

Zmieniłeś dziwacznie ortografię,zostawiając dużą literę przy
Tezeuszu tylko, [...]

g.



Dziekuje za zauwazenie literowki.
Mialo byc, oczywiscie:

                ARIADNA

    gwiazdozbiory powrócą na kretę
    pożółkną liście palce i dusza
    ariadna uprzędzie tysiącooki sweter
    wmawiając sobie że dla tezeusza

(wariacja pierwszej zwrotki
wiersza Heniu, "ARIADNA ROBI NA DRUTACH")

-- Wlodek

Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Before you buy.


ARIADNA ROBI NA DRUTACH

A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza (...)



życie jest podłe:
Ariadna ma w nosie Tezeusza
odkąd udało jej się zrobić lepszą partię (Bóg; pardąsik: bóg)
poza tym cute i wszystko na swoim mniejscu :-)

ragana


ARIADNA ROBI NA DRUTACH

A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza

Przędza się przędzie jak dawniej
przędza odtwarza labirynt
w lewo i w supły i w wiry
zgodnie a potem przestawnie
w dźwięku puszczonej cięciwy
w dźwięku napiętych strun liry
coraz to nowe są oczy
przędza się przędzie jak dawniej

I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy
miecz pozostanie na ścianie, nigdzie nie pójdzie już piechur
wszystkowidzący pulower rozmawia z piaskiem na plaży
a pod pachami ma zmarszczki nazbyt częstego uśmiechu



A ja dopiero teraz to przeczytalem i... nie zaluje, baaardzo mi sie
podobalo, chcialoby sie wiecej takich wierszy nabrzmialych od znaczen ;))

autsajd(er)


 Behalf Of Ituś
Sent: Wednesday, July 04, 2001 7:53 AM

| I tu jest problem: tkaninę się tka a dzianinę? (dzia?!?)
| Co się robi gdy robi się skarpetki na drutach?

Dzierga.
Mało kto tak mówi, brzmi zamierzchle i obecnie to raczej szydełkiem ...



  Nie chcialbym chodzic w swetrze robionym szydelkiem. Innymi slowy to
  rozne pojecia.

Behalf Of Andrzej Stypula
Sent: Wednesday, July 04, 2001 9:04 AM

Andrzeju, nie bądźmy zbyt solenni, proszę Cię :-)
Powiadasz:

Nie chcialbym chodzic w swetrze robionym szydelkiem.



Ale skąd wiesz, czy byś to zauważył? Szydełko służy również "obróbce"
włóczki. Zrobiony nim sweter nie musi się różnić od "drucianego".
Wiem, bo kiedyś miałam do czynienia z drukowaniem katalogów "robótek
dla pań" i tam było "wszystko o robótkach". Podobno ;-)

Innymi slowy to rozne pojecia.



Ten wniosek jest może i słuszny, ale nie wiem czego tyczy.
Czyżby "druty a szydełka"?

Troche się różnią, ale ... To są pojęcia, a raczej nazwy narzędzi,
bliskie sobie w tym sensie, że odnoszą się do prac rękodzielniczych,
w których obrabianym materiałem są włókna (głównie włóczki).
Niby wszyscy wiemy, a jednak masz awersję do szydełek, ale nie do drutów?

A dzierganie maszynowe nie jest już dzierganiem, lecz dzianiem.
Istnieją dzianiny, ich cechą szczególną jest elastyczny splot nitek.
A więc "dzianie" jest pojęciem szerszym, bo dotyczy technologii maszynowej
i rękodzielniczej i domowej niezarobkowej.

No i taki czasownik: "dziać".
Posprawdzałam te słówka ... :-)

PS. Tkanina tym się różni od dzianiny, że wątek i osnowa mają splot
prawie całkiem nieelastyczny (w porównaniu do dzianiny, nie do blachy) :-)

:
:  Tak.Tez ta grupe czytam z podziwem.Nie mam cierpliwosci dorobótek
: recznych,ale zdarzyło mi sie wyhaftowac kilka serwetek i kilka
: swetrzysk na drutach zrobic.Nie rozumiem tylko w jaki sposób takie
: robótki uspakajają?!

- Swego czasu namietnie robilam swetry (w 3 dni jeden). To bylo dla mnie jak
nalog. Potrafilam nawet w czasie "godziny wlasnej" (godz. przeznaczona na nauke
w internacie) zamiast sie uczyc - robic na drutach. Wychowawczyni jak wpadala
aby nas sprawdzic to zawsze przylapywala mnie na robieniu drutow (hehehe ...
dobrze ze nie lodow). A ja zawsze mialam w zapasie druga pare.

tax:
Siedzi facet nad przeręblem i łowi ryby. Podchodzi do niego drugi i mówi:
- Nic pan tu nie złowi.
- A pan skąd wie?
- Bo jestem kierownikiem tego lodowiska!
pozdr. Wilma

robie (u siebie) gniazdka 10 cm od
podłogi,
w imię wygody i estetyki. Zresztą jest to w świecie powszechnie
spotykane rozwiązanie.
A na wysokości np. 100cm. montuję łącznik, umożliwiający owego gniazdka
wyłączenie.



Na to bym nie wpadł, ale gusta nie podlegają dyskusji. Osobiście nie
chciałbym klękać, aby włożyć wtyczkę do gniazdka, a ponadto lubię mieć dużo
gniazdek (czyli trzeba dużo łączników), a nie widziałem jeszcze nigdzie
estetycznych (nadających się do pokoju mieszkalnego, a nie do rozdzielni czy
maszyny) łączników zdolnych rozłączać prądy rzędu 10 do 16A (zwykły do
światła nie wytrzyma więcej jak 6A), chyba , że nie przewidujesz tak dużych
obciązeń.

nawet 2 latek może wsadzić gwoździa.

A skąd weżmie gwoździa? W razie braku gniazdka może go sobie wsadzić do
ucha lub oka, ew. połknąć. Chyba lepiej, żeby jednak gwoździ pod ręką
nie miał ....



Z autopsji wiem, że coś znajdzie. Ja jak miałem bodajże 4 lata próbowałem
zaświecić z gniazdka żarówkę od latarki wkładając 2 gołe druty do robienia
swetrów. Skończyło się lotem pod stół.

Gniazdka w pokoju dziecięcym powinno się zabezpieczyć, są takie np.
plastikowe zaślepki.



Które bardzo łatwo wyjąć.

Dodatkowym zabezpieczeniem jest wspomniana powyżej możliwość wyłączenia
gniazdka.



To prawda

Pozdrawiam
Tadek

Dobry Boże!!!
Jak będziesz mieć przepis na tę dietę - zrobię Ci wzamian ręcznie sweter
na
drutach :-)
Ewka



chociaz... w soomie to sweterek by sie przydal :P wkoncu wiosna.. ale
zimnoooooooooo wiec.. jesli propozycja aktualna to ciesze sie niezmiernie
;|

Czy ktos z was wie jak sprawdzic czy na ubudowie siedzi jakies napięcie?.
Np: woltomierzem połaczyć obudowe z kranem ?.



To dobry pomysł
Uwzględnij jednak, że współczesne woltomierze mają dużą rezystancję
wejściową, tak , że nawet jak jeden drut podłączysz do kranu czy innego
uziomu, a będąc w plastikowych laciach, czy stojąc na innym izolatorze drugi
drut weźmiesz w łapę to pokaże kilkadziesiąt Voltów.

Czy rzeczywiście jest napięcie inne niż ze swetra sprawdzaj staromodnym
woltomierzem (Lavo1) albo dołącz do woltomierza równolegle opornik rzędu 1
kilo Ohma


Wazelinka dla Ciebie. Za teściową. Prócz mnie, Ty jesteś drugi :-) inni
tylko psy wieszają.



Eee? Ja tam mam bardzo sensowną teściową. Właśnie mi zrobila śliczny
sweterek - poncho, muszę dokupic włóczki coby frędzle wykonać.

I dziecko uczy fajnych rzeczy, gotowania, szycia, robienia na drutach...
Mnie by się nie chciało, a moja mama za niecierpliwa (obie nauczycielki,
ale moja matka z liceum dla pracujących, a teściowa z podstawówki :) )

EwaP HF FH


| nie tylko ty... ja spalem w metrze na stojaco
| pietno

Jak mówiłem ostatnio koleżance, że to możliwe (sam praktykowałem,
jak jeździłem z Natolina do szkoły), to nie mogła uwierzyć.



jak studiowalem na WATcie to czasami jak sie z imprezy wracalo to cale stadko
'toperzy' wisialo na poreczach ;)

| siem to staroscia nazywa.
| tez to zaczelem zauwazac u siebie - chyba bede musial ponownie zaczac
| odwiedzac scianke i basen :)

Basen  ruluje.  Piętno, że nie poszedłem w poniedziałek, ale wazelina,
bo dłużej piliśmy z Pittem i Kondziem.



heh :)
a na ktory chodzisz ?
bo ja bym si odn nowego roku zapisal :)

| oj tam :)
| ja tak od serca ;)
| ( juz pamietam - ciagnac do rury ;)

No, pamiętaj, żeby to mi było przedostatni raz. ;-



jak babcie w kapcie ;)

| sosen 'bylem dzisiaj u pani okulistki, powiedziala mi ze kiepsko
| wygladam ;)'

Do niej też w gariturze poszedłeś??? ;-)



no zamorduje...
pietnuje Cie z cala moca :p

cholera nie moga zrozumiec ze mialem wczoraj firmowa impreze i musialem sieubrac
w cos innego niz bojowki/dzinsy, wojskowy swetr/welniany golf...

musieli ciagnac ze mnie druta :(

sosen ' i ty brutusie przeciwko mnie'

No dobra. Wiele jest usług i towarów obciążonych vatem, ale dlaczego osoba,
która nie prowadzi żadnego "geszeftu", żyje z emerytury ma sie obawiać
problemów z Vatem tylko dlatego, że wynajęła kawałek budynku pod magazynek.
Jak zrobi sweter na drutach i sprzeda to też zostanie od razu vatowcem?
Objaśnijcie, bo coś nie kapuję
Jacek

Przeszkadza... Wymażyłem;-)sobie najzwyklejszy czarny swetr... I nigdzie nie
mogę tego znaleźć...



moze popros mame/babcie/zone/tesciowa :) zeby Ci na drutach zrobily :)
akie zwykle sa najcieplejsze i najlepsze (o ile dobrze zrobione :))

leżymy na macie przy japońskiej herbacie cień
mówię - nie śmigaj mi tak, jak błyskotka
lepiej zapodróżuj ze mną za altankę
tam śnieg już na utracie pary z papierowca
a rakieta już wtopiona
- swieżo zmielona przez aleatoryczne
premedytacje

za altanką rozpalimy ogień
i nauczymy iskierki śmigać
jak najszybsze silniki połączone drutami
w jeden ciepły sweter
to mój sweter czy Twój ?
nieważne a póki co ściskam ametyst

i zanucimy portugalski refren
o końcu świata może być
i gdzieś tak po 136. frazie
upadniemy jak mgła

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.600 / Virus Database: 381 - Release Date: 04-02-28

| nia razie sobie odpuszczam, bo jak widzę to z dnia na dzień, z wersji na
| wersję odchodzę od tego, co chciałem przekazać

trzeba było tak od razu, zacząć dziergać na drutach
 - szbciej i pewnie ładniejszy by Ci wyszedł :-)  i pokazać
i przywdziać byłoby co:-))



bądź co bądź nie lubię swetrów, a dziergać umię tylko szaliki (i to na
metry) :-)
a do swetra wrócę niebawem (w planach był piękny wzór, ale mi się oczka
pomyliły i pan MG ostro pozaciągał - żal tylko włóczki ;-) )

Hal



Andrzej W.

| "Japończycy zapętlili się w kwadraturę koła "

| Specjalnie nie chodziło o tę kwadraturę. Przy okazji jednak, kto
nie
| wiedział, ten, dzięki uprzejmości pozostałych, został oświecony
lub
| doświecony. Ja mam ogólniejsze pytanie, a mianowicie: Jaką treść
niesie
to
| zdanie? Dlaczego, mimo, że rozumiem znaczenie poszczególnych
wyrazów, a
| składnia przypomina inne zdania języka polskiego, nie potrafię go
zrozumieć?

Dlatego, że sensu nie ma.



Naprawdę?
Oprócz pięknego sposobu zlepienia wyrazów (językiem można się również
bawić a nie tylko przekazywać, przy jego użyciu, jakieś treści) jest w
tym jeszcze treść którą ja bym przetłumaczył jako:

Japończycy zapętlili się (- nie ma lepszego opisu drogi którą biegnie
myśl gdy droga ta wygląda jak skłębiona i zamotana włóczka - wie co
mówię każdy któremu 'rozsypał się motek włóczki przy robieniu skarpet
lub swetra) przy jałowym badaniu nierozwiązywalnego problemu.

Dla mnie jest to piękny przykład skrótu myślowego przeładowanego
treścią do granic możliwości. No ale żeby to zrozumieć trzeba umieć
robić na drutach
;-)))
(no i oczywiście znać trochę matematyki i zasad filozofii/poetyki
wschodu np. haiku)

Pozdrawiam
Qwax

Witam w nowym roku,
zwalili mi sie na glowe znajomi - panie chca m.in. zaopatrzyc sie w welne
(taka do robienia swetrow na drutach). Ja nie wiem, gdzie sa sklepy z czyms
takim (nigdy sie tym nie interesowalem). Moze ktos z czytajacych liste robi
przy tym na drutach i rzuci adresem jakiegos dobrze zaopatrzonego sklepu?

pozdrawiam
Leszek

Witam,




zwalili mi sie na glowe znajomi - panie chca m.in. zaopatrzyc sie w welne
(taka do robienia swetrow na drutach). Ja nie wiem, gdzie sa sklepy z



czyms

Na ulicy Sniadeckich za jest niezla pasmanteria i tam kiedys widzialem takie
rzeczy

Pozdrawiam
Szuwaks


Witam w nowym roku,
zwalili mi sie na glowe znajomi - panie chca m.in. zaopatrzyc sie w welne
(taka do robienia swetrow na drutach). Ja nie wiem, gdzie sa sklepy z czyms
takim (nigdy sie tym nie interesowalem). Moze ktos z czytajacych liste robi
przy tym na drutach i rzuci adresem jakiegos dobrze zaopatrzonego sklepu?



witam

hue hue na liste rec.robotkireczne  trzeba wejsc , a tam Grupowiczki na
pewno beda wiedzialy ;)

sciskam

maciej

Takie bóle głowy i drętwienie rąk, niezależnie od migreny, mogą być również
związane ze zwyrodnieniem kręgosłupa szyjnego i napięciem uwagi (oraz
mięśni).
Wtedy tym bardziej warto się położyć i zrelaksować, a poza tym zadbać o
wygodne
stanowisko pracy.



Ba! Isnieją takie jeszcze? Kiedyś to np. pani sklepowa miała bardzo wygodnie:
i sweterek zdążyła zrobić na drutach i krzyżówkę rozwiązać. Ale w dzisiejszych
czasach? :-----------------)

AdamS



Pozdrawiam
Lama

Lama:

| Wtedy tym bardziej warto się położyć i zrelaksować, a poza tym zadbać o
wygodne
| stanowisko pracy.

Ba! Isnieją takie jeszcze? Kiedyś to np. pani sklepowa miała bardzo wygodnie:
i sweterek zdążyła zrobić na drutach i krzyżówkę rozwiązać. Ale w
dzisiejszych
czasach? :-----------------)



Aż takim fantastą nie jestem :-(
Miałem na myśli, minimalistycznie, wygodne krzesło, ustawienie monitora i
ewentualnie podkładki pod nadgarstki :-)

AdamS

W zasadzie na Allegro mozna sprzedawac tylko przedmioty, ktore sie posiada,
ale...
Czy mozna sprzedac usluge? Albo "przedmiot-usluge", ktory moze byc wykonany
dopiero po zakonczeniu aukcji, bo jego wykonanie uzaleznione jest od
kupujacego.
Przyklady:
- horoskop (zalezny od daty urodzenia danej osoby)
- sweter na drutach z wyszytym wybranym imieniem

...tego typu oferty
Jak myslicie?

- horoskop (zalezny od daty urodzenia danej osoby)
- sweter na drutach z wyszytym wybranym imieniem

...tego typu oferty
Jak myslicie?



Skoro w dziale foto jest cały poddział usługi, gdzie licytuje się np
wykonanie 30odbitek z nośnika cyfrowego to pewnie można i usługi sprzedawać.
Sam zobacz: http://www.allegro.pl/showcat.php?id=8897

to faktycznie mam pecha a tak za marginesem to wogule istnieje cos takiego
jak praca chałpnicza?



Istnieje - osoba z mojej rodziny w czasie, gdy byla w domu z malym dzieckiem
robila swetry na drutach wg dostarczonych wzorow (wymagaly bieglosci) i
oddawala je firmie, ktora je potem drogo sprzedawala, jako robione recznie.
Ale to nie byla Polska, tylko jeden z krajow starej UE. W Polsce zeknelam
sie z chalupniczym malowaniem figurek zabawkowych - firma to zlecajaca robi
przedtem jednak rekrutacje sprawdzajaca sprawnosc manualna i dajac testowa
figurke do pomalowania na spotkaniu w realu.

Nie istnieje praca chalupnicza nie wymagajaca zadnych kwalifikacji -
wszystko, co mozna robic bez zadnych umiejetnosci, wykonuja juz maszyny,
taniej niz ludzie. Miejsce na chalupnictwo jest w recznym rzemiosle typu
reczne malowanie, haftowanie, szydelkowanie itd.

I.

ok dzięki za wyczerpujące informacje

| to faktycznie mam pecha a tak za marginesem to wogule istnieje cos
takiego
| jak praca chałpnicza?

Istnieje - osoba z mojej rodziny w czasie, gdy byla w domu z malym
dzieckiem
robila swetry na drutach wg dostarczonych wzorow (wymagaly bieglosci) i
oddawala je firmie, ktora je potem drogo sprzedawala, jako robione
recznie.
Ale to nie byla Polska, tylko jeden z krajow starej UE. W Polsce zeknelam
sie z chalupniczym malowaniem figurek zabawkowych - firma to zlecajaca
robi
przedtem jednak rekrutacje sprawdzajaca sprawnosc manualna i dajac testowa
figurke do pomalowania na spotkaniu w realu.

Nie istnieje praca chalupnicza nie wymagajaca zadnych kwalifikacji -
wszystko, co mozna robic bez zadnych umiejetnosci, wykonuja juz maszyny,
taniej niz ludzie. Miejsce na chalupnictwo jest w recznym rzemiosle typu
reczne malowanie, haftowanie, szydelkowanie itd.

I.



Ten drut to raczej cienki drucik czy mam do niego pdłączyc siłownik?



Na grubosc taki sam jak do robienia swetra:)))
Silownik ma na koncu oczko i do niego podlaczasz drut. Drut idzie w kierunku zamka i
wchodzi do niego- tam jest odpowiednia zapadka ktora blokuje zamek.
Klopot jest jak juz pisalem z wyjeciem zamka- musisz wyciagnac taki metalowy
katownik. W tym celu trzeba wykrecic kilka srub. Tak obrazowo to wyglada:-)

Mam Forda escorta 97 ale montowany w polsce i jak to unas standardem jest bez
centralnego.



hmm i nie masz centralnego zamka?
Wydawalo mi sie ze w kazdym z tego okresu Escorcie jest.


"Każdy z nas wie, jak przydatnym narzędziem jest nóż. Czasami trzeba
rozciąć karton, bo kupiliśmy nowy sprzęt rtv do domu, tudzież przyciąć
drzewka na działce lub chociażby naostrzyć ołówek w pracy, gdyż
temperówka gdzieś się zapodziała."
I do tego trzeba kupić nóż za 3000zł :)



"Czasem trzeba się ubrać w coś ciepłego. Po co kupować markowy polar, skoro
mama może zrobić nam sweter na drutach".

Wprawdzie nie miałam nigdy noża za kilka tysięcy złotych - ba, nawet za
kilkaset - ale raz czy dwa szarpnęłam się na markowy nóż i mogę z całym
przekonaniem powiedzieć, że przyjemność z użytkowania dobrego narzędzia jest
bez porównania większa niż z używania narzędzia bylejakiego.

pozdrawiam
K.


| "Każdy z nas wie, jak przydatnym narzędziem jest nóż. Czasami trzeba
| rozciąć karton, bo kupiliśmy nowy sprzęt rtv do domu, tudzież przyciąć
| drzewka na działce lub chociażby naostrzyć ołówek w pracy, gdyż
| temperówka gdzieś się zapodziała."
| I do tego trzeba kupić nóż za 3000zł :)
"Czasem trzeba się ubrać w coś ciepłego. Po co kupować markowy polar,
skoro mama może zrobić nam sweter na drutach".
Wprawdzie nie miałam nigdy noża za kilka tysięcy złotych - ba, nawet za
kilkaset - ale raz czy dwa szarpnęłam się na markowy nóż i mogę z całym
przekonaniem powiedzieć, że przyjemność z użytkowania dobrego narzędzia
jest bez porównania większa niż z używania narzędzia bylejakiego.



To kiedy jedziesz na zjazd? ;)

| Pytanie brzmi jednak czy taką "książkę" wolno mi potem pożyczyć
| koledze aby sobie skorygował podobne błędy w jego kopii "książki".
| (nie wiem czy analogia do książki jest ok, poprawcie mnie jeśli nie)
| nie jest, programu w odróżnieniu od książki nie można pożyczyć
| Nieprawda. Jeśli masz jakis produkt Borlanda, to poczytaj
| licencję. Jedyne wymaganie jakie mają, to żeby tylko jedna kopia była
| używana, tak jak książkę może czytać tylko jedna osoba.
Mało tego... każdy kto ma legalne produkty Borlanda
(ja posiadam np. BC3.1) wie, że nawet Borland umieszcza w licencji
taką analogię do książki dosłownie: "you can use it like a book"



no nie każdy, bo borland nie tłumaczy swoich licencji na język polski, więc większość odkłada je na półkę by poczekały aż ktoś je wyrzuci do kosza, albo od razu wyrzuca

W szczególności można zaprosić kolegę "aby przeczytał książkę u nas"
czyli np. skompilował sobie swój program w C na naszym komputerze
lub nawet pożyczyć mu nasz dysk z kieszonki aby używał tego programu
u siebie w domu byle nie w tym samym czasie co Ty. Dokładnie tak jak
książkę. Stąd u mnie ta analogia właśnie... :-)



tylko, że oe nie jest programem borlanda

poza tym licencja borlanda nie daje prawa opublikowania swojego egzemplarza kompilatora na publicznie dostępnej stronie, słowem i tak by nie pasowała

a i tłumaczenie kompilacji jako czytania książki jest kompletną bujdą, widziałeś ty kiedy by książki robiły na drutach swetry ?

No i prawie bym się spóźnił przez to prozaiczne zalatanie.
Michale - udał Ci się przepięknie ten wątek. Faktycznie nastrój
jak przy Wigilii ;) I tylu starych znajomych, i dowód na to że
większość nawet jak przestaje pisać to nadal czytuje
(i czatuje na podobne okazje ;)

Moim "ważnym wierszem" jest "Ariadna..". Do dzisiaj pamiętam
jak byłem zdziwiony po pozytywnych komentarzach do tego
lekkiego w moim mniemaniu wiersza. Dzięki temu nauczyłem się
że tak naprawdę to wiersze piszą czytelnicy ;)

ARIADNA ROBI NA DRUTACH

A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza

Przędza się przędzie jak dawniej
przędza odtwarza labirynt
w lewo i w supły i w wiry
zgodnie a potem przestawnie
w dźwięku puszczonej cięciwy
w dźwięku napiętych strun liry
coraz to nowe są oczy
przędza się przędzie jak dawniej

I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy*
miecz pozostanie na ścianie, nigdzie nie pójdzie już piechur
wszystkowidzący pulower rozmawia z piaskiem na plaży
a pod pachami ma zmarszczki nazbyt częstego uśmiechu

--------------------------------
I serdeczne życzenia noworoczne na rok 2003 i następne
dla Wszystkich. Oby łódź podwodna PHP pływała w tym
roku na głębokości najwyżej peryskopowej ;)))

*to nie jest zamknięcie tego wątku - zbieżność przypadkowa ;)

Pozdrowionka serdeczne
Heniu


ARIADNA ROBI NA DRUTACH

A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza

Przędza się przędzie jak dawniej
przędza odtwarza labirynt
w lewo i w supły i w wiry
zgodnie a potem przestawnie
w dźwięku puszczonej cięciwy
w dźwięku napiętych strun liry
coraz to nowe są oczy
przędza się przędzie jak dawniej

I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy*
miecz pozostanie na ścianie, nigdzie nie pójdzie już piechur
wszystkowidzący pulower rozmawia z piaskiem na plaży
a pod pachami ma zmarszczki nazbyt częstego uśmiechu



Wyobraź sobie że zupełnie przeoczyłem go w Twoim nieocenionym
archiwum. Później, gdy już dzięki przemiłej pomocy przyjaciół mogłem
przeczytać go w antologii, zaraz popędziłem i odszukałem już w
googlach :) Świetny jest.

w.


/.../wyjaśnij różnicę.



------------
najlepiej te roznice widac w kontekscie ... :))
zakanczac robotke (np. sweter na drutach) to nie to samo
co konczyc te sama robotke;
pierwsze znaczy: zamykac oczka na gornym brzegu czesci,
drugie - konczyc sweter czyli doprowadzac go stanu prawie
ukonczonego albo do postaci gotowej, czyli lacznie ze
zszyciem elementow i przyszyciem guzikow czy zamka.

_Zakanczac_ mozna tez scieg (w trybie dokonanym - zakonczyc scieg),
jak juz zreszta pisano. I znaczy to tak zwiazac nitki, zeby sie tkanina
nie rozeszla. Konczyc scieg - to doprowadzac go do punktu
koncowego (od A do B na tkaninie).

To taka proba wyjasnienia,
pozdrawiam

:))
zowisia


moim zdaniem parametry
*funkcjonalne* są istotniejsze niż gusta i guściki. przykład: mam w domu
obrzydliwie buraczkowy sweter, który ś.p. babcia udziergała mi na drutach.
nie zakładam go na żadne wychodne, tkwi w podwójnym dnie szafy, ale każdej
zimy, której przychodzi mi jechać w góry, przepraszam się z nim, bo co jak
co, ale izoluje rewelacyjnie.



To skoro funkcjonalne ważniejsze to czemu zakładasz go tylko w góry? :

Artur Brodowski



Tarhimdugurth

Dnia 24 Jul 2002 11:42:45 GMT

| moim zdaniem parametry
| *funkcjonalne* są istotniejsze niż gusta i guściki. przykład: mam w domu
| obrzydliwie buraczkowy sweter, który ś.p. babcia udziergała mi na drutach.
| nie zakładam go na żadne wychodne, tkwi w podwójnym dnie szafy, ale każdej
| zimy, której przychodzi mi jechać w góry, przepraszam się z nim, bo co jak
| co, ale izoluje rewelacyjnie.
To skoro funkcjonalne ważniejsze to czemu zakładasz go tylko w góry? :



każda funkcjonalność ograniczona jest tzw. warunkami zewnętrznymi.
funkcjonalność swetra akurat sezonowo i geograficznie - w przypadku
komputera możnaby rozważyć problem cichej pracy w warunkach 'stoi w
serwerowni' ;-D

pozdrawiam,
Artur Brodowski

Użytkownik "dziadzie"

chodzi o mozliwosc dokonania takiego wyboru bez narazania sie na wredne
reakcje pt babo-chlop...



Jak mi coś nie pasi w czyimś zachowaniu, to nie komentuję (chyba, że o
komentarz poproszą), nie krytykuję na prawo i lewo, obchodzę cichutko na
palcach i tym głośniej komplementuję przeciwstawne postawy.

sytuacja dosc podobna do mezczyzny wykonujacego damskie zawody ktory
spotyka sie z okropnymi reakcjami - podobnymi do twoich tekstow o
utracie czegos - w przypadku mezczyzny najczesciej wspomina sie o
utracie jaj...



Dresiarska filozofia.
Mój znajomy w Niemczech namiętnie dzierga na drutach. Robi przepiękne swetry
z różnokolorowej włóczki. Mam taki jeden w poprzeczne paski, tęczowo barwny
jak gejowska flaga.
pozdr
zebron



: A żeby nie było całkiem off-topic - będę
: głosować za grupą bez względu na nazwę. Może nawet dzięki niej się
: zmobilizuję i skończę ten sweter, który zaczęłam robić ze trzy lata temu
: ;)
Eureka!!! Nareszcie wiem, dlaczego swetry robione
na miarę - żadną miarą nie pasują! Po kilku latach
można w końcu zapomnieć dla kogo się dziergało. :-)



Przepraszam bardzo! Ja mam w domu swetry robione na drutach, nawet kilka
lat temu. Do dziś niektóre bardzo lubię i w nich chodzę. Nie są za małe.
Jeżeli to był trzpień ceramiczny to zmierz go suwmiarką i poszukaj drutów do robienia swetrów o tej samej grubości może coś znajdziesz. Ja zrobiłem tak w fluvalu 304 znalazłem druty aluminiowe w powłoce teflonowej i śmiga już 1,5 roku bez problemów.
Ps. Wyszło o niebo taniej niż nowy trzpień
W sumie - nie wiem jak to nazwać.


hm. kiedys jak nieznalem jeszcze Iwony, przeczytalem jej relacje z kursu chyba turystyki zimowej(to byla relacja z wyjscia na swinice) Najpierw, poniewaz nigdy o czyms takim nie slyszalem usmiechnalem sie: a po co to komu? potem po zastanowieniu pomyslalem, okej, nie ma baba znajomych, a ma parcie na gory, zaczela pozno, okres gimnazjalnych wycieczek a potem wynikajacych z nich przyjazni gorskich minal jej pare latek temu to co innego miala zrobic? pomyslalem, niezle, moje uznanie pani I.
a teraz widze ze w wydaniu kogo innego to technokracja?
kiedys nie mielismy pieniedzy ale mielismy czas, jak ci zbojcy. nasze dziewczyny mialy czas zeby nam robic swetry z owczej welny na drutach, a my mielismy czas zeby powoli i po trupach zdobywac doswiadczenie gorskie. i tak nic innego nie mielismy do roboty. i wtedy moge sobie wyobrazic jakim smiechem zabilibysmy takiego ml, ze robi kursy ze spacerow z czekanem. Ale teraz jest to smiech z zaswiatow, i dlatego uwazam ze Filanc to zombie
ja tez mam takei bryczesy mimo ze sa juz troche przedarte ani przez ulamek sekundy nie przyszlo mi do glowy by je sprzedac czy wyzucic

druga taka rzecza jest sweter robiony na drutach ma go juz pare ladnychlat tzn hmmm moze z 6-7 lat i rosnie razem zemna coprawda na ulice wnim juz bym nei wyszla ale do domu jest neizastapiony
Beth i Brian Willis zrobili sobie na drutach swetry z sierści ich własnych, ale niestety zdechłych już psów - telegraph.co.uk.
Na pomysł na takie wykorzystanie sierści, która równie dobrze mogłaby wylądować w koszu na śmieci, wpadł hodowca psów. Pierwszy sweter został zrobiony przez 71-letnią Panią Willis z sierści Kary, białej suki rasy Samojed.

- Tak naprawdę to nie jest sierść, a włóczka - stwierdziła starsza pani. - Od hodowcy tych psów dowiedziliśmy się z mężem, że sierść naszych szczeniaków fantastycznie nadaje się do robienia ubrań – dodała.

- Najwyraźniej jest to bardzo popularne wśród osób, które posiadają psy o długiej sierści – podkreśla pani Willis.

Pierwszy sweter został zrobiony w 1990 roku, kiedy suczka o imieniu Kara jeszcze żyła - telegraph.co.uk.
Silver, ja juz uczyłam się ekonomii (zaczełam szkołę, ale jej nie skończyłam) grałam na instrumentach, biegałam na orientację, bylam kierownikiem obozów, roznosiłam ulotki, robiłam stroiki na swięta, szyłam sobie ubrania, robiłam swetry na drutach (skarpetki też). Interesuję sie tyloma ciekawymi rzeczami, ze wymieniać by długo, wcale nie zamierzam do końca zycia pracować w przedszkolu, bo nauczyciel w wieku 65 lat to już nie ten refleks, nie ten słuch, nie te nerwy. Mogę sie zajmować wszystkim, na czyn się znam chociaż odrobinę
A co do dyrektorów, to moze oni też sobie poradzą? Nie wszyscy zwiazani są jedynie z lasem, mają przecież jakieś kursy, szkolenia, modą sie zająć czymś innym albo założyć własną firmę świadczącą usługi dla LP
No co , chodze na treningi i wracam z siniakami i poobijany..:)



Nie rozumiem co w tym jest fascynującego ale to rzecz gustu

I przypomniała mi się moją dawna pasja, którą niestety zaniechałam a budziła niechęć a nawet złość mojego męża - obótki ręczne: robiłam na drutach swetry, szaliki, rękawiczki, skarpetki itp, szydełkowałam, wyszywałam, szyłam.
Było to zajęcie zarówno przyjemne jak i pożyteczne. Niestety nie mam teraz czasu na to A w sklepach wszystko można kupić.
Myślę, że jak sobie poradziłeś z kontrolkami, to dobrze było by jednak napisać jak. Może innym się to kiedyś przydać.

Czujnika obrotów jeszcze nie musiałem wykręcać, ale musisz znaleźć kabelki podłączone do miejsca styku silnika z obudową sprzęgła, na samej górze obudowy. Przewody turbiny rzeczywiście mogą przeszkadzać. Czujnik ma kabelek podpinany wtyczką do gniazda w pobliżu połączenia kabla od pierwszego wtryskiwacza i zaworu kąta wtrysku. Faktem jest, że łatwo nie jest Tyle nam bebechów wpakowali pod maskę, że chyba łatwiej sweterek na drutach wydziergać niż do czegokolwiek się u nas pod maską dostać. Niech żyją hulajnogi!

Jak (jeśli) sprawdzę na żywym organizmie gdzie i jak się do tego czujnika dobrać, to skoryguję opis i dopiszę szczegóły.
Witam,
z tego co Pani pisze można wnioskować, że córka nie do końca rozumie i akceptuje nieobecność taty. Wydaje się, że dziecko boi się, że teraz "straci" drugiego rodzica. Poczucie bezpieczeństwa dziecka zostało zachwiane.
To, co może Pani zrobić, to przede wszystkim jak najczęstszy kontakt z tatą (telefon, internet, wysyłanie rysunków, tata niech przysyła swoje zdjęcia). Można wykonać wspólnie kalendarz, w którym dziecko skreślać będzie kolejne dni do powrotu taty.
Jeżeli chodzi o rozstania z Panią to dobrym sposobem jest opowiadanie dziecku specjalnie dobranych do tematu rozłąki bajek. Polecam m.in. książkę Linde von Keyserlingk "Opowieści przeciw lękom" -Sweter zrobiony na drutach, Śnieżnobiały kamyczek i inne. Dodatkowo, proszę omawiać z dzieckiem dokładnie czas Pani nieobecności ( czyli np.: wrócę po obiedzie, jak się zacznie dobranocka) i przestrzegać umówionych godzin. to pozwoli dziecku upewnić się, że wszystko jest w porządku i mama wraca kiedy obiecała. Można także zostawiać dziecku jakąś swoją rzecz, żeby się nią zaopiekowało dopóki Pani nie wróci. Ważne jest żeby budować u dziecka przekonanie o stałości i pewności jego sytuacji. W życiu dziecka dokonały się bowiem zmiany przewyższające jego możliwości. Warto zatem stworzyć rytuały i przewidywalne sytuacje, które pozwolą zminimalizować poczucie niepewności co do tego co każdego dnia się dzieje.

Pozdrawiam serdecznie,
Michalina Gajewska
ty haft idz se troche pohaftuj albo podziergaj na drutach jakiś sweterek
i nie zabieraj głosu na temat o czym nie masz zielonego pojęcia

Karl, wiesz, że krowa która dużo ryczy mało mleka daje?
obawiam sie, że ty jesteś takim super specem że mozesz wszystkich krytykowąc.

Kurwa
zjadam takich jak Ty na sniadanie, synu
hehhe ja pozatym że "interesuję" się siatkówką tak jak Wy wyżej kombinuję jak się da by zabić nudę. Rysuję, maluję obrazy, bawię się modeliną szyję a pozatym jak najdzie mnie wena staram się przerobić "coś" na użytek codzienny- wedle pomysłu albo tego co zobaczyłam w galerii auchan czy w innym osobliwym miejscu ;d (co można zauważyć w moim pokoju i domu i nie tylko ) ostatnio zaczęłam tworzyć kwiatuszki z drutu i różnych materiałów A Ty Julcia natchnęłaś mnie do czegoś za co dziś może się zabiorę

baranka dawaj te swetry może będziesz mogła dzięki temu zacząć masową produkcję !
OGłOSZENIA:
* poznam niskiego pana na wysokim stanowisku.
* " Wdowiec bez nałogów pozna kobiete, która dokończy mu sweter na drutach"
* " Zamienie teściową na psa. Może byc wściekły"
* "wszelkie naprawy Fiata 126p przeprowadze szybko, tanio, z gwarancja... Zaklad Zegarmistrzowski W. Kowak"

************************************************************************
CZEGO TO LUDZIE NIE WYMYŚLĄ:
Chory, bardziej chory?..... trup!
Słony, bardziej słony?...... sledz!
Biedny, bedzniejszy, dziad?....Nauczyciel!
Głupi, głupszy?..... żonaty
Krystianku To zdjęcie jest stare jak świat, wstaw coś bardziej aktualnego niż zdjęcie zrobione zaraz po komunii świętej bo na następnej imprezie nikt Cię nie pozna i zostaniesz pogoniony na trzy wiatry

A impreza to dobry powód do tego żeby zacerować rajstopy z dwoma szwami na pupie, wyprasować krynolinę oraz dokończyć sweter z mocheru na drutach
Ale znajdę zawsze czas żeby pozdrowić przyjaciół z Rexonii - buziaczki kochani i do zobaczenia po 21
Janiu, z tym swetrem to może zgłoś się do G Juniora? On coś tam wspomniał, że ma kurs szydełkowania.
Kasiulec, nie daj się zapędzić do drutów!!

[ Dodano: Czw Gru 09, 2004 13:21 ]
http://members.home.nl/saen/Special/zoeken.html Znajdźcie trzy różnice na tych dwóch obrazkach
ale ramka jaka!!!



Ramka dedykowana dla Larsona bo strasznie marudził na temat poprzedniego obramowania ... ciekawe co tym razem wymysli ... Larson zacząłem dziergać wełnianą ramke materiałową z góralskimi symbolami na drutach tylko mnie moja złapała jak byłem w połowie rozwijania drugiego rekawa od jej swetra... ale nic to i tak mi ta ciupaga z tej wełny zbyt gietka wychodziła...w zastępstwie wymyśliłem ramke jak wyżej, przykro mi...

PS Czy ktoś wie czy wełniane swetry z krótkimi rekawami, przypadkiem nie mają być modne w letnim sezonie bo musze to jakoś teraz w domu uzasadnić...
a ty te ubranko wyrzucisz

wiesz ja lepsze ciuchy oddaje na biednych niz to co ona przyslala! Wyrzucam wszystkie koszulki bo naprawde nie nadaja sie juz nan nic, no chyba ze na scierki Sweterek schowam i tak jak mowisz zrobie zdjecie aby babcia sie cieszyla.A jak juz tak bardzo chce robic na drutach to wysle jej nowa gazete z nowymi wzorami dla dzieci bo widzialam ostatnio w kiosku
Mi dali cudowne wspomnienia z czasu liceum, który taki znowu fajny dla mnie nie był. Wspomnienia z koncertów i sprzed koncertów (teraz nie mogę uwierzyć że spałam w parku! Co prawda z tysiącami ludźmi w kolejce przed koncertem, ale zawsze), ta niesamowita atmosfera, dzika radość gdy Paddy ubrał sweter który zrobiłam na drutach (z ekscytacją kolekcjonowałam każde nowe zdjęcie w tym sweterku), a teraz poczucie prawdziwej radości, gdy mogę iść na koncert Angelo z moich narzeczonym ukochanym (mam poczucie że pewne kółko się zamknęło).
Ze spraw namacalnych, Kelly dali mi to, że nagle okazało się że umiem rysować portrety (próby portrtów Paddy'ego), a potem rozwinęło się w długą historię wypełnioną wystawami malarstwa i mój drugi zawód. To coś na prawdę wielkiego dla mnie, dzięki nim. Po czerwcowym koncercie jako moje "thank you" w Krak Angelo dostał ode mnie portrecik Helen,oraz Kiry z córeczkami (był dzień dziecka, a poza tym powiedziałam, że dzięki Nim się zaczęło).
To w streszczeniu tyle.
O Boże jak ja pożądałam ten szarobury Padzikowy sweter Ale w żadnym szmateksie nie mogłam podobnego wygrzebać http://x.screeny.pl/ga570...45751/56457.jpg



mama mojej koleżanki zrobiła jej na drutach całkiem podobny.... ja jak jej wtedy tego sweterka zazdrościłam moja niestety nie umiała zrobić....
Jej, chyba wyciągnę druty i wełnę z szafy bo wzór Kelly'sowego swetra znam na pamięć....



Hahaha To nie jest głupi pomysł Ale tak serio mówiąc.. Ja też nie mogę pojąć jak dla kogoś może być wysiłkiem kliknąć w reklamy.. Przecież forum jest dla NAS i to NAM powinno zależeć na jego działalności.. Nie mówię, że klikam nie wiadomo ile razy.. ale staram się zawsze w miarę możliwości wyklikać jak najwięcej.. Jakby każdy z nas, tak sumiennie "przeleciał" choć 10-15 reklam.. to byłoby coś..
Jezus... Przypomniała mi się jedna pracownica w biurze mojego ojca, która miała świra na punkcie robiena na drutach. Wszystko robiła - skarpetki szaliki, swetry, spodnie... Nawet ochraniacze na klamki od drzwi!

W latach 80 taka znajomość to był skarb, jak był powszechny deficyt wszystkiego.;)))
A ja mam sweter i szalik zrobiony na drutach przez moja byla partnerke i bardzo je lubie nosic, bo po pierwsze sa super zrobione, a po drugie wiem ile pracy w to wlozyla i tym wieksze jest moje przywiazanie do tych rzeczy. Oczywiscie ani slowa na ten temat nie pisnalem obecnej partnerce, bo zaraz by sie zaczelo gadanie, ze mam wyrzucic itd.
oglądaliście spider mana3?

Jak mogliśmy oglądać, skoro ten film ma premierę światową dopiero 1 Maja 2007 roku? Mogliśmy co najwyżej o nim słyszeć.

Kolejna trzecia część tego nędznego widowiska. Nie wiem co w tych filmach się ludziom podoba w tych filmach, bo dla mnie są strasznie słabe i nudne. Po za efektami nic takiego w nim nie ma. Same fabuła i dialogi bohaterów są tak sztywne, że czasami się dziwiłem czemu ja oglądam to "coś". Efekty są dobre, ale mnie nie porażają swoim urokiem. Zrobiono to co trzeba zrobić, by "Spajdi" latał po ścianach i rozwieszał pajęczynkę. Co do aktorstwa to Maguire, pasuje do roli Spider-Mana jak „piąte koło u wozu”. Gra on tak mętnie, że aż strach na to patrzeć. Chłopak grał w wielu dobrych filmach ale jego rola tutaj jest po prostu biedna. Nie dziwie się, że chcę on w końcu z niej zrezygnować. Podobno miał by go zastąpić Jake Gyllenhaal jednak wolał bym, by tego nie robił. Ten chłopak to dopiero ma talent, a rola Spider-Mana mogła by mu go zniszczyć. Był by po prostu z nią utożsamiany do końca życia.

Na "trójke" nie zamierzam iść do kina, bo po prostu, jak mam się nudzić 156 minut to wole zrobić coś twórczego jak np. sweter na drutach. Chodź z drugiej strony postać "Venoma" mnie kusi i to bardzo. Była to jedna z bardziej wartościowych postaci w komiksie, jednak mojego ulubionego Octopusa, którego spieprzyli w drugiej części, nikt nie pobije.

Spider-Mana dobrego jeszcze nie zrobiono i teraz też na to się nie zanosi....
ponieważ została mi ta Tęcza, którą użyłam do zrobienia Clapotisa, postanowiłam ją wykorzystać - Hania ma nowy golfik, a ja nauczyłam się robic sweter od góry bez zszywania poszło ok. 120g, druty 4 i 3

a człowiek chciałby po prostu czasem sobie tylko zarobić na kolejne materiały, żeby móc się pobawić dalej, eh...
tyle rzeczy jeszcze bym chciała zrobić, ale nie oszukujmy się-to wszystko kosztuje, a kiedy ktoś ogląda takie wykonane dzieło, zazwyczaj mówi: 'no ładnie, ładnie, ale za tyle to ja bym tego nie kupiła/kupił'.
spotrkałam się raz wręcz z sytuacją, gdy byłam na jakimś jarmarku w roli sprzedawcy- podeszła do mnie pani, obejrzała jedne z kolczyków wykonanych przeze mnie (kosztowały ze 12) i powiedziała mi, że wczoraj kupiła sobie 'u ruskich' prawdziwe srebrne za 10 zł i tych by w życiu nie kupiła za tyle.
no to ręce i nogi opadają.
innym razem miałam klientkę na zrobienie swetra na drutach. była strasznie namolna i uparta, że chce ten sweter. uczciwie jej powiedziałam, że O WIELE taniej i szybciej jej wyjdzie jak pójdzie do sklepu i kupi gotowy.
sobie robię sweterki, ale jeśli mam komuś za grosze coś takiego zrobić (a ona i tak zapłaci kupe kasy za samą włóczkę) to ja dziękuję... nieustanne przymiarki, poprawki, prucie... to szkoda zdrowia. a na koniec ona powie, że nie wyszło tak jak chciała.
ciężkie czasy w naszym kraju dla Artystów.
eh... rozpisałam się
Hmm... Ja robiłam sweterek, ale bolerko układa się podobnie: robisz najpierw na pięciu drutach, zaczynając od jak najmniejszej liczby oczek. Potem, gdy już robótka będzie większa, przenosisz na druty z żyłką i robisz dalej.
A otwory na rękawy- na określonej wys. zamykasz pewną ilość oczek ,np. 15, a w następnym okrążeniu dodajesz te 15.
Może ta fotka Ci coś rozjaśni
http://foto.radikal.ru/f....0e548180ff241a5
Na temat tego swetra http://foto.radikal.ru/f.aspx?g06101960460a4cdfjpg też tu było gdzieś pisane.Nawet ja coś tam tłumaczyłam.Jeśli znasz rosyjski,to tu http://forum.knitting-inf...opic=8274&st=10 też robią podobne.Wprawdzie jest to dosyć długi swetr,ale zaawsze można zrobic mniejsze.
I jeszcze stąd można brać wzory "okręgów"
http://forum.knitting-inf...ST&f=265&t=1902
Tu wykrój i ew.wzór,ale na szydełko
http://forum.knitting-inf...opic=1902&st=20
Dalej sa też druty,np.
http://forum.knitting-inf...40&#entry337880
Dzięki za punkty, to mój debiut w pomocy
Włóczka też dość gruba, pewnie jakieś 150m/100g i z drutami chyba masz rację. Oczek od dołu trzeba będzie ująć równomiernie tyle, żeby na wysokości rozpoczęcia podcięcia pod pachę pozostała taka ilość, jak za zwyczaj robimy na swój rozmiar: 2x przód+tył. Wtedy zajmujemy się jednym przodem na zapasowych drutach, a reszta oczek sobie zwisa na lince.Ujmujemy oczka na podkrój pachy jednego przodu, a w każdym następnym nieparzystym(prawym) rzędzie przerabiamy przy podcięciu pachy po dwa przedostatnie razem, aż zostanie jakieś 10-12 oczek do zamknięcia. To ubieranie od strony pachy chyba wystarczy, bo przy dekolcie nie widać ujmowania oczek, no i te szelki się tak ładnie rozjadą pod ściągacz . Chociaż bez prucia się chyba nie obejdzie, ale tak będzie tylko przy robocie jednej połową przodu. Też się skuszę na ten sweter, ale najpierw muszę skończyć rozpinany śliwkowy z karczkiem, robiony od góry do dołu.
Witam wszystkie forumowiczki w zeszłym tygodniu koleżanka pokazała mi to forum i od tamtego czasu przesiaduje tu godzinami jestem zachwycona waszymi robótkami nieraz szczękę z podłogi niemal zbierałam . Aktualnie chciałabym mężowi zrobic sweter na drutach i choc znam kilka konkretnych wzorów to nie wiem jak sie do tego swetra zabrać. Chciałabym aby był na zamek błyskawiczny i koniecznie z wysoka stójką i tu się zaczynają schody bo chęci choć mam wielkie to nie pokonają przeszkód czy mogłybyscie mi doradzić jaki numer drutów? jaka włóczka? może podrzucic ciekawy schemat? szperałam po niecie w poszukiwanu "natchnienia" i jakoś nie natrafiłam pomożecie?
jeżeli to ma być coś ciepłego to proponuję wełnę lub np.acryl z dodatkiem wełny.Druty dobierasz do grubości włoczki.Najczęściej na etykiecie jest podana grubość drutów.Wydaje mi się,że najpierw powinnaś wybrać model z opisem,a tam już będzie podane-jak włóczka,ile jej poptrzeba,jakie druty itp.
Nie wiem,czy pokazując swetr z allegro,chodzi Ci o dokładnie taki sweter,czy przybliżony model swetra półgolf rozpinany?
Ja znalazłam u siebie np takie:
fotosik coś znów szwankuje,więc podaję link
http://www.fotosik.pl/pok...8315b279c7.html
ale od razu informuję,że to schematy ze stron chińskich,gdzie nie ma opisów,tylko schematy,np. dla swetra nr 10
http://bbs.bianzhirenshen...f5b9b7c9f1c.jpg
http://bbs.bianzhirenshen...102edbad319.jpg
ale za to masz wszystkie rzędy rozrysowane.Inna sprawa,że jak to w przypadku chinskich schematów jakośc ich jest nienajlepsza.Często używają cyfrówek,a nie skanerów.
:olowek: uśmiecham się do pań dziergajacych na drutach

Bardzo proszę o pomoc jaki to wzór????

http://forum.knitting-inf...showtopic=24993



jest tłumaczenie po rosyjsku, ale ...... nie bardzo rozumiem
Dziś przywitałam się z wami w innym wątku i od razu chciałam się pochwalić.
Drutów nie miałam od ponad roku w ręku i bardzo bałam się, ze coś mi nie wyjdzie. Zresztą jest to dopiero druga moja drutowa praca.
Sweterek jest prezentem dla niani moich dzieci:)

Dziękuję wam serdecznie za pochwały. Same się zdziwicie jak łatwo się go robi
Wykonany jest z podwójnej nitki „Kotka”. Numeru drutów nie potrafię podać, to były jedyne grube druty w domu:) generalnie zauważyłam, ze im grubsza włóczka tym wzór jest ładniejszy.
Nie bardzo umiem też narysować wzór, druty miałam drugi raz w ręku i nie bardzo potrafię odczytywać schematy. Postaram się jednak jakoś to wytłumaczyć.
Moim wzorem był mój stary sweter, zresztą maszynowo robiony. Wzorek na środku może będzie lepiej widoczny na tym zdjęciu:

Sweterek robiony jest oczywiście od dołu. Rozpoczęłam bardzo krótkim ściągaczem, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo zwijania. Generalnie wzór opiera się na prawych i lewych oczkach, co piąty rząd na środku przerabiałam dwa oczka na raz (tylko trzeba je skrzyżować.) Jeżeli oczka te ponumerowałabym od prawej do lewej od 1 do 8 to przerabiałam razem oczka 1 z 3, dalej 2 z 4, 5 i 7, 6 i 8. Żeby ładnie wyglądało, to oczka krzyżowałam na wierzchu. Dzięki przerabianym razem oczkom powstaje takie v na dole sweterka. Kolejne pięć rzędów to same oczka prawe lub lewe, należy tylko pamiętać, żeby w trakcie przerabiania pierwszych czterech rzędów dobrać na końcu (lub początku, jak kto woli) po jednym oczku, żeby liczba oczek była ciągle taka sama.
Nie wiem czy to dość jasno wyjaśniłam. Jeżeli nie to sięgnę do książek i spróbuję narysować schemat.
Alma, własnie pod wływem opini tego watku "nici do szydełkowania" chcialam zamowic tego Basaka. Ale co innego zobaczyc zdjecie nici i probki, a co innego "pomacac" . Na razie zdecydowalam sie zamowic MAXI (wlasnie robie sweterek ) i zrobic cos z tego. Co do Basaka to sie jeszcze zastanowie.
Musze jeszcze czegos poszukac cienkiego na druty (z Maxi mojej mamie nie za bardzo wychodzi). Myslalam o Perle 5 albo 8, ale na necie nie znalazlam jakis rozsadnych cen tych produktow.

Pozdrawiam
Hmmm... Z falki robiłam już naprawdę duuużo rzeczy (w przyszłym tygodniu będę mieć aparat to postaram się pstryknąć parę zdjęć). Ale tak robiłam zapinany sweterek na zamek zwykłym dżersejem na drutach (znaczy się oczka prawe), takim samym wzorem robiłam prostą sukieneczkę. Tylko, że i do sukienki i do, swetra żeby nie było przeźroczyste wzięłam podwójną nitkę.
Dodatkowo zrobiłam ażurowy sweterek na szydełku (taki jak na tym zdjęciu z gazety).
http://www.fotosik.pl/pok...04f1af8f30.html

No i muszę powiedzieć, że wyszlo całkiem fajnie. Ostatnio również zrobiłam sukienkę szydełkiem z falki (półsłupki) a z przodu siateczka i w nią wrobione kwiatki zrobione jak w koronce iralandzkiej - a szydelko miałam numer 12 to jest 2,5 mm. Tak więc całkiem fajnie mi się robiło i na drutach i na szydełku.
Może rzeczywiście spróbuj inny rozmiar szydełka albo inny wzorek.
Aha i zrobiłam jeszcze topik ładnym ażurowym wzorkiem, ale go sprułam bo za bardzo powiększał moją uroczą miseczkę D
zaczynam chwalenie się moimi swetrami, ponieważ na drutach robię od ponad 30 lat i ta umiejętność bardzo mi się przydała w czasach kiedy w sklepach były tylko puste półki, a trzeba było coś na siebie włożyć, ze starych prac w szafie zostały tylko jakieś resztki, kiedyś je wyciągnę i się pochwalę, a dzisiaj zacznę od nowości


Ajajajaj!!! cudeńka!!! I ja kiedyś robiłam dzieciom "wrabiańce" z czego były dumne, bo nikt takich nie miał, potem swetry poszły w świat, ale do dziś wspominam je z sentymentem, chociaż wtedy nie jedna cho...ra poleciała (nieraz na drucie miałam 30 nitek!) Jeszcze raz gratulacje!
Laura S., a co chcesz z tego zrobić? Czy tą decyzję podejmiesz jak Ci ktoś podrzuci jakiś fajny pomysł? Jeśli to jest wściekła czerwień to mi najbardziej pasowałby szydełkowy pled z wypukłymi kwiatami, zielone listki i czarna ramka dookoła ale nie wiem, co Tobie jest najbardziej potrzebne? sweter? spódnica? ogromny szal? w Swetrach 7/2007 jest śliczny kardigan, właśnie czerwony! na druty 5,5
Dzięki ahrana. Ja z kolei lubię robić warkocze. Oto mój nowy sweter, włóczka gruba z odzysku, druty nr 6
i kamizelka dla córki, elian klasik 15 dag
Jak w temacie.
Pierwszy raz robiłam sweterek od góry. Troszkę się nad nim namęczyłam ale w końcu zaskoczyłam o co chodzi. Tą samą metodą zrobiłam więc dla mojej Michasi golf zamiast szala na zimę.
Tak mi się spodobało robienie od góry, że chyba zainwestuję w większą ilość drutów z żyłką.
A oto moje wypociny

Nie wiem skąd wzięłaś 122o?
sweterek zaczyna się od góry,czyli od golfu na 5 drutach.Na tym wykroju jest podane,ze szerokośc golfu to 23 cm,a to odpowiada 36o.Trzeba to pomnożyć przez 2,czyli trzeba zacząc od 72 oczek,które należy rozdzielić na 4 druty po 18o.Chyba,ze dobrze robi Ci się na okrągłych drutach.Ja tak małych obwodów nigdy nie robię na okrągłych.Dla mnie jest to gehenna.
Liczba oczek będzie zależeć od grubości włóczki i drutów.W tym przypadku 16o i 32 rzędy daje kwadrat 10x10cm.Niżej podawałam opis do grubszej włóczki,bo zaczynało się od 54o,a na ramiona dodawało sie po 34,tu po 42.Trzeba brać pod uwagę także rozmiar jaki chce się zrobić.
mnie też bardzo podoba się ten sweterek
i również z nim walczę... czytam wszelkie opisy,tłumaczenia Pań,które go robią bądź zrobiły.
nie wygląda na trudny do zrobienia,mimo to są problemy....
najtrudniej zacząć robótkę pod golfem...
mnie też się wydaje,że golf jest doszywany,a reszta dobierana w formie kwadratu.
nie jestem tylko przekonana co do ilości drutów... może to jet robota na 4 druty?
przód i tył?
Na reszcie mogę odkurzyc swój wątek drutowców i zaprezentowac pierwszy sweterek dla mojego maleństwa, które niebawem przyjdzie na świat. Oto sweterek wykonany z wełny Kotek w kolorze turkusowym, druty nr 3,5 a na wykonanie poszło 110g wełny i pięc guziczków.
milamirka, jola373, Natalia, ahrana, beacia-24, dziękuję za miłe komentarze. Nareszcie kolejny drutowiec skończony. Tym razem długi swetr zrobiony z turkusowej wełny "puchatki" firmy anilux, druty 4,5, poszło 9 motków 100g.

Dla zainteresowanych wstawiam wzór:
Hej, ja robiłam mamie moherowy swetr mamie, ściągacz drobnymi warkoczami, przó delikatny układ warkoczy (jak bede u mamy to pstrykne fotke). Na drutach fajnie robi sie moherem, ale próbowałam zrobić szydełkowe ponczo i porazka, tak się te niteczki plątały, ze odpuściłam sobie szydelko i moher. Pozdrowienia
OLAJDA skoro juz zrobiłas bluzeczke na drutach to cos umiesz czytac schematy czy wrabiac kolory to nie jest takie trudne w razie problemow moge ci pomoc bo to wszystko mam opanowane .jA OSTATNIO NIE ROBIE PLANOW TAK JAKOS NIE ZAWSZE UDAŁO MI SIE ICH ZREALIZOWAC



wiem jak robic oczka prawe i lewe i w tym sweterku nawet jako tako wyszly mi po boczkach takie zszywki.Hee :_)
Chcialabym oczywiscie zaczac od czegos prostego. Mam nadzieje, ze znajde wkrotce jakis ciekawa bluzeczke, sweterek dla siebie, za 9 dni lece do Polski i kupie wloczke i tam pod fachowym okiem mojej mamy (mmt) zaczne robotke
Trusia ja golf robię w następujący sposób: robię dekolt z przodu i z tyłu, z tyłu mniejszy (wiadomo) zakańczam swetr a następnie nabieram na druty oczka i przerabiam na okrągło jeśli robię ściągaczem lub ściegiem angielskim golfik jest fajny przylegający i bez problemu głowa się mieści

i niech przy okazji przepisze napisy ;]



i ugotuje obiad robiąc sweterek na drutach:)

A moze napisy angielskie, to juz by znacznie uprosciło sprawę:)
Jak jest wersja DVD rip, to i chyba jakies napisy sie pojawiły.
ps


| Jak Was tak poczytam, to mysle, ze jestem  jakas taaaaka za
| zwyczajna. :-(

Widzisz, Roso, jak Cię czytam, to myślę sobie, że cała ta samotność zależy od
Ciebie. Odcinasz się od zbiorowości, zamykasz w nieprzemakalnej powłoczce - być
może zdecydowałaś, że jesteś osobna i tak Ci dobrze.



To dopiero dla mnie nowosc!
Od zawsze bylam zbyt "stadna", az sie dziwili, jak ja z taka
iloscia znajomych sobie radze.
Tzn jak mi sie nie pomyla.  ;-)  I do dzis tak jest. :-) :-(
Wracajac do samotnosci. Samotnosc tkwi(albo nie) we wnetrzu
czlowieka.
Niezaleznie od ilosci przyjaciol!
To jest  cos glebszego. jakas rana(przewaznie z dziecinstwa) z
ktora przyszlo nam zyc
  i ktora tylko w wyjatkowych syruacjach sie zabliznia. Czasami
tylko na jakis czas. :-(
Ale na takie chwile zawsze czekamy.

  Nie ma "Was", jesteśmy
"My". Ok? Jesteś tu i należysz, nawet jeżeli jesteś osobna, nawet jeśli tylko
przez chwilę. Ludzie są po prostu różni, co nie znaczy, że gdy się zbiorą,
choćby we dwoje, tam nie ma miejsca na "Razem". Ela, choć nie tylko, wiele razy
pisała tu o tym jak ładnie się różnimy. Nie chcesz być zwyczajna? Kąp się nago
przy świetle księżyca (i wiek nie ma tu nic do rzeczy), rób na drutach piękne
swetry dla wszystkich wnucząt tego świata, wymawiaj świeżo nauczone angielskie
słowa tylko na swój sposób. Jesteś nadzwyczajna, tylko nie chcesz tego zauważyć.
I wiesz co? Nigdy nie jest za późno żeby się zmienić, ot - tak, patrząc rano w
lustro.



  I znow.
Chyba mi baaaaaaardzo daleko do zwyczajnej=statystycznej, ale to
nie znaczy ,
ze jestem NADzwyczajna.
I zazdroszcze tego NAD zamiast NIE(zwyczajna).
Piszac o prostocie swojej mialam na mysli swoje wiersze(?), ktore
sa chyba najprostsze
  w porownaniu do wszystkich bywalcow tej grupy.
Troche to wynika i z ostrej krytyki , ktorej doswiadczylam przy
zadamawianiu sie tutaj.
Mysle, ze  kiedys bylam bardziej odwazna w swojej malej tworczosci.
Albo moze czesciej mnie nawiedzala tzw wena.

do moich paru prostych zdan,
ktore czasami zamieszczam (zebyscie o mnie nie zapomnieli ;-) ).
A kocham Was czytac, bo nie jestescie mi obcy. Wrecz przeciwnie ,
mysle, ze tutaj  tworzymy jakas spolecznosc, od ktorej nigdy sie
nie odcinam (!).

Przestaniesz wreszcie? ;) jeśli chcesz, to mienię na Janka Muzykanta - byłby
wystarczająco zwyczajny?



Do rosy pewnie bardziej pasowalby ale.. nie wspolgralby z Twoimi
wierszami. :-)
Pozdrowka :-)
Rosa


Przepraszam, że tutaj, ale wiersza Henia nie ma na serwerze - zniknął.
A nie mogłam przecież go ominąć, pominąć, zostawić ot tak.

:ARIADNA ROBI NA DRUTACH

:A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
:kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
:Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
:wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza

:Przędza się przędzie jak dawniej
:przędza odtwarza labirynt
:w lewo i w supły i w wiry
:zgodnie a potem przestawnie
:w dźwięku puszczonej cięciwy
:w dźwięku napiętych strun liry
:coraz to nowe są oczy
:przędza się przędzie jak dawniej

:I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy
:miecz pozostanie na ścianie, nigdzie nie pójdzie już piechur
:wszystkowidzący pulower rozmawia z piaskiem na plaży
:a pod pachami ma zmarszczki nazbyt częstego uśmiechu

Robienie na drutach samo w sobie zawsze mnie śmieszyło (chociaż i mnie się
zdarzało), no i zaraz po tytule pomyślałam sobie - będzie śmiesznie.
A teraz nie jest, przeciwnie, jest smutniej niż było. Bo właśnie to sprawił
Twój wiersz - smutek. Ktoś zarzucał (bardzo ogólnie ale i mnie przecież?),
że bawimy się tu w interpretacje, że to nie tak - bo kogo to obchodzi, więc
dzisiaj nie o interpretacjach, dobrze. Dzisiaj emocje - górnolotnie będzie
przez chwilę - które mną targają, albo dopiero co zaczną to robić.
Świetny wiersz. W każdym oczku przedzierganym na drugi drucik jest ta
mityczna przygoda, jest lęk  przed nieodnalezieniem zagubionego, przed jego
utratą. W drugim rzędzie są uczucia - nie tylko te najpiękniejsze, nie -
prawe, lewe, prawe, lewe, prawe, prawe, prawe, lewe, lewe, lewe - więc jest
i ból i cierpienie i strach, niedowierzanie... Znowu i znowu, na przemian
jak przygoda, już prawie proste niesplątane nici, jest więc lirycznie i
straszno, jest potwór i miłość i wiara i nadzieja (znowu pompatycznie). I
koniec, koniec nici, koniec wątku (motka), koniec przygód. Zostaje ciepło
domowego ogniska i ten uśmiech, który wywołuje we mnie uśmiech.
Wiem, że piszę zbyt dużo, ale nie mogę się oprzeć, żeby nie pochwalić tych
"wszystkowidzących" oczek, tych wielu... tysiąca. I, że przemijanie... ach!
Heniu... robisz coś, co udaje się niewielu. Sprawiasz tym wierszem, że czuję
się jakbyś ze mną rozmawiał, nie tylko opowiadał - rozmawiał, prowadził
dialog - a to o wiele więcej. Czuję się potrzebna temu wierszowi jako
czytelnik. Takie wiersze to perły.

iola

ps. raczej do a_r

::o :o :o

te same trzy rozdziawione? :-)

iola

 Włodzimierz Holsztyński

  "Heniu"
| ARIADNA ROBI NA DRUTACH

| A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
| kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
| Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
| wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza



[...]

                ARIADNA

    gwiazdozbiory powrócą na kretę
    pożółkną liście palce i dusza
    ariadna uprzędzie tysiącooki sweter
    wmawiając sobie że dla Tezeusza



[...]

Zmarnowałeś zupełnie. Zabrałeś tytułowi sedno.
Zabrałeś strofie brzmienie-grzech wobec tego
wiersza,płynącego muzyką -śmiertelny.
Zabrałeś znaczenie "cyrku" gwiazdozbiorów, likwidując od
początku obecne napięcie między patetyzmem mitu a
przyziemnością robienia na drutach. Wprowadziłeś
"uprzędzie",które jest po pierwsze niepoprawne,swetrów się
nie "przędzie",po drugie nie ma w sobie
potoczności,zwyczajności , ciepła i rozciagnięcia w czasie
"siądzie by robić" .
Usunąłeś "starca",niszcząc sedno pomysłu. Usunąłeś
"wszystkowidzący",które jest tu niezbędne i nasycone
znaczeniem -to Tezeusz który widzi (nie wie!) już nie tylko
potwory i labirynty,juz nie tylko laurową drogę sławy,ale i
żółknące liście zwiastujące chłód dla starych kości herosa.
Dodałeś "wmawiając sobie",które robi z tekstu całkiem inny
wiersz.
Zmieniłeś dziwacznie ortografię,zostawiając dużą literę przy
Tezeuszu tylko,co niczego nie dodało,a udziwniło
niepotrzebnie potoczystą czytelność wiersza.

Ulepszając świetne można tylko zepsuć.
Wiersz jest z rodzaju tych,które od razu dają dreszcz po
kręgosłupie,spotykanych rzadko,ale rozpoznawalnych od razu.
Czytałam go już dziesiątki razy, bo czegoś -a nie umiem
dociec-czego ,brakuje mu,żebym uznała,że jest cały po prostu
genialny. Ale żadna z Twoich uwag nie pomogła mi tego
ustalić.
Myślę,że nie poddałeś się jego urokowi tak,jak na to
zasługuje.
g.

Może to było, ale jak znacie jakieś fajne, to skrobnijcie :)

Zaopiekuję się dzieckiem. Michael Jackson

Kupię radio. Maryja

Pilnie spadochron kupię. Ikar

Palę się do pracy. Świeczka

Sprzedam koguta. Telefon 997

Układam włosy pod pachami. Fryzjer

Sprzedam dolinę. Muminek

Zamienię raka na żylaki

Szukam kawalerki. Stara panna

Szukamy ludzi o dobrym smaku. Ludożercy

Maryjo, pragnę cię. Duch Święty

Sprzedam Jezusa. Judasz

Żądam mini. Zakonnica

Kocham odwrotnie. Mańkut

Wulkanizacja prezerwatyw

Jestem wstawiony. Ząb

Kocham Wandę. Wandal

Proszę o kontakt. Wtyczka

Pilnie poszukuję kronik. Gal Anonim

Pokochałem pustynię. Marynarz

Sprzedam gniazdo. Cena do uzgodnienia. Bocian

Zlecę. Kaskader

Wdowiec bez nalogów pozna kobietę, która by mu dokończyła sweter na drutach

Wdowa, lat 45, wykształcenie wyższe, pozna mężczyznę do 55 lat z własnym
interesem

Zamienię teściową na psa. Może być wściekły

Sprzedam dużego dwuletniego buldoga. Jada wszystko. Szczególnie lubi dzieci

Jestem Polką. M. Curie

Staś szuka Nel

Tu byłem. Tubylec

Zapoznam Kleopatrę. Cezar

Bezrobotny poszukuje bezrobotnej w celu wspólnego spędzenia czasu wolnego
od pracy (to podobno wymyśliło Otto)

Wysoka, niebieskooka blondynka szuka męża. Ostatnio ubrany był w brązową
kurtkę i niebieskie dżinsy

Kupony totolotka hurtowo wypełniam. Lottomat

Odwalę kitę. Lis

Szukam męża. Grubego, łysego, w okularach, z nalogami, po piećdziesiątce.
Kretynka

Sprzedaję salami. Salowa

Ekspresowo zorganizuję kolonie dla dzieci. Pedofil

Kupię rower. Górski

Oddajcie oko. Terminator

Działam błyskawicznie. Suwak

Sprzedam kota w worku. Worek gratis

Robinson sprzeda bezludną wyspę. Piętaszek gratis

Całodobowy masaż pięt. Achilles

Walę z grubej rury. Hydraulik

Mam chrapkę na babkę. Stary piernik

Już dawno nie wybuchłam. Epidemia

Koziołki fikam. Ewa Baranek

Pigmej poszukuje koszykarki. Cel matrymonialny

Jestem najpiękniejszy i najmadrzejszy. Mam najlepszy samochód i piękne
mieszkanie. Poznam skromną i zabiedzoną dziewczynę do podziwiania mnie
całodobowo

To by było na tyle ;)
Robercik

================
"To jest to!" powiedziała Coca-Cola pijąc Pepsi

Dobry Boże!!!
Jak będziesz mieć przepis na tę dietę - zrobię Ci wzamian ręcznie sweter na
drutach :-)
Ewka

Dobry Boże!!!
Jak będziesz mieć przepis na tę dietę - zrobię Ci wzamian ręcznie sweter
na
drutach :-)



Mam 176 cm wzrostu.
Lubię beże i szarości:-))))))))))))
Pzdrw
Piotr


Z dobrych domów.



ech... jak to dobrze że w ich wieku pijałem tanie wina, nie myłem się przez
3 tygodnie a sweterek na drutach zrobiony zmieniałem raz na 2 miesiące...
teraz ta młodzież wyobraźni nie ma :P

ja


No dobra. Wiele jest usług i towarów obciążonych vatem, ale dlaczego osoba,
która nie prowadzi żadnego "geszeftu", żyje z emerytury ma sie obawiać
problemów z Vatem tylko dlatego, że wynajęła kawałek budynku pod magazynek.



  Zajrzyj do ustawy :)
  Prowadzisz DG, wiec i tak Cię to czeka.

Jak zrobi sweter na drutach i sprzeda to też zostanie od razu vatowcem?



  Problemy są dwa, oddzielne.

  Jedno to nieścisłe określenie "VATowca", zazwyczaj stosowane dla osoby
*będącej czynnym płatnikiem*. A to co innego, niż osoby *podlegające*
lecz zwolnione!
  O ile rozumiem problem z nierozróżnianiem niepodlegania od zwolnienia
(sam dawno temu byłem przez Maddy prostowany w tym zakresie :)) to
rekomenduję, żebyś sobie to zakonotował raz a dobrze: niepodleganie
a zwolnienie to dwie różne rzeczy.
  I nie tylko przy VAT, bo dotyczy również i innych podatkow, na przykład
darowizny *nie podlegają* pod podatek dochodowy, zaś darmowe świadczenia
tak (i co najwyżej mogą być zwolnione).

  No i tu jest kwiatek pierwszy: jak ktoś jest zwolniony, ale podlega, to
po prawdzie VATu nie płaci, deklaracji nie składa, ale wcale z tego nie
wynika że nie ma *innych* obowiązków!

  Drugi problem to Twoje pytanie o sweter na drutach.
  Otóż jeśli go robiła *z zamiarem sprzedaży*, a już wcale jak robiła
tak kilka razy, to jak najbardziej podlega!
  To wcale nie znaczy że musi być *czynnym* podatnikiem.
  Ale jakaś drobna ewidencyjka na wszelki wypadek... ;)

Objaśnijcie, bo coś nie kapuję



http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ustawa-o-podatku-od-towarow-i-uslug...
"obejmuje wszelką działalno ć producentów, handlowców lub usługodawców,
[...] również wówczas, gdy czynno ć została wykonana jednorazowo
w okoliczno ciach wskazujących na zamiar wykonywania czynno ci w sposób
częstotliwy"

  Chyba nie wątpisz, że przyjmowanie zapłaty za czynsz ma cechę
"częstotliwości"? (no, w hercach niby niewiele, ale nie zero ;))

pzdr, Gotfryd

Witam!

Gdzie szukać sklepu, w którym znajdę wełnę akrylową do robienia na drutach?


w wiklinowym gąszczu w słów szeleście
może wcale nie byliśmy nami
może rankiem myśli nieco cięższe
zaplecione drżącymi palcami

snuły się przez mgły a słowa lekko
obracały jeszcze koła źrenic
parzył oddech przytulony szeptem
kiedy rzeka zaczęła się mienić

wyrywała dłoniom puste kosze
ponad nurtem gasnące żurawie
cień rzucały w siwe nieba klosze

słońce myło łeb zraniony w trawie
wyplatało zziębnięte na wietrze
dłonie ciasno zaplątane w swetrze



"Tego popołudnia spadł drobny deszcz i pełna dumy chciałaś otworzyć twój
parasol, kiedy wchodziliśmy do Parku, a zamiast tego w ręku wybuchła ci
katastrofa zimnych błyskawic i czarnych chmur, strzępów poszarpanego
materiału i migotania wywichniętych drutów, i mieliśmy się zmoknięci,
przekonani, że parasol znaleziony na Placu powinien godnie umrzeć w
Parku, nie zaś włączać się w nieszlachetny cykl koszów do śmieci i
rynsztoków; więc zwinąłem go jak mogłem najlepiej i zanieśliśmy go w
wysoko położoną część ogrodu, obok mostku, przez który przejeżdża
pociąg, i stamtąd cisnąłem go z całej siły w dół, w głąb parowu, w mokrą
murawę, ty zaś wydałaś okrzyk, w którym zabrzmiało coś niby
przekleństwo Walkirii. Zatonął w głębi trawy jak statek, uległy zielonej
wodzie, wodzie zielonej i burzliwej, a la mer qui est plus fĂŠlonesse en ĂŠtĂŠ
qu'en hiver, w perfidnej fali, Maga, zgodnie z wyszczególnieniami,
którym oddaliśmy się przez dłuższą chwilę, zakochani w Joinville i w
Parku, sami spleceni jak zmoknięte drzewa albo jak para aktorów z
drugorzędnego węgierskiego filmu. A on pozostał nieruchomy wśród
zieleni, niewielki i czarny niby zdeptany owad. I nie poruszył się, żadna z
jego sprężyn nie powróciła do poprzedniej pozycji. Koniec. Skończone. I
och, Maga, nie byliśmy zadowoleni..."

J. Cortazar, "Gra w klasy"


przecież w sieci elektrycznej przewód prądowy jest
doprowadzany oddzielnie a przewód tzw minusowy



To jest przewód zerowy, nie minusowy.
Prąd w gniazdku to prąd przemienny, a nie stały.
Generator w elektrowni ma trzy wyprowadzenia fazowe,
na których sinusoidalne przebiegi napięć są przesunięte
w fazie o PI/3, oraz jedno wyprowadzenie zerowe, które
stanowi punkt odniesienia dla trzech pozostałych
[uznawany za "zero", względem którego trzy pozostałe
są mierzone].
W gniazdku masz zero + jedną z faz [dlatego czasem się
mówi, że u sąsiada jest "inna faza" gdy tobie wywali korki,
a u niego nadal prąd jest ;J].

jest podłączany do ziemi



Ano jest, bo w ten sposób trzy przewody fazowe są
mierzone względem potencjału Ziemi. To dlatego
dotknięcie przewodu zerowego nie skutkuje porażeniem.

skoro tak to mój sposób powinien zadziałać powinna się
wytworzyć różnica potencjałów skoro + ziąłem z baterii
a minus podłaczyłem z żarówką do ziemi w której był
zakopany pręt



A względem czego mierzysz ten "plus" baterii? :P
Bo raczej chyba nie względem Ziemi, tylko względem drugiego
bieguna baterii ;P
Względem Ziemi to "plus" baterii może i ma jakiś potencjał,
ale po uziemieniu ten "plus" szybko zawiśnie na potencjale
Ziemi [tak szybko, jak tylko ładunki z Ziemi przepłyną do
bieguna baterii i wyrównają różnicę potencjałów].

To, co ty robisz, przypomina zetknięcie naelektryzowanego
swetra ze skórą: przeskoczy iskra i na tym się skończy
cały przepływ prądu ;P  Podobnie będzie z baterią i Ziemią.
To jest elektryczność statyczna ;J

Weź naelektryzuj [np. poprzez pocieranie] dwa ciała: jedno
dodatnio, drugie ujemnie. Gdy połączysz je kawałkiem druta,
to przez ułamek sekundy popłynie prąd, bardzo słaby, który
będą stanowić elektrony powracające na swoje miejsca i
wyrównujące różnicę potencjałów. Tak szybko, jak ilości
ładunków się wyrównają [a ciała rozelektryzują], prąd
przestanie płynąć.
Bateria, dzięki reakcjom elektrochemicznym, potrafi
podtrzymywać ciągłą różnicę potencjałów między swoimi
biegunami - i to należałoby podkreślić! Bo różnica
potencjałów [napięcie] będzie tylko POMIĘDZY BIEGUNAMI
i gówno ma wspólnego z różnicą potencjałów poszczególnych
biegunów i Ziemi ;J
Bateria nie potrafi podtrzymywać stałej różnicy
potencjałów między biegunem + a Ziemią ;P

Jasne?

http://www.free-penguin.org/

Te, jak im tam, wykroje... ja tego nie rozumiem - ale jakby dać babci, to pewnie by wydziergała na drutach... to dopiero byłoby cool - Tux jak sweterek!
Uważaj na słowa!!!Nie masz co robić ,zastosuj się do rady Kychu-sxe,rób sweter na drutach.
Ja proponuje zebys strusiu wydziergal sweterek dla swojej ukochanej, lub tez szaliczek lub czapeczke do kompletu. Dla chcacego nic trudnego dzierganie na szydelku czy na drutach to nic trudnego w porownaniu z obsluga forum przema.
Syn do mamy:
-Mamo, dzieci się ze mnie śmieją, że mam długie zęby.
-Nie masz synku, ale uważaj, jak mówisz, bo mi parkiet rysujesz.

-Tatusiu, znalazłem babcie...
-Tyle razy Ci g*******u powtarzałem, żebyś nie grzebał w ogródku...

Nazywam się Kowalski - przedstawia się nowy nauczyciel
-a wy???
-A my nie - odpowiada chórem klasa.

-Mój brat przebiegł 5km w 10min - mówi Jasio na lekcji WF.
-Nie kłam, nawet mistrz świata nie ma takiego wyniku!
-Nie kłamie, mój brat biegł na skróty!

Mamo! Mamo! Tata się powiesił na strychu!!
Matka wbiega przerażona na strych, a dzieci ze śmiechem:
-Ha! Ha! Prima Aprilis! Nie na strychu, ale w piwnicy!!

Wsiada pijany facet do taksówki.
Taksówkarz pyta się:
-Gdzie jedziemy?
-Do domu!
-A dokładniej!?
-Do dużego pokoju...

-Kiedy majtki są czerwone?
-Kiedy bosman na nie krzyczy.

Czym się różni mądra blondynka od Yeti?
-Yeti już widziano, a mądrej blondynki jeszcze NiE.

Dlaczego nie można spać na suficie?
-Bo się kocyk zsuwa!

Czym się różni gołąb od zwłaszcza?:
-Gołąb siada oknie, a zwłaszcza na parapecie!

Co to jest zielone i mówi,,hau" ,,miau" i ,,kra"???
-Żaba na kursie języków obcych!

Ptak na drzewie stoi czy siedzi?
-Stoi, bo jakby siedział, to by mu nóżki zwisały!

Sąd do mrówki:
-Dlaczego mrówka zabijała słonia?
-Prawo BuSzU!

-Kto powiedział ,,Ostrożności nigdy za wiele"?
-Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.

Jasio pyta tatę:
-Jak mam się ubrać do teatru?
-Szybko.

Pyta kura kurę:
-Ty naprawdę z nim chodzisz?
-Nie! Tylko dla jaj!

Idzie ślimak pod górkę i śpiewa:
-Za rok może dwa...
A drugi schodzi i śpiewa:
-Czterdzieści lat minęło.

Przychodzi mała żmija do mamy żmii i pyta:
-Mamo czy My jesteśmy jadowite?
-Czemu pytasz?
-Bo przed chwilą ugryzłam się w język.

-Jasio co ty rysujesz?
-Psa.
-A gdzie ogonek?
-Jeszcze w kałamarzu.

Ogłoszenia!!!

,,Wdowiec bez nałogów pozna kobietę, która by mu dokończyła sweter na drutach".

,,Zamienię teściową na psa. Może być wściekły".

,,Jest do sprzedania duży dwuletni buldog. Jada wszystko. Szczególnie lubi dzieci".
CytatTaaaak. To moje prawdziwe i jedyne hobby! Wieczorami jeszcze robie na gorzkich drutach z wełny robionej z archaicznych, nuklearnych robaków krwiopijczych. Chcesz sweterek?nie, ale chce sie ruchac, a okaryna dziala na mnei pobudzajaco
191
Teraz możesz mi udziergać sweterek na drutach.
No nie dzieci przecież

Na drutach swetry i szaliki, a wyszywac głównie haft Richelieu ( pisownia z pamięci, moze być zła ) Serwetki, bierzniki i obrusiki
Po czym poznać, że przesadziłaś/łeś z kawą...:))))

1. Otwierasz drzwi zanim ktoś zapuka.
2. Jeździsz na nartach nawet pod górę.
3. Zawsze dostajesz bilet pospieszny, nawet parkingowy.
4. Masz kubek do kawy z obrazkiem swojego kubka do kawy.
5. Pielęgniarka musi mieć kalkulator naukowy, aby zmierzyć twój puls.
6. Skończyłeś robić sweter, choć nie masz pojęcia jak robi się na drutach.
7. Mielisz ziarnka swojej kawy w swoich ustach.
8. Spisz z otwartymi oczami.
9. Filmy video oglądasz na PLAY FF.
10. Jedyny czas, kiedy tak w zasadzie stoisz nieruchomo jest podczas trzęsienia ziemi.
11. Twój ulubiony kubek do kawy jest ubezpieczony w PZU.
12. Zostałeś pracownikiem miesiąca w kawiarni a nigdy nie byłeś tam zatrudniony.
13. Zużyłeś w tym tygodniu trzy pary butów do tenisa.
14. Zacząłeś obgryzać paznokcie innych ludzi.
15. Nie mrugnąłeś od ostatniego księżycowego zaćmienia.
16. Twój T-shirt mówi: "Bezkofeinowa kawa to sprawka diabla"
17. Jesteś tak rozdygotany, że ludzie używają twoich rak by rozmieszać swoja margerite.
18. Na komputerze potrafisz napisać sześćdziesiąt słów na minutę... stopami...
19. Nie pocisz się... Ty sączysz się.
20. Przetarło się uszko na twoim ulubionym kubku.
21. Zapominasz rozwinąć Snickers'a przed zjedzeniem.
22. Wybudowałeś miniaturę miasta z małych plastikowych mieszadełek.
23. Ludzie dostają rozstroju nerwowego od samego patrzenia na ciebie.
24. JACOBS posiada zastaw hipoteczny na twoim domu.
25. Ludzie mogą testować baterie w twoich uszach.
26. Twoje, nomen omen, kubeczki smakowe są tak zdrętwiałe, że mógłbyś wypić wszystko.
27. Kiedy stajesz gdzieś na wzgórzu zaczynasz słyszeć radio, choć nie masz odbiornika.
28. Kiedy ktoś pyta. "Jak się masz?", Ty mówisz: "Dobrze... do ostatniej kropli."
29. Chcesz być poddany kremacji, bo tylko tak możesz spędzić swoja wieczność w konsystencji mielonej kawy.
30. Pragniesz powrócić jako kubek kawy w swoim następnym życiu.
31. Twoje urodziny są świętem państwowym w Brazylii.
32. Byłbyś skłonny posiedzieć bez przymusu w tureckim wiezieniu.
33. Mówisz doskonale po arabsku, choć nigdy nie brałeś lekcji.
34. Twój termos to po prostu mała cysterenka na kółkach.
35. Twoje wargi trwale są ukształtowane w popijającej pozycji.
36. Nawet w sennych spacerach spieszysz się.
37. Możesz pracować dłużej niż króliczek Energizer'a.
38. Twój nerwowy ruch można odnotować na skali Richtera.
39. Twoje trzy ulubione rzeczy w życiu to... kawa przedtem, kawa podczas i kawa po.
40. Swoją sztuczną szczękę zamaczasz w reszcie wieczornej kawy.
gdy Paddy ubrał sweter który zrobiłam na drutach (z ekscytacją kolekcjonowałam każde nowe zdjęcie w tym sweterku)



a który to sweterek, wklej jakąś fotkę Padzika w tym sweterku
Skoro odgadłam to muszę teraz jakąś tajemniczą osobę ja podać

Zrobiła na drutach dla Pada sweterek?

Wybaczam ci padangi
Jej, chyba wyciągnę druty i wełnę z szafy bo wzór Kelly'sowego swetra znam na pamięć....
Może by tak dziewczyny jakiś sweterek na drutach wydziargały?
sweterek
(taki tradycyjny przez panią Wesley na święta dziergany na drutach, mam nadzieje, że może być)
gryzące swetry robione na drutach i strasznie sztywne jeansy, ktorych w dzieciństwie nienawidziłam a w każdą niedzielę mama mi kazał się w nie wbijać.
Widzę, że czas chyba coś zrobić na drutach.
Brawo piękny sweterek
FAJNY SWETEREK ZACZEłAM ROBIC TYL POTEM DWA PRZODY W SKOS I musze kupic druty na żylce potem reszte. zastanawiam sie nad skosami czy to 2x oczko prawe 1 lewe.....i znow ???
[pozdrawiam
śliczny sweterek, w takich chwilach żałuję, że nie robię na drutach
Dziewczyny, pomocy!!!!!!
Kupiłam grubą włóczkę (na druty nr.7) i nie mam na nią pomysłu.Może ktoś ma jakiś schemat, bo włoczka jest cudna, a ja mam zaćmienie, szczególnie wyraźne po długiej nieobecności w ojczyźnie,
Pozdrawiam serdecznie ,
A ja muszę Ci powiezieć,że uwielbiam robić z chińskich/a może to japońskie/ schematów.Jeśli dopasuję druty i włóczkę do potrzebnych rozmiarów,to na tych schematach jest wszystko:po ilu rzędach ujmować,ile oczek,ile dodawać,jak często itd.Czasem jest tylko problem z oznaczeniami,ale zdarza się to rzadko.
Najlepiej jak schemat jest rozrysowany w całości,ale często sie zdarza,że jest wykrój i na nim podane są potrzebne informacje,np.swetr oznaczony numerem 2 http://bbs.bianzhirenshen...c44bb13b911.jpg
jest wykrój przodu i tyłu,powyżej chyba sa rękawy
przód i tył-szerokośc 53,5 cm-ilość nabieranych oczek-94
Na wysokości 42,5 cm=106 rzędów wyrabiamy pachy ujmując z obydwu stron
2-2-1 w co 2 rzedzie 2 oczka 1 raz
2-1-4 w co 2 rzędzie 1 oczko 4 razy,co daje w sumie -8 oczek
Na środku tyłu 1,5 cm od góry/od dołu należy obliczyć z rysunku 42,5+24-1,5=65cm-zamykamy środkowe 28 oczek,a następnie 2-1-1/w co 2 rz 1 raz 1 oczko z obywu stron,potem 2 rzędy prosto.
Na wysokości 42,5+ 24cm zakańczamy wszystkie oczka /24o=13,5 cm/na ramionach/2 części/
W przodach robimy tak samo ujęcie pach,a przy dekolcie mamy
zamykamy środkowe 4 oczka=2,5 cm,przerabimy prosto o góry/w 2 częściach,każde osobno/8cm=20 rzędów
2-1-2 ujmujemy w co 2 rzędzie 1 oczko 2 razy
2-2-3 " " 2 oczka 3 razy
2-1-2 " " 1 oczko 2 razy
4-1-1 " w co 4 rzędzie 1 oczko 1 raz
6-1-1 " w co 6 rzędzie "
I jeszcze 6 rzędów do góry/bez ujmowania.Ramiona zakańczamy tak jak z tyłu.
Jak wykonać rękawy odczytujemy z wykroju.
Prawda,ze łatwe?Wszystko jest na rysunku.
Zamarzył mi się sweterek kopertowy, taki prosty, w kolorze czekolady, na drutach oczywiście robiony, a do tego mam zaćmę jeszcze, więc potrzebuję schematu, opisu, najlepiej po polsku
Bjanna skąd ja to znam moja mama też wtedy dziergała ile tylko się dało
a dziś nic nie robi ani na szydełku (w każdym pokoju firankę robioną na szydełku)
ani na drutach i nawet nie wyszywa

sweterek śliczny
No coz zdjecie jest troche male zeby mozna bylo dokladnie zobaczyc szczegoly ale wydaje mnie sie ze ten sweterek jest akurat robiony na drutach a nie na szydelku.
buziaczek, śliczny jest ten sweterek i kolorek taki piękny, oj czemu ja na drutach nie umiem robić . Ogromne brawa za wykonanie tego cudnego dziełka
Z dużym opó nieniem, bo nie mogłam czytać listy, przeczytałam cudny wiersz
Henia i natychmiast chciałam mu odpisywac w tonie bałwochwalczym.Ale po
Twoim liscie iolu już nic chyba dodać się nie da. Podpisuję się pod nim
natomiast obiema rękami, a gdybym miała ich więcej, też bym się podpisała.
Tak trzymać, Heniu! Elżbieta.


Subject: Re: Ariadna robi na drutach

Przepraszam, że tutaj, ale wiersza Henia nie ma na serwerze - zniknął.
A nie mogłam przecież go ominąć, pominąć, zostawić ot tak.

:ARIADNA ROBI NA DRUTACH

:A kiedy cyrk gwiazdozbiorów wróci wieczorem na Kretę
:kiedy nam liście pożółkną, palce pożółkną i dusza
:Ariadna siądzie by robić tysiącooki sweter
:wszystkowidzący pulower dla starca Tezeusza

:Przędza się przędzie jak dawniej
:przędza odtwarza labirynt
:w lewo i w supły i w wiry
:zgodnie a potem przestawnie
:w dźwięku puszczonej cięciwy
:w dźwięku napiętych strun liry
:coraz to nowe są oczy
:przędza się przędzie jak dawniej

:I już wyczerpał się wątek i nic się więcej nie zdarzy
:miecz pozostanie na ścianie, nigdzie nie pójdzie już piechur
:wszystkowidzący pulower rozmawia z piaskiem na plaży
:a pod pachami ma zmarszczki nazbyt częstego uśmiechu

Robienie na drutach samo w sobie zawsze mnie śmieszyło (chociaż i mnie się
zdarzało), no i zaraz po tytule pomyślałam sobie - będzie śmiesznie.
A teraz nie jest, przeciwnie, jest smutniej niż było. Bo właśnie to sprawił
Twój wiersz - smutek. Ktoś zarzucał (bardzo ogólnie ale i mnie przecież?),
że bawimy się tu w interpretacje, że to nie tak - bo kogo to obchodzi, więc
dzisiaj nie o interpretacjach, dobrze. Dzisiaj emocje - górnolotnie będzie
przez chwilę - które mną targają, albo dopiero co zaczną to robić.
Świetny wiersz. W każdym oczku przedzierganym na drugi drucik jest ta
mityczna przygoda, jest lęk  przed nieodnalezieniem zagubionego, przed jego
utratą. W drugim rzędzie są uczucia - nie tylko te najpiękniejsze, nie -
prawe, lewe, prawe, lewe, prawe, prawe, prawe, lewe, lewe, lewe - więc jest
i ból i cierpienie i strach, niedowierzanie... Znowu i znowu, na przemian
jak przygoda, już prawie proste niesplątane nici, jest więc lirycznie i
straszno, jest potwór i miłość i wiara i nadzieja (znowu pompatycznie). I
koniec, koniec nici, koniec wątku (motka), koniec przygód. Zostaje ciepło
domowego ogniska i ten uśmiech, który wywołuje we mnie uśmiech.
Wiem, że piszę zbyt dużo, ale nie mogę się oprzeć, żeby nie pochwalić tych
"wszystkowidzących" oczek, tych wielu... tysiąca. I, że przemijanie... ach!
Heniu... robisz coś, co udaje się niewielu. Sprawiasz tym wierszem, że
czuję
się jakbyś ze mną rozmawiał, nie tylko opowiadał - rozmawiał, prowadził
dialog - a to o wiele więcej. Czuję się potrzebna temu wierszowi jako
czytelnik. Takie wiersze to perły.

iola

ps. raczej do a_r

::o :o :o

te same trzy rozdziawione? :-)

iola



_________________________________________________________________________
Get Your Private, Free E-mail from MSN Hotmail at http://www.hotmail.com.

Share information about yourself, create your own public profile at
http://profiles.msn.com.


>